82

Analiza informacji z „body cams” policjantów pokazuje, że są mniej uprzejmi dla czarnych

police
No i stało się! Jest badanie, które na podstawie dużej ilości informacji wykazało, że policjanci w USA posługują się trochę mniej uprzejmym językiem wobec czarnych. No to wpadli… teraz nie ma już odwrotu, bo wiadomo o co chodzi: to przejaw rasizmu, prawda? Ok, zagalopowałem się, podejdźmy do tematu jeszcze raz, bo to całkiem ciekawe.

Przede wszystkim zacznę od tego, że badanie w żaden sposób nie informuje o motywacji do takiego czy innego postępowania. Natomiast różnice w zachowaniu policjantów (różnej rasy, nie tylko białych) są na tyle subtelne, że stają się widoczne dopiero po głębszej analizie.

Nagrania z codziennej pracy

W Stanach Zjednoczonych policjanci mogą być wyposażeni w kamery, które noszą na swoim mundurze przez cały dzień, po to żeby później nie było żadnych wątpliwości co do zaistniałych sytuacji. Po co zdawać się na opinie świadków, albo raport samego policjanta, skoro można jak na dłoni zobaczyć co się wydarzyło w takim czy innym momencie? Wynikiem takiego myślenia jest wdrożenie tzw. „body cams”.

Wszyscy wyobrażamy sobie, że tego typu nagrania mogą być przydatne tylko wtedy, gdy dojdzie do jakiejś strzelaniny, wypadku, aresztowania… Jednak okazuje się, że gdyby tak wziąć trochę nagrań ze służby policjantów i poddać je odpowiedniej analizie, to można uzyskać naprawdę interesujące informacje zwrotne.

Na czym polegało to konkretne badanie?

Nowe badanie o którym mowa, dotyczy materiałów pochodzących z miasta Oakland w stanie Kalifornia. Utworzono ponad 36 tys. fragmentów/wycinków rozmów, pochodzących z ok. 1000 zatrzymań kierowców przez policjantów. Następnie poddano je ocenie, która powinna być możliwie obiektywna, tzn. zwykli ludzie otrzymali część wspomnianych fragmentów rozmów do weryfikacji pod kątem tego czy ich zdaniem były tam przejawy uprzejmości, szacunku, formalnego zachowania, czy może wręcz przeciwnie itp.

Studenci uczestniczący w badaniu nie mieli pojęcia czy oceniają wypowiedzi skierowane do kogoś białej czy czarnej rasy. Mimo tego wyniki pokazały, iż wypowiedzi które faktycznie były skierowane do czarnych kierowców, charakteryzowały się mniejszym stopniem szacunku, niż te skierowane do białych kierowców.

Prawie jak Big Data

Przede wszystkim, to ciekawe że jest możliwość odkrycia takich schematów. Chodzi mi o to, że normalnie byłoby trudno o tego typu „feedback”, jednak dzięki rejestrowaniu informacji z otoczenia przez cały czas pełnienia służby, pojawiła się taka możliwość. Druga sprawa to fakt, że różnice w stosowanym języku były dość subtelne, więc wykrycie ich to już większa sztuka. Nie chodzi tu o to, że do jednych policjanci mówili dzień dobry, a do drugich wykrzykiwali obraźliwe epitety. Mowa tu o drobnych rzeczach, takich jak stosowanie zwrotów typu: „dude” albo „bro” do czarnych kierowców, albo proszenie ich o trzymanie rąk na kierownicy.

W stosunku do czarnych policjanci byli trochę mniej formalni czy np. mniej uprzejmi. Chodzi o minimalne, ale jednak faktyczne różnice, które zostały wykryte przez ludzi bez wiedzy o rasie uczestników rozmowy. Mniej uprzejmi w stosunku do czarnych byli również czarni funkcjonariusze. Co to znaczy? Nie mnie to oceniać. Jest badanie, są wyniki, to tyle w temacie.

Ciekawe jest to, że w przyszłości proces wykrywania takich drobnych smaczków w rozmowach mógłby zostać udoskonalony i zautomatyzowany. Być może w przyszłości policjant będzie np. oceniany przez odpowiednie oprogramowanie i otrzyma ocenę tego, jak profesjonalny był podczas danej rozmowy? Jak widać tzw. „body cams” mogą prowadzić do najróżniejszych rzeczy.

Źródło 1, 2, 3