5

Cubli – poruszający się sześcian, który chciałby mieć każdy geek

Istnieje kategoria rzeczy, które same w sobie nie mają praktycznych zastosowań, ale są tak fajne, że każdy chciałby mieć coś takiego u siebie. No może nie każdy w ogóle, ale np. każdy geek i miłośnik technologii. Taki jest właśnie Cubli – sześcian, który sam w sobie nie ma praktycznego zastosowania, ale mógłbym patrzeć na niego […]

Istnieje kategoria rzeczy, które same w sobie nie mają praktycznych zastosowań, ale są tak fajne, że każdy chciałby mieć coś takiego u siebie. No może nie każdy w ogóle, ale np. każdy geek i miłośnik technologii. Taki jest właśnie Cubli – sześcian, który sam w sobie nie ma praktycznego zastosowania, ale mógłbym patrzeć na niego godzinami, jak chodzi czy balansuje na jednym ze swoich ośmiu rogów. Tak, to nie pomyłka, dobrze przeczytaliście.

Cubli, mimo, że z zewnątrz jest zwykłym sześcianem, potrafi balansować na jednej z krawędzi bądź jednym z rogów, potrafi też przemieszczać się, a także samodzielnie podnieść się z pozycji leżącej na boku do balansowania na rogu. Wszystko to będąc zwykłym sześcianem z zewnątrz, bez kółek jezdnych czy wysięgników. Technologia, która to umożliwia kryje się w środku i nie wychyla się poza szkielet tego tajemniczego pudełka.

vlcsnap-2013-12-23-09h44m38s233

Za wszystkie pozornie nadnaturalne zdolności sześcianu odpowiadają trzy koła zamachowe precyzyjnie sterowane za pomocą silników bezszczotkowych i wbudowanej baterii. Oczywiście nie mogło zabraknąć wbudowanego komputera i szeregu czujników. Sama technologia nie jest może nadzwyczajna. Koła zamachowe stabilizują sześcian na zasadzie żyroskopu. Zgromadzona w nich energia przy gwałtownym zatrzymaniu jest w stanie poderwać sześcian najpierw do stania na krawędzi, a później do stania na wierzchołku. Jest to trochę podobne do utrzymywania równowagi przez Segway’a, który zamiast kół zamachowych wykorzystuje dwa koła mające kontakt z podłożem.

To co robi wrażenie, to nie teoria, lecz praktyka czyli wprowadzenie teorii w życie. Kiedy patrzymy na sześcian, który nagle, bezbłędnie staje na krawędzi, a później na wierzchołku, bez chwiania się na boki, jakby podtrzymywały go niewidzialne linki, albo jakby to był film puszczony od tyłu, zaczynamy rozumieć, że to nie byle co. Sześcian może poruszać się w dowolnym kierunku, dzięki możliwości obracania się wokół własne osi podczas stania na wierzchłku, kontrolowanemu upadkowi i przetaczaniu się przez własną krawędź, niczym zdalnie sterowany samochód, tyle, że znacznie wolniejszy.

cubli-v5

Jakby tego było mało Cubli jest odporny na działające na niego siły zewnętrzne. Można próbować go popchnąć czy zmienić kąt nachylenia płaszczyzny na której się znajduje, a sześcian pozostanie niewzruszony, jak gdyby nigdy nic się nie stało.

Sześcian został zaprojektowany przez Federalny Instytut Technologii w Zurychu – polecam obejrzeć materiały umieszczone pod tym linkiem. Chociaż sam sześcian wygląda na razie jak zabawka, zastosowana w nim technologia może docelowo posłużyć w budowie samodzielnie łączących się w większe układy robotów, stabilizacji satelitów czy podczas eksploracji innych planet. Ja już dzisiaj chętnie zobaczyłbym takie urządzenie w swoim domu. Wskaźnik fajności wychodzi poza skalę. Może jeszcze zdążę napisać list do Mikołaja?

Na informację o Cubli trafiłem w serwisie Engadget.