Android

Chrome i Android pięknieją na naszych oczach

KK
Konrad Kozłowski
56

Gdy pod koniec 2014 roku opisywałem Wam swoją "przeprowadzkę" z iOS-a na Androida nie ukrywałem, że jednym z powodów dla mojej decyzji były zmiany wizualne w Androidzie. Platforma mobilna Apple od zawsze mi się podobała, lecz na tle zmian w iOS7 to Android jest teraz w moim skromnym rankingu liderem w kategorii UI. Material Design to najlepsze, co spotkało Google. Styl ten dosięgnął teraz także przeglądarki Chrome w wydaniu desktopowym, a wspomnianego Androida czeka nie lada zmiana.

Więcej Material Design!

Już w poprzednich wydaniach Chrome możliwe było uaktywnienie nowego interfejsu w Material Design, lecz zdecydowałem się na to dopiero przed kilkoma dniami. Na chwilę obecną wydaje się on być już na tyle dopracowany, że nie będą czekać na nas żadne nieprzyjemne niespodzianki czy problemy - przeklikałem niemalże wszystkie zakamarki Chrome'a i nie natrafiłem na żadne niedociągnięcie. Rozwiązanie wciąż traktowane jako eksperyment, lecz możecie bez obaw aktywować je we "flagach" w najnowszym wydaniu Chrome.

A jakie wrażenie robi nowy wygląd?

W mojej ocenie: wyśmienite. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie to, jak dobrze nowy wygląd przeglądarki współgra z Windows 10. Interfejs obydwu produktów przygotowywano stosując niemal różne podejście, dlatego miałem pewne obawy, że gdy pojawi się już tak wyczekiwany interfejs MD w Chrome, to dysonans pomiędzy systemem operacyjnym a przeglądarką będzie zbyt duży. Okazuje się, że kilka wspólnych cech, jak chociażby "spłaszczenie" elementów interfejsu, jest w pełni wystarczające. Nowy Chrome wydaje się być... delikatniejszy. Czcionka jest wyraźnie "lżejsza", jak i wszystkie ikony. Nie do końca odpowiada mi zwiększone pole każdej z kart na górnym pasku, lecz można do tego przywyknąć i po prostu przestać zwracać na to uwagę. Jestem bardzo ciekaw jak na tę zmianę zareagują tzw. "zwykli użytkownicy".

Dobre zmiany w Androidzie

Nie mniejsze emocje wzbudza druga ze spraw, którą chciałbym poruszyć, czyli zapowiedziane przez Google zmiany w projektowaniu aplikacji na Androida. Do tej pory dolny nawigacyjny pasek był jednoznacznie kojarzony z systemowymi programami w iOS oraz projektowanymi z myślą o tym systemie aplikacjami, lecz już wkrótce ulegnie to zmianie. Niedawno zaktualizowane wytyczne tworzenia aplikacji dla Androida zawierają wskazówki odnośnie wykorzystania takiego panelu nawigacyjnego. Do tej pory w roli tej występował najczęściej przycisk "hamburger" w jednym z rogów ekranu, po którego wybraniu wysuwany był panel boczny ze spisem sekcji. Przemieszczanie się pomiędzy nimi wymagało się wykonania jednej czynności więcej.

W odróżnieniu od aplikacji na iOS, w tych dla Androida pasek ten będzie znikał podczas przewijania zawartości ekranu, oczywiście w celu zwiększenia dostępnej przestrzeni. Zmiana ta nie oznacza też, że "hamburgerowe menu" zostaje całkowicie wycofane. Jeżeli aplikacja będzie posiadała do dwóch sekcji, to wykorzystane powinny być "zakładki" umieszczane w górnej części ekranu. Jeżeli sekcji jest sześć i więcej, to do gry powraca właśnie aktywowane przyciskiem "hamburger menu". W pozostałych okolicznościach - od trzech do pięciu sekcji - wskazane jest wykorzystanie wspomnianej nowości: dolnego paska nawigacyjnego.

Jest to bardzo dobra decyzja i mam nadzieję, że deweloperzy oraz projektanci jak najszybciej podchwycą tę nowinke i wprowadzą odpowiednie poprawki w swoich aplikacjach. Takie rozwiązanie doskonale sprawdza się na iOS od wielu, wielu lat i jestem jego prawdziwym zwolennikiem. Dowodem na to, jest moje ogromnie niezadowolenie ze zmiany, którą poczyniło Apple w aplikacji Muzyka, gdzie dolne "menu" zostało zastąpione całkowicie niepraktycznym rozwijalnym menu w centrum ekranu.

Google jest już w trakcie procesu aktualizacji własnych aplikacji - Zdjęcia Google już jakiś czas temu doczekały nowej metody nawigacji, co zmusiło mnie do zmiany przyzwyczajenia, lecz koniec końców pozytywnie wpłynęło na każdorazową interakcję z aplikacją. Googlersi doskonale zdają sobie sprawę jak wiele pracy jeszcze przed nimi (wystarczy wspomnieć o przeglądarkowych wersjach Gmaila czy Kalendarza, które nie doczekały się jeszcze odświeżenia), lecz każde takie działanie w dobrym kierunku pozwala optymistycznie spoglądać tę bliższą i tę bardziej odległość przyszłość.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu