33

Coraz większa ilość gier free to play. World of Warcraft w wersji darmowej do 20 levelu

Nie tak dawno pisałem, że Team Fortress 2 stał się grą tzw. free to play, czyli można w nią grać za darmo, a jedyne koszty jakie może ponieść gracz, to zakup nakryć głowy, który nie wpływa na samą grę, ale pozwala nadać postaci, którą gramy, indywidualny charakter. Tak więc jakiekolwiek wydatki nie są do gry w żaden sposób konieczne. Jak się okazuje, […]

Nie tak dawno pisałem, że Team Fortress 2 stał się grą tzw. free to play, czyli można w nią grać za darmo, a jedyne koszty jakie może ponieść gracz, to zakup nakryć głowy, który nie wpływa na samą grę, ale pozwala nadać postaci, którą gramy, indywidualny charakter. Tak więc jakiekolwiek wydatki nie są do gry w żaden sposób konieczne. Jak się okazuje, tego rodzaju rozwiązania mogą być bardziej dochodowe, niż sprzedawanie gier w sposób, jaki to miało miejsce do tej pory.

Frank Gibeau, szef Electronic Arts, największego wydawcy gier na świecie, stwierdził że gry free to play staną się niedługo bardzo istotne dla rynku, w tym również dla samego EA. Nie wspomniał o tym, że taki sposób uwalnia wydawców od problemów piractwa, a graczy od zabezpieczeń DRM.

Jak podaje serwis Mashable, Blizzard Entertainment podjął podobne kroki, udostępniając darmową wersję World of Warcraft, najpopularniejszej gry MMORPG (Massively Multiplayer Online Role Playing Game) wszech czasów. Blizzard przyjął sprytną strategię, umożliwiając osiągnięcie 20 levelu postaci za darmo. Aby postać gracza mogła dalej awansować na kolejne poziomy, konieczne jest wykupienie pełnej wersji gry. Pomysł o tyle przebiegły, że gracz który wciągnął się w grę na tyle, żeby osiągnąć w niej 20 poziom, łatwo nie odpuści i będzie chciał zakupić pełną wersję, podczas gdy wyłożenie określonej kwoty na grę, zanim się w nią zagrało, mogło stanowić barierę nie do przekroczenia dla niektórych graczy.

Niestety darmowa wersja gry posiada znacznie więcej ograniczeń, nie pozwalając graczowi gromadzić więcej niż 100 jednostek złota, dołączać do gildii itp., co w sumie powoduje, że granie w darmową wersję gry jest zupełnie innym doświadczeniem w porównaniu z jej płatną wersją. Dlatego osobiście średnio podoba mi się takie podejście do tematu gier free to play. Jaki sens ma granie w darmową wersję gry, skoro z góry wiadomo, że jest się na straconej pozycji w stosunku do graczy z płatną wersją gry.

Uważam, że Valve znacznie lepiej rozwiązało swoją wersję darmowej gry, nie wprowadzając tak wyraźnego rozróżnienia pomiędzy graczami, którzy zakupili grę wcześniej, a nowymi graczami, dla których dostępna jest wersja darmowa. Do tego mikropłatności pozwoliły całkowicie zrezygnować z wersji płatnej. Jeśli robić grę darmową, to niech naprawdę opiera się na dobrowolnych mikropłatnościach, zamiast udawać, że jest darmowa, podczas gdy to po prostu trochę dłuższe demo.