Wczoraj wieczorem Cinema City świętowało otwarcie swojego nowego multipleksu w Warszawie. Mieści się on w Galerii Północnej, gdzie po raz pierwszy w Warszawie znalazły się sale wyposażone w system Dolby Atmos. Na otwarciu gościł CEO Cinema City - Moshe J. Greidinger.

Mieszczący się na drugim piętrze Galerii Północnej multipleks Cinema City tylko do dziś nosi miano najnowszego w rodzinie. Tak się złożyło, że po wczorajszym otwarciu następuje kolejne, właśnie dzisiaj na Wyspach Brytyjskich. W żaden sposób nie umniejsza to jednak próby podjętej przez sieć kin, która jako pierwsza wprowadza do Warszawy system dźwięku Dolby Atmos. Jako pierwsze w Polsce na taki krok zdecydowało się Multikino, które wybrało Katowice pod koniec 2013 roku, czyli blisko 4 lata temu. Na prawdziwy rozkwit i popularyzację systemu Dolby Atmos musieliśmy jednak zaczekać aż do tego roku.

To właśnie na przestrzeni 2017, również za sprawą dysków Ultra HD Blu-Ray oraz platformy Netflix, Dolby Atmos może zagościć w naszych domach. Co więcej, ścieżka dźwiękowa w tym standardzie pojawia się także na tradycyjnych nośnikach Blu-Ray, więc nie jest wymagane posiadanie telewizora i odtwarzacza wspierającego płyty UHD BD. Nic jednak nie zastąpi seansu kinowego, na który wybieramy się, by zobaczyć najświeższe produkcje, ale część osób robi to także z sympatii do dużego ekranu i nagłośnienia. Dla takiego entuzjasty zagadnień technologicznych jak ja, pojawienie się Dolby Atmos w kinach, to fantastyczna wiadomość. Czy dla typowego widza różnica w ogóle będzie dostrzegalna? Czy podczas projekcji faktycznie można usłyszeć coś więcej?

Dolby Atmos to prawdziwy krok naprzód

Zmiana oparta jest o dwie zasadnicze modyfikacje. Po pierwsze, oprócz głośników otaczających widzów dookoła, sale obsługujące dźwięk Dolby Atmos, posiadają dodatkowe głośniki umieszczone na suficie. W domowych warunkach nie jest wymagane montowanie głośników pod sufitem, gdyż niektóre zestawy kina domowego oferują kolumny działające na zasadzie odbijania dźwięku od stropu, ale sprawą oczywistą jest, że zmierzający w naszym kierunku dźwięk bezpośrednio z głośnika zrobi większe wrażenie. Drugą ze zmian, jest sposób zapisu dźwięku. Nie jest on przypisywany do żadnego konkretnego kanału (oprócz centralnego, z którego słyszymy dialogi), lecz zapisywana jest jego pozycja w przestrzeni. To sprawia, że te najbardziej zaawansowane systemy mogą go w pełni wykorzystać, tworząc bliskie rzeczywistemu otoczenie. W przypadku mniejszej liczby głośników, strumienie dźwięku są odpowiednio przetwarzane, by również zabrzmieć jak najlepiej.

W każdej z dwóch sal nowego Cinema City znajdziemy aż 16 głośników znajdujących się nad naszymi głowami. Wraz z tymi za ekranem, po bokach i na tyle sali tworzą system Dolby Atmos. Ale by uświadczyć wszystkich dobroci nowej technologii, musimy także posiadać film wyprodukowany z takim udźwiękowieniem. Ich liczba cały czas rośnie, studia przygotowują zremasterowane wersje filmów z Dolby Atmos, ale do polskich kin wciąż wprowadza się ich niewiele. Jeżeli zechcecie sprawdzić Dolby Atmos na własnych uszach, wybierając seans upewnijcie się, że film, na który się wybieracie wykorzystuje tę technologię.

Najbliższa szansa nadarza się juz teraz, ponieważ oparty na książce Stephena Kinga horror „To” trafia do kin właśnie w wersji z Dolby Atmos. Miałem już okazję wziąć udział w pokazie tego tytułu właśnie na sali z nowym systemem dźwięku i jestem zachwycony. Tak się składa, że kilka dni wcześniej obejrzałem ten sam film w tradycyjnej wersji, więc na świeżo mam szansę porównać wrażenia z obydwu seansów. Choć „To” nie jest filmem akcji, gdzie Dolby Atmos mógłby pokazać pełnię swoich możliwości, to i tak kilka scen pokazuje, na co go stać. Starając się nie zdradzać zbyt wiele z fabuły filmu powiem, że scena w starym, zniszczonym domu, gdzie nad głowami bohaterów (i naszymi) zaczął trzeszczeć sufit, a chwilę później usłyszeliśmy jęki i krzyki, wypadła znakomicie i to chyba jeden z flagowych przykładów zastosowania Dolby Atmos. Do końca roku pojawią się jeszcze co najmniej dwa filmy, na które będzie warto się wybrać: Blade Runner 2049 i Kingsman: Złoty Krąg – zasmakować tego jak będą brzmieć umożliwiły już teraz zwiastuny, które zaprezentowano wczorajszego wieczora.

Cinema City w Polsce. Popularność kart Unlimited

O wcześniejszych, atualnych i przyszłych działaniach Cinema City opowiadał podczas konferencji szef firmy Mooky Greidinger. Operujące od 17 lat w Polsce Cinema City dzierży miano największej sieci kin w naszym kraju – dotychczas otwarto 34 multipleksy, na które składa się 365 sal kinowych. To spory kawałek ogólnej działalności Cinema City, gdyż Polska znajduje się na drugim miejscu wśród krajów, gdzie multipleks jest dostępny. Wyprzedzają nas tylko Wyspy Brytyjskie, gdzie po przejęciu Cineworldu w ręce firmy trafiło ponad tysiąc sal (119 multipleksów). W ciągu pierwszego roku po otwarciu kina w Polsce sprzedano 18 milionów biletów. Dziś, 17 lat później, Cinema City liczy na kilkukrotnie większy wynik, gdyż przy utrzymaniu obecnego trendu prawdopodobnie uda się przekroczyć liczbę 60 milionów sprzedanych biletów.



Jak zaznacza Greidinger, Cinema City nie dostrzega rywala w serwisach VOD czy telewizji. Wyjście do kina traktowane jest na równi z innymi rozrywkami „na zewnątrz” – restauracje, koncerty, wydarzenia sportowe – a we wzroście liczby odwiedzających ma pomóc program Unlimited, o którym już wielokrotnie na Antyweb pisaliśmy. Nie poznaliśmy jednak żadnych szczegółowych statystyk związanych z popularnością kart Unlimited, choć Greidinger był o to wprost pytany. „Ogromny sukces” – to jedyna wskazówka, jaką usłyszeliśmy. „Popularność jest większa, niż zakładaliśmy. Polski rynek nie będzie potrzebował 10 lat, by osiągnąć poziom popularności programu w Wielkiej Brytanii” – kończy. W regionie europejskim Cinema City może cieszyć się z niemałych sukcesów – wystarczy powiedzieć, że wyprzedza je tylko Odeon należący do giganta z USA, czyli AMC, które posiada rozsiane multipleksy po całych Stanach. Różnica wynosi około 800 ekranów – Odeon może pochwalić się blisko 3 tysiącami (2916), podczas gdy Cinema City (wspólnie z Cineworld) oferuje 2158 sal. Po krótkich kalkulacjach otrzymujemy też robiącą wrażenie liczbę 10 tysięcy pokazów każdego dnia, a 2016 rok zamknięto liczbą 100 milionów obsłużonych klientów. W odróżnieniu od konkurencji, Cinema City nie zamierza jednak skręcać w kierunku wydarzeń specjalnych (transmisje sportowe, spektakle teatralne) czy technologii VR. Wypowiedzi Greidingera były jednoznaczne – być może powstanie coś, co połączy obydwa te światy, ale kino VR per se nie ma jeszcze podstaw do istnienia.

W polskim kinie dzieje się dużo dobrego

Jestem kinomaniakiem. Potrafię znieść (do pewnego stopnia) zachowania innych widzów – gdy zachodzi potrzeba, zwracam im uwagę przypominając, gdzie się znajdują. Nic nie zastąpi bowiem wyjścia do kina, premiery na dużym ekranie i odpowiedniego nagłośnienia, które trudno jest odtworzyć w domowych warunkach. Tym bardziej, gdy mówimy o systemie Dolby Atmos – ten zagościł już w sieciach Multikina, Heliosa oraz Cinema City. Przypomnę też, że Multikino wprowadziło także laserowy projektor 4K. Teraz wszystko w rękach dystrybutorów, którzy muszą zadbać o filmy o odpowiednich parametrach. A warto!