25

Chwalmy polski crowdfunding! Będzie gra planszowa na podstawie „Pana Lodowego Ogrodu”

Chyba każdy miłośnik polskiej fantastyki kojarzy czterotomowy cykl Jarosława Grzędowicza „Pan Lodowego Ogrodu”. Jeżeli wśród czytelników Antywebu również są tacy, to pewnie ucieszy ich wiadomość, że zobaczymy niedługo grę planszową na jej podstawie. A to dzięki finansowaniu społecznościowemu. W serwisie Wspieram.to jakiś czas temu pojawiła się kampania crowdfundingowa, mająca właśnie na celu możliwość stworzenia gry […]

Chyba każdy miłośnik polskiej fantastyki kojarzy czterotomowy cykl Jarosława Grzędowicza „Pan Lodowego Ogrodu”. Jeżeli wśród czytelników Antywebu również są tacy, to pewnie ucieszy ich wiadomość, że zobaczymy niedługo grę planszową na jej podstawie. A to dzięki finansowaniu społecznościowemu.

W serwisie Wspieram.to jakiś czas temu pojawiła się kampania crowdfundingowa, mająca właśnie na celu możliwość stworzenia gry planszowej na podstawie „Pana Lodowego Ogrodu”. Kto książki czytał, ten powinien wiedzieć, że to wdzięczny materiał na planszówkę.

Zdaje się, że padł rekord – do tej pory największą kampanią crowdfundingową była zbiórka na Polak Potrafi, w ramach której wpłacono niecałe 100 tysięcy (chodziło o organizację festiwalu). W ramach akcji na Wspieram.to udało się natomiast zebrać dobrze ponad sto tysięcy złotych (w momencie pisania tekstu dokładnie 105 035), podczas gdy potrzebne było „jedynie” 60 tysięcy. Jak na polskie warunki, to świetny wynik, ale i wymagania były spore.

Do końca zbiórki został jeszcze jeden dzień. Jeżeli chcecie wesprzeć twórców swoją gotówką, to wciąż macie szansę. To może być przy okazji forma złożenia pre-orderu na grę, którą otrzymamy jeżeli wpłacimy 190 złotych albo więcej.

Finansowanie społecznościowe w Polsce rozwija się powoli, ale jak widać, rozwija się. Ostatnio nie brakuje nie tylko zrealizowanych, ale i medialnych kampanii. Po zbiórce na Piwne Imperium pojawiła się kampania wrocławskich studentów, którzy chcieli poleciecieć do Stanów Zjednoczonych na finał konkursu organizowanego przez NASA.

Widać też, że dojrzewają projekty. Okej, dalej nie brakuje zbiórek w stylu „mam fajny pomysł, chciałbym wstawić materace do starego Volkswagena i pojechać na Bałkany – w zamian wyślę Wam zdjęcia”, ale zdecydowanie częściej niż jeszcze paręnaście miesięcy temu można znaleźć naprawdę wartościowe kampanie. Kluczem do sukcesu jest zresztą wkład własny. Przykładem niech będzie Pan Lodowego Ogrodu – jego twórcy piszą, że przed rozpoczęciem zbiórki pracowali nad prototypem przez dwanaście miesięcy (oczywiście po godzinach pracy „etatowej” – za coś trzeba żyć).