6

Chcesz zarabiać na wysyłaniu smsów?

Jeśli w swojej umowie masz nielimitowane wysyłanie smsów, to wystarczy, że ściągniesz specjalną aplikację – Bazuc, a jej właściciele zapłacą ci $0,001 za jedną wiadomość. Niektórzy zarabiają ponoć nawet $135 na miesiąc. Niestety aplikacja została wyrzucona z Google Play, a na jej autorów padły oskarżenia o przekręt. Niemniej tysiące ludzi im zaufało. Na własne ryzyko. […]

Jeśli w swojej umowie masz nielimitowane wysyłanie smsów, to wystarczy, że ściągniesz specjalną aplikację – Bazuc, a jej właściciele zapłacą ci $0,001 za jedną wiadomość. Niektórzy zarabiają ponoć nawet $135 na miesiąc. Niestety aplikacja została wyrzucona z Google Play, a na jej autorów padły oskarżenia o przekręt. Niemniej tysiące ludzi im zaufało. Na własne ryzyko.

O Bazuc stało się głośno miesiąc temu kiedy, kiedy aplikacja pojawiła się w androidowym sklepie. Pojawiła się i niedługo potem zniknęła. Jednak w międzyczasie zdołały ją pobrać dziesiątki tysięcy osób. Teraz ściągnięcie jej też nie jest problemem, bo wystarczy wejść na oficjalną stronę, na której jednak znajdują się wyraźne ostrzeżenia.

Nie instaluj tej aplikacji jeśli nie masz nielimitowanych smsów.

Bazuc wykorzystuje właśnie tę lukę w umowie z operatorami, która pozwala ludziom na smsowanie bez końca. Jednak to „bez końca”, w rzeczywistości może doprowadzić do reakcji telekomu.

Nie ustalaj limitu wysyłanych wiadomości zbyt wysoko, bo może to poskutkować zablokowaniem telefonu.

Jak przyznają sami twórcy, do tej pory spotkało to tylko 10 osób, ale lepiej jest chuchać na zimne. Zdecydowanie bardziej uprzykrzające życie może być za to:

Instalując Bazuc możesz otrzymywać losowe wiadomości, bądź połączenia od naszych klientów.

Niestety tego praktycznie nie da się uniknąć, ponieważ właściciele Bazuca, oferują swoje usługi dużym podmiotom (wiele banków z Afryki czy Stanów Zjednoczonych), które za pomocą ich „sieci” mogą rozsyłać do swoich klientów kody aktywacyjne czy inne monity.

Aplikacja przyciągnęła do siebie uwagę firmy Lookout zajmującej się mobilnym bezpieczeństwem.

Bazuc nie jest oprogramowaniem malware, ale ci którzy go zainstalują, ryzykują ujawnieniem prywatnych informacji, a numer telefonu będzie znany powszechnie.

Tymi słowy prezes Lookout ostrzegł na firmowym blogu przed instalacją aplikacji. Zastanawiające jest jednak jak klienci banków czują się z informacją, że ważne dla nich wiadomości przechodzą przez urządzenia osób trzecich, a także jak sytuację rozwiązały banki. Wydaje mi się, że nie jest to wcale przypadkiem, że aplikacja zrobiła karierę właśnie w USA i w Afryce. Nie od dziś wiadomo, że przepisy dotyczące prywatności w Stanach mogą budzić wiele zastrzeżeń dotyczących prywatności użytkowników. Natomiast popularność na kontynencie Afrykańskim może wynikać ze stosunkowo szerokiego rozpowszechnienia tam telefonów, a także braku perspektyw dotyczących innych form zarobku.

Sami twórcy bronią się jednak przed oskarżeniami Lookout:

Chcemy aby wszystkie nasze wiadomości były kodami weryfikacyjnymi, albo alarmami. Reklamy czy spam szkodzą także naszej pozycji, więc robimy wszystko, aby je wyplenić. Uważam, że jest to sytuacja, wygrana – wygrana. Dajemy klientom niską cenę, sami zarabiamy pieniądze, a dzięki nam tysiące ludzi na całym świecie.

Bazuc wypłaca swoim klientom $25 000 miesięcznie, ale zastanówmy się czy w Polsce też można tak zarabiać. Odpowiedź brzmi raczej nie. Ponieważ nielimitowane smsyw umowach z telekomami zwykle dotyczą obszaru Polski, a jak do tej pory nie natrafiłem na ślad jakiejś instytucji działającej w naszym kraju, która współpracowałaby z Bazuc.

Może to i dobrze…

Foto Money in black mobile phone via Shutterstock