Technologie

Canon uczy jak omijać zabezpieczenie w drukarkach, bo brakuje chipów

KP
Kamil Pieczonka
2

Producenci drukarek robią od kilku lat wszystko, aby utrudnić korzystanie z akcesoriów firm trzecich, głównie tonerów i pojemników z tuszem. Korzystają przy tym z dedykowanych chipów, których jednak również brakuje i wtedy pojawiają się problemy.

Canon tłumaczy jak obejść zabezpieczenie

Praktycznie każdy producent drukarek stosuje jakiś mechanizm typu DRM (digital rights management) aby maksymalnie utrudnić korzystanie z nieoryginalnych zamienników pojemników z tuszem lub tonerem. Trudno im się dziwić, bo często najtańsze drukarki sprzedawane są nawet poniżej kosztów produkcji, a producent zamierza zarobić przede wszystkim na eksploatacji. W przypadku najtańszych modeli komplet tuszy/toner może kosztować mniej więcej tyle co sama drukarka, więc "uwiązanie" klienta do oryginalnych produktów to gwarancja dodatkowego przychodu. Narracja producentów jest jednak inna, oficjalnie chodzi głównie o to aby zapewnić jak najlepszą jakość druku, a ta możliwa jest przecież tylko z oryginalnymi pojemnikami. To chyba i tak nie jest tak denerwujące, jak fakt, że drukarka nie będzie drukować na czarno, jeśli brakuje jej niebieskiego/żółtego/czerwonego tuszu ;-).

Abstrahując już jednak od praktyk producentów, niemal wszyscy korzystają obecnie ze specjalnych chipów, które "autoryzują" dany pojemnik z tuszem/tonerem w drukarce. Bez tego drukarka zazwyczaj nie zacznie drukować. Sens takiego zabezpieczenia jest nieco dyskusyjny, bo firmy trzecie już dawno te mechanizmy rozgryzły i oferują kompatybilne rozwiązania, ale nie powstrzymuje to nikogo przed ich stosowaniem. Jednak w czasach braku półprzewodników może się z tego zrodzić poważny problem. Tak jak w przypadku Canona, który między innymi na swoich niemieckich stronach zamieszcza taki komunikat:

Ze względu na utrzymujący się na całym świecie niedobór komponentów półprzewodnikowych firma Canon stoi obecnie przed wyzwaniami związanymi z zamawianiem niektórych komponentów elektronicznych, które są wykorzystywane w naszych materiałach eksploatacyjnych do naszych drukarek wielofunkcyjnych (MFP). Aby zapewnić ciągłość i niezawodność dostaw materiałów eksploatacyjnych, zdecydowaliśmy się dostarczać materiały eksploatacyjne bez elementu półprzewodnikowego do czasu przywrócenia normalnego łańcucha dostaw.

Problem dotyczy kilkunastu modeli profesjonalnych drukarek laserowych z rodziny imageRUNNER, do których sprzedawane obecnie oficjalnie przez Canona tonery nie mają swojego półprzewodnikowego elementu. Przez to toner nie jest rozpoznawany przez drukarkę i powoduje błąd, który jednak można całkiem łatwo obejść. Zostało to wyjaśnione na powyższej stronie. Jednocześnie drukarka nadal może sprawnie działać, choć utraci między innymi możliwość poinformowania o niskim stanie tonera. Bez chipa mechanizm działa zerojedynkowo, czyli nagle ze 100% zrobi się 0% i konieczna będzie wymiana tonera. Nowe tonery pojawią się w sprzedaży w lutym i będą oferowane do odwołania. Póki co nie wiadomo, czy podobna sytuacja może w przyszłości spotkać inne modele tego producenta.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: