13

Brakuje Ci motywacji? Poszukaj jej na Moteevate.com

Autorem poniższego tekstu jest Krzysztof Wąsowski. Brak Ci motywacji? Nie masz chęci czytać kolejnej książki pod tytułem samomotywacja? Oto portal dla Ciebie Moteevate.com. Nie każdy ma takiego problemy, czasem brakuje chęci, czasem brakuje siły, a czasem brakuje potrzeby tworzenia lub robienia czegoś. Wyobraźmy sobie drogę do naszego celu, jako ścieżkę w ciemnym ponurym lesie, w […]


Autorem poniższego tekstu jest Krzysztof Wąsowski.

Brak Ci motywacji? Nie masz chęci czytać kolejnej książki pod tytułem samomotywacja? Oto portal dla Ciebie Moteevate.com. Nie każdy ma takiego problemy, czasem brakuje chęci, czasem brakuje siły, a czasem brakuje potrzeby tworzenia lub robienia czegoś.

Wyobraźmy sobie drogę do naszego celu, jako ścieżkę w ciemnym ponurym lesie, w którym jesteśmy sami jak palec, a celem jest chatka na samym końcu lasu. Bardzo daleko widzimy ją jako mały, malutki punkcik gdzieś na horyzoncie. Straszne prawda? Teraz wyobraźmy sobie, że nie jesteś sam. Metr za tobą idzie wesoła gromadka złożona z najbliższych przyjaciół i rodziny, która na każdym kroku jest z tobą. Gdy tylko się potkniesz lub stwierdzisz, że celu nie osiągniesz, bo (niepotrzebne skreślić) za daleko/ nie masz siły/ nie uda nam się/ droga jest za długa/ nie poradzimy sobie/ bolą nas nogi/ nie umiemy/ jesteśmy za głupi. To ta grupa ludzi za tobą położy rękę na twoim ramieniu i szepnie słowo otuchy. Usłyszysz, że w ciebie wierzą, bo niema nikogo tak silnego jak ty. W tym momencie nabierasz otuchy, bo wiesz że nie jesteś sam, że ktoś jest za tobą i cię motywuje.

Problem zaczyna się w momencie kiedy tych osób nie ma na wyciągnięcie ręki, często w życiu jesteśmy zdani na siebie. No dobra tak było kilka lat temu, teraz żyjemy w czasach Web 2.0, Social Mediów i portalu Moteevate.com.

Czym jest Moteveete.com? Jest to platforma społecznościowa, ale nie pokroju Facebooka czy Twittera. Odróżnia ją jedno, motywacyjne podejście do społeczności. Ludzie zrzeszają się we wspólnoty, w których ognisku jest wspólny dla nich cel. Chodzi o to, że ludzie motywują się nawzajem. Jak tłumaczy założyciel, Dov Biran dzięki jego pomysłowi więcej ludzi będzie realizowało swoje marzenia, będą bardziej zmotywowani by osiągać założone cele.

Założyciele serwisu wierzą, że w społeczeństwie jeszcze nie zginęło uczucie empatii i chcą wspierać sukcesy innych ludzi. Sam serwis opiera się na prostym schemacie, zakładamy konto dalej możemy skorzystać w gotowych planów i celów lub stworzyć własne, określić ramy czasowe wyznaczonego celu i finalnie zaprosić znajomych, którzy będą nas poganiać/motywować do pracy nad osiągnięciem celu.

Podejrzewam, że pierwszym pytaniem po przeczytaniu powyższego akapitu jakie przyjdzie do waszych głów będzie: a po co komu taki portal, przecież istniej Facebook? Nie odpowiem wprost, proszę zastanówcie się jakiego celu, który sobie obraliście nie osiągnęliście? Czy byliście sami? Czy podzieliliście się nim z innymi, nawet tak prozaicznym celem jak schudnięcie czy zakup nowego samochodu). Ok. w głowie macie pewnie odpowiedzi, a teraz zastanówcie się co by było gdyby 30, 40 lub 50 waszych znajomych mówiło, że warto oszczędzać/chodzić na siłownię/zdrowo się odżywiać? Gdyby wam mówiło codziennie – jesteś wstanie to osiągnąć, wierzę w Ciebie! Oczywiście zyskalibyście więcej energii, siły i motywacji do dalszej drogi by osiągnąć wasz upragniony cel! Więc już macie odpowiedź po co taki serwis powstał, niestety nie zawsze mamy przy sobie najbliższych znajomych co prawda w dobie tanich połączeń telefonicznych moglibyśmy zadzwonić do naszych najbliższych, tylko pytanie czy chciało by się nam obdzwaniać 30-50 osób?

Tyle o zagadnieniach socjologiczno-psychologicznych, teraz do rzeczy. Portal nie opiera się na samym motywowaniu i dobrych słowach. Na portalu możemy odnaleźć ludzi, którzy już osiągnęli podobny cel do naszego. Są oni skarbnicą wiedzy. Oczywiście możemy skorzystać z ich rad, acz nie musimy. Eksperci, pracujący przy rozwoju serwisu udzielają także porad zarejestrowanym użytkownikom, opracowującym swoje własne plany. Sam serwis jest nie jako zbliżony do systemów zarządzania projektami typu Basecamp, można to także nazwać funkcjami społecznościowymi. Każdy zarejestrowany użytkownik może dodawać zdjęcia i filmy z postępów, dodawać i zapisywać „kamienie milowe” w swoich planach, dzielić poszczególne „kamienie milowe” na mniejsze zadania etc. Dodatkowo dzięki forum dyskusyjnym podzielonym tematycznie mogą opowiedzieć o swoich bólach, aspiracjach lub wątpliwościach.

Informacje o naszych celach mogą być ukryte, jeżeli nie chcemy nie musimy się nimi dzielić z wszystkimi użytkownikami tego portalu. Możemy ukryć widoczność i pozwolić np. tylko naszym najbliższym znajomym oglądać nasze postępy.

Sam portal jest bezpłatny. Nie spotkamy także żadnych reklam, które odciągały by użytkowników od ich celów. Portal zarabia na poradach eksperckich, z których użytkownicy mogą skorzystać (ale nie jest to obowiązkowe), a także na zakupach w tzw. Actionplan Store. Jest to sklep, w którym możemy kupić plan naszego sukcesu, podzielony już na „kamienie milowe” i pomniejsze cele. Jednak większość planów jest darmowa, cena płatnych nie przekracza 1,99$.

Sam portal bardzo mi się podoba, pomysł jest ciekawy to na pewno, jednak nie umiem jednoznacznie ocenić czy odniesie sukces. Możliwe że pomoże wielu osobom osiągnąć wymarzony cel i przyczynić się do rozwoju zarówno osobistego jak i na polu zawodowym. Z drugiej strony oglądając dziś wystąpienie Dereka Siversa mam pewne wątpliwości. Polecam film z jego wystąpieniem.

Jestem skłonny stwierdzić, że portal ma szasnę w społeczeństwie amerykańskim na sukces. W polskich realiach może się to nie udać. Czas pokaże jak będzie naprawdę. Pytanie czy Polacy są ludźmi, którzy wesprą swoich internetowych znajomych w dążeniu do sukcesu? Czy naprawde musimy się dzielić naszymi planami i czekać na motywacje?