4

Nie wierzę, że Chrome po tej aktualizacji wydłuży czas pracy laptopów o 2 godziny

google chrome logo
Google Chrome lubi żreć zasoby, o czym wie zapewne większość z użytkowników przeglądarki. Twórcy chcą jednak jakoś temu zarazić, wprowadzając nowe rozwiązania.

Funkcja eksperymentalna przeglądarki Google Chrome ma na celu zmniejszyć apetyt przeglądarki na energię. Chrome potrzebuje jej całkiem sporo, co wielu użytkownikom po prostu przeszkadza. Idą jednak zmiany, a właściwie są na ten moment testowane. Jeżeli wszystko pójdzie po myśli twórców, czas pracy baterii zostanie wydłużony nawet o 2 godziny. Oczywiście trzymam za te wizję kciuki, ale coś trudno mi w nią uwierzyć.

Google Chrome wydłuży czas pracy baterii do dwóch godzin

Na papierze wszystko wygląda bardzo obiecująco. Twórcy zdają sobie sprawę, że ich przeglądarka jest bardzo zasobożerna. W przypadku otwarcia wielu kart przeglądarka potrafi wyciskać ze sprzętu naprawdę dużo, męcząc go czasem do granic możliwości. Planowana aktualizacja oprogramowania sprawia, że w konkretnych schematach użytkowania żywotność baterii zostanie porządnie wydłużona.

Które rozszerzenia najbardziej spowalniają Chrome’a i komputer? Sprawdźcie tę listę

W Chrome 86 znalazła się eksperymentalna funkcja, która odpowiada za wyłączenie niepotrzebnych timerów JavaScriptu i trackerów działających w tle. Testy na 36 otwartych kartach pokazały, że czas pracy baterii wydłuża się o 2 godziny. Przetestowano również sytuację, w której dany użytkownik ogląda filmy na YouTubie w jednej z tych kart. Jak można było się spodziewać, w tym wypadku zysk dla użytkownika był dużo mniejszy. Wynosił on jednak 36 minut, co i tak jest całkiem optymistycznym scenariuszem. Zachęcam oczywiście do dokładniejszego przyjrzenia się wynikom testów. Nie ma też jednoznacznych przesłanek, które utwierdziłyby nas w przekonaniu, że testowa funkcja w ogóle zostanie oficjalnie wprowadzona.

Chrome na Androida wkrótce… przyspieszy? Aplikacja doczeka się 64-bitowego wsparcia

Czy ufam tym optymistycznym wynikom? Tak średnio. Staram się być dobrej myśli, ale obawiam się, że ostateczny wynik może być dużo mniej optymistyczny. Nie chodzi przecież o to, by przeglądarka funkcjonowała dobrze tylko w laboratoryjnych warunkach, prawda? Wielu użytkowników zwraca też uwagę, że twórcy powinni skupić się na całkowicie innych aspektach przeglądarki, odciążając ją w inny sposób, co byłoby z korzyścią dla użytkowników ze wszystkich urządzeń. Biorąc pod uwagę, że na razie nie mamy jeszcze pewności, że uda im się chociaż kwestia z bateriami, cóż… trzeba czekać. Oby na to czekanie wystarczyło nam baterii.