114

Przechodzą i kończą z Night City. Cyberpunk 2077 nie potrafi zatrzymać przy sobie graczy

Cyberpunk 2077 miał być przygodą nie na kilkadziesiąt godzin, ale na długie miesiące. Okazuje się jednak, że gra nie potrafi utrzymać przy sobie graczy na dłużej. Wiedźmin 3 radził sobie z tym lepiej.

Skończyłem i wziąłem się za inne produkcje

Opowiem Wam szybko jak wyglądała moja przygoda z Cyberpunk 2077. Kupiłem grę w wersji na PlayStation 4, ale grałem na PlayStation 5. Przemęczyłem się z problemami technicznymi (w moim przypadku były to częste crashe, w tym nawet na napisach końcowych). Zaliczyłem wątek fabularny, wiele misji pobocznych, ale nie wszystkie. Nie wyczyściłem też mapy – spędziłem w grze łącznie 49 godzin i mam dość. Po pierwsze tej wersji, po drugie sztucznego, „nieżywego” miasta. Część znajomych wciąż się przy produkcji CD Projekt RED bawi, inni zrobili tak jak ja – zaliczyli i biorą się za coś innego. Na pewno wrócę, przejdę jeszcze raz, wyczyszczę wszystkie misje poboczne, ale dopiero kiedy dostanę łatkę dla PlayStation 5 – nie ukrywam, że po części żałuję, że poznałem Night City w tak kiepskim konsolowym stanie. Zdecydowanie lepsze wrażenia mam przy Assassin’s Creed: Valhalla, choć fabularnie i jeśli chodzi o bohaterów, polska produkcja jest kilka poziomów wyżej. A od zaliczenia CP2077 skończyłem już dwie mniejsze gry – trochę nie spodziewanie, bo myślałem, że będę w tym tytule siedział dużo dłużej tak, jak robiłem to z poszczególnymi częściami GTA czy Wiedźminem.

Wychodzi jednak na to, że wielu graczy ma tak samo, a część pewnie odpadła w trakcie i postanowiła poczekać na techniczne łatki usprawniające grę – również na PC. Skąd takie przypuszczenia? Zobaczcie sami.

[/okladka]

Cyberpunk 2077 dość szybko traci graczy na platformie Steam, spadek zainteresowania grą szacuje się na 79%, a to trzykrotnie szybciej niż w przypadku Wiedźmina 3. I ja rozumiem, że mamy tu dużo krótszy główny wątek fabularny, ale jednak Night City miało być żyjącym miastem, w którym będziemy chcieli spędzić setki godzin. Jak widać nie wszyscy. Jestem bardzo ciekawy jak temat wygląda na GOG, Epic Games oraz konsolach – ale tego typu danych na pewno nie uzyskamy – konsolowe edycje były dużo gorsze od wersji na PC, więc tu może być dużo gorzej.

Oczywiście gra będzie notować wzrosty po kolejnych łatkach, doczekamy się też DLC, a później pewnie trybu multiplayer, jednak takie wyniki nieco zaskakują – to nie jest fabularna produkcja, którą powinno się przechodzić i o niej zapomnieć. To sandbox z dużym miastem, który miał starczyć na więcej niż niecały miesiąc zabawy.

źródło: 1, 2