23

CI Games: 700 tys. sprzedanych egzemplarzy Lords of the Fallen. Dodatek w drodze!

Udało się! Lords of the Fallen zostało dobrze przyjęte przez rynek, posypały się ósemki i dziewiątki w recenzjach, gracze wykazali entuzjam, a sprzedaż nie rozczarowała. Na konferencji zorganizowanej w swojej warszawskiej siedzibie CI Games podsumowuje swoją najnowszą premierę i ujawnia plany na przyszłość. Będzie się działo! CI Games to jeden z największych rodzimych deweloperów. Firma […]

Udało się! Lords of the Fallen zostało dobrze przyjęte przez rynek, posypały się ósemki i dziewiątki w recenzjach, gracze wykazali entuzjam, a sprzedaż nie rozczarowała. Na konferencji zorganizowanej w swojej warszawskiej siedzibie CI Games podsumowuje swoją najnowszą premierę i ujawnia plany na przyszłość. Będzie się działo!

CI Games to jeden z największych rodzimych deweloperów. Firma narobiła apetytu dobrze sprzedającą się (łącznie w liczbie 3,5 mln egzemplarzy) pierwszą częścią Sniper: Ghost Warrior – na tyle dużego, że dwójka koniec końców okazała się rozczarowaniem. W międzyczasie zobaczyliśmy jeszcze dynamiczny shooter Alien Rage, który jednak stanowił jedynie przystawkę do dania głównego. Lords of the Fallen okazało się natomiast tytułem, na który było warto czekać. Teraz twórcy ujawniają szczegóły dotyczące debiutu swojej produkcji.

O Lords of the Fallen pisaliśmy już niejednokrotnie, więc skupmy się na całej otoczce. Budżet produkcji robi wrażenie, bo łącznie sięgnął kwoty 42 mln złotych. Do powstania LotF przyczyniło się łącznie 170 osób (w dwóch krajach – w Polsce i w Niemczech), a gra trafiła na 72 rynku w 13 wersjach językowych. Rezultaty okazały się zadowalające, o czym świadczą chociażby oceny recenzentów zdominowane przez siódemki, ósemki i dziewiątki w dziesięciostopniowej skali.

20141106_094515

Gra przyciągnęła też liczną społeczność. Tylko na Twitchu streaming organizowany przez CI Games przyciągnął 552 tys. widzów. Na Steamie wkradła się natomiast na pozycję lidera w rankingu bestselerów. CEO CI Games, Marek Tymiński w swoim wystąpieniu przyznał, że sprzedaż w tym kanale okazała się w pełni satysfakcjonująca. Ogółem na dzień 1 listopada nakład przekroczył 700 tys. egzemplarzy. Przy czym nie są to dane ze wszystkich źródeł, więc niewykluczone, że liczba ta jest większa. Pewnym jest natomiast, że w ciągu 4 dni od premiery LotF trafił łącznie do 200 tys. graczy (i są to egzemplarze faktycznie kupione). Największy udział w sprzedaży ma, co akurat zaskoczeniem chyba nie będzie, konsola PlayStation 4. Zresztą Sony jest partnerem CI Games, więc nie pozostaje to bez wpływu na wyniki sprzedażowe.

Co dalej? Oczywiście dodatki. CI Games nie ukrywa, że już pracuje nad rozszerzeniem fabularnym, które opowie o wydarzeniach po zakończeniu głównego wątku gry. Twórcy tym razem skupią się na elemencie eksploracji – opróćz głónej ścieżki uświadczymy ogrom sekretów, kryjówek i alternatywnych ścieżek. Pojawią się nowi przeciwnicy i nowe bronie. Ku czemu będziemy zmierzać? Ku mądrości (potędze?) upadłego boga chronionej przez potężnego (a jakże) bossa – stąd też tytuł rozszerzenia „Gdzie mądrość spotyka władzę”.

Mamy z czego być dumni? Jasne! CI Games kuje żelazo póki gorące. Podejrzewam, że nie jest to ostatni dodatek do LotF, choć o trybie multiplayer nie wspomniano ani słowem. Zaprezentowane wyniki pokazują jednak, że nie był on wcale niezbędny, Mamy kolejny produkt eksportowy, silną markę i rewelacyjną grę. CI Games, nie zepsuj tego!