9

Nie ma co narzekać, zapowiada się super! Nowy interaktywny program Netflix nadchodzi

Jeszcze do wczoraj nie było jasne, jakiego typu programy interaktywne Netflix zamierza przygotować, ale pierwszy z nich jest dla nas sporą wskazówką. Eksperymentów ciąg dalszy, dlatego nie mogę się doczekać!

Po wpisaniu w wyszukiwarkę na Netflix hasła „interactive” nie znajdziemy zbyt wielu produkcji, ale Netflix planuje to zmienić. Wszystko zaczęło się od tytułów animowanych, które skierowane były naturalnie do najmłodszych widzów, ale dzięki temu mogliśmy zobaczyć, jak Netflix widzi przyszłość tego rodzaju tytułów. Udało się nawet przerobić grę Minecraft na wersję współpracującą z platformą Netfliksa, ale wszyscy czekaliśmy na coś innego.

Wtedy, zaledwie kilkadziesiąt godzin przed premierą, Netflix zapowiedział premierę specjalnego odcinka popularnej serii Black Mirror. Było jasne, że będzie to pierwsza aktorska produkcja interaktywna, którą będzie nam dane przetestować. O kulisach Black Mirror: Bandersntach rozmawialiśmy z twórcami oraz gwiazdami – gorąco zachęcam do tamtych materiałów, bo pozwalają zrozumieć, jak trudno jest przygotować taką produkcję. Od rozwiązań technicznych i technologicznych po pracę na planie.

Polecamy: Sekrety Black Mirror: Bandersnatch – wywiad z twórcami i gwiazdami

Nie było jasne, jak długo przyjdzie nam czekać na następny interaktywny program. Opinie na temat Black Mirror Bandersntach były różne – część widzów nie widzi siebie w roli kierowcy, który ma nie tylko decydować o losach bohaterów, ale także śledzić to wszystko na tyle uważnie, by móc wrócić do niektórych momentów w fabule i podążyć inną ścieżką.

W 100% zgadzam się z tym, co powiedzieli nam na spotkaniu Charlie Brooker i Annabel Jones, scenarzyści Czarnego Lustra: elementy interaktywne nie mogą być dodatkiem wsadzonym na siłę. To musi być integralna część produkcji, by wydawała się naturalna i była najlepszym z możliwych sposobów na opowiedzenie danej historii. Przy Bandersnatch czułem, że tak właśnie jest i cieszyłem się seansem przez cały czas. Jak będzie teraz?

Ustami Cindy Holland (Vice President of Original Content w Netflix) zapowiedziano nową serię interaktywną z Bearem Gryllsem w roli głównej. To nazwisko mogliście już kiedyś słyszeć, bo zrobiło się o nim głośno za sprawą programu Szkoła przetrwania i kilku innych, gdzie przede wszystkim prezentował sztukę survivalu starając się przetrwać samodzielnie w najtrudniejszych warunkach. Wszystko rejestrowały kamery i tylko w sporadycznych przypadkach udzielano mu pomocy. Były żołnierz brytyjskich sił specjalnych ma też w dorobku kilka książek i poradników.

Ale teraz jego najważniejszym projektem jest ten przygotowywany wspólnie z Netfliksem. Tytuł serii to „You vs. Wild” i będzie mieć premierę 10 kwietnia. Będzie to pierwsza tego rodzaju produkcja, w której będziemy mogli znaleźć się na miejscu Beara Gryllsa i podejmować za niego decyzje. Holland przyznała podczas prezentacji, że Netflix nadal po prostu eksperymentuje z interaktywnymi produkcjami i skierowanie się ku rodzinnemu programowi po tak ciężkim filmie jak Bandersnatch jest raczej właściwą decyzją.

Zobacz też: Black Mirror: Bandersnatch – recenzja. To był dziwny interaktywny seans

Nie powinniśmy się raczej obawiać zalewu produkcjami interaktywnymi. Pozostają one wciąż tytułami powstającymi tylko wtedy, gdy stoi za nimi konkretna idea. Jestem naprawdę ciekaw tego, jak to będzie wyglądać i czego dokładnie będzie dotyczyć program. Na tę chwilę przygotowano dla nas niby-interaktywny zwiastun, w którym użytkownik szuka informacji o tym „co powinienem zrobić, gdy spotkam krokodyla” i na ekranie pokazuje się informacja o połączeniu przychodzącym FaceTime. Możemy je odebrać lub odrzucić – wybierzcie po prostu odpowiedni link w opisie filmu.