Felietony

CyanogenMod - 5 najlepszych rzeczy, jakie dał nam niezależny software

GU
Grzegorz Ułan
1

CyanogenMod i różne jego modyfikacje towarzyszyły mi w zasadzie od samego początku mojej przygody z Androidem. Te 5 najlepszych rzeczy jakie dał mi/nam CyanogenMod można by tak naprawdę zamknąć w jednej - dawał poczucie wolności i uniezależnienia się od powolnych aktualizacji systemu Android, zarówno przez producentów smartfonów, jak i operatorów.

CyanogenMod - krótka historia

CyanogenMod to dzieło developerów Cyanogen Inc., którzy od 2009 roku regularnie udostępniali swoje niezależne oprogramowanie open source, oparte na kolejnych wydania Androida, począwszy od wersji 1.5 aż do Androida Nougat oznaczonej numerkiem 7.1. Ostatnia wersja CyanogenMod 14.1 wydana została pod koniec 2016 roku, kiedy to firma Cyanogen Inc. ogłosiła zamknięcie tego projektu oraz prac nad Cyanogen OS.

Przez te wszystkie lata kolejne wersje CyanogenMod pozwalały tworzyć niezliczone ilości modyfikacji w postaci przeróżnych romów dostępnych wraz z instrukcją instalacji czy działających funkcji na XDA-Developers.

Swoją przygodę z Androidem zaczynałem od HTC Hero, piękny telefon z charakterystycznym trackballem i kształtem, który robił wrażenie, na pokładzie miał aktualnego Androida, z którego mogłem się cieszyć do następnej aktualizacji, której oczywiście nie mogłem się doczekać, więc po raz pierwszy zrootowałem telefon i od tego czasu zaczęła się nieustająca zabawa z wgrywaniem, co rusz nowego romu. Tak było z HTC Hero, tak było później z HTC Desire Z, S i HTC M7, zatrzymałem się na Huawei P9, to był pierwszy i ostatni telefon z Androidem, w którym nie dobrałem się do jego oprogramowania, bo dość długo była aktualna wersja na ten model.

Sprawiało mi to niesamowitą frajdę, nie było praktycznie miesiąca, w którym był nie wgrał i nie testował jakiegoś nowego romu. Jak już wspominałem na początku dawało mi to poczucie wolności i brak konieczności na liczenie czasu do następnej aktualizacji, którą wypuści producent, a ta później przejdzie przez operatora. CyanogenMod pozwalał też na daleko idące modyfikacje i możliwość korzystania z funkcji, których bym się nie doczekał w oficjalnym oprogramowaniu. Nie brakowało też mocno zaawansowanych personalizacji systemu, na przykład włączanie lub wyłączanie ikon w pasku powiadomień czy przesuwanie zegarka na środek, czy wielu innych zmian w wyglądzie systemu.

Coś nie działało, jakiejś nowej funkcji nie udało się odblokować? Za tydzień pojawiała się nowa wersja z adnotacją - wszystko już działa. Kupiłeś starszy model smartfona na Allegro, zapomniany i nie wspierany już przez producenta? Nie ma problemu, na XDA-Developers znalazłeś rozwiązanie i po godzinie masz najnowszą wersje Androida na swoim smartfonie.

Oczywiście był czas, że korzystanie ze zrootowanych smartfonów z CyanogenMod niosło też ze sobą pewne ograniczenia, takie jak nie działające aplikacje bankowe, ale i z tym nasi programiści poradzili sobie i nawet IKO udało się w końcu uruchomić na takich urządzeniach.

Bardzo dobrze i miło wspominam ten czas, możliwość zaawansowanej modyfikacji i korzystanie z najnowszych wersji Androida w zasadzie bez przerwy dawała mi sporo satysfakcji i zadowolenia z posiadanego smartfona. Jednak koniec projektu CyanogenMod, to był w zasadzie koniec mojej przygody z Androidem, kilka miesięcy później przesiadłem się na iOS.

CyanogenMod, czyli Lineage OS

Na szczęście developerzy skupieni wokół projektu CyanogenMod nie pozwolili mu umrzeć i stworzyli nowy projekt LineageOS. Na stronie tego projektu z czasem zaczęły pojawiać się niezliczone ilości zmodyfikowanych wersji Androida na niezliczone ilości modeli smartfonów.

Znajdziecie tu wersje na kilka modeli smartfonów Asusa, Google, HTC, Huawei, Lenovo, LG czy Motoroli, a jeśli nie znajdziecie tu swojego telefonu z pomocą przychodzi nadal niezawodne forum XDA-Developers, gdzie znalazłem nawet najnowszą wersję na wspomniany wyżej HTC One (M7), czyli smartfon, który swoją premierę miał 7 lat temu.

Niezależny soft, jak Cyanogenmod, wciąż ma rację bytu?

Mimo, że przesiadłem się na iPhone, patrząc po historii aktualizacji Androida na kolejnych smartfonach, wydaje mi się, że to ma nadal rację bytu. Sam fakt publikacji nowych wersji Androida na tak stare modele jak M7 i mnóstwo zadowolonych komentarzy na forum, myślę, że to jeszcze przez wiele lat będzie potrzebny projekt.

Twórcy Lineage OS zdają sobie też z tego doskonale sprawę i nieustannie wzbogacają bazę instalatorów zmodyfikowanych wersji Androida na swoich stronach, a te służą innym fanom zapomnianych już modeli smartfonów do ożywiania ich w postaci najnowszego systemu na ich pokładzie. No i co za tym idzie, nowych funkcji, wyglądu i personalizacji.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: