37

„Bezprzewodowa rewolucja” od Apple coraz bliżej

Jeszcze cieńszy iPhone i brak gniazda słuchawkowego – takie rewelacje docierają do nas od kilku tygodni, popierane informacjami z kolejnych źródeł. Tymczasem zniknięcie takowego portu nie będzie oznaczało jedynie nowszych, lepszych(?) słuchawek w zestawie z iPhonem, ale również kolejną dużą zmianę, którą szykuje Apple. A na tę zmianę składać się będą dwie nowości. O pierwszej […]

Jeszcze cieńszy iPhone i brak gniazda słuchawkowego – takie rewelacje docierają do nas od kilku tygodni, popierane informacjami z kolejnych źródeł. Tymczasem zniknięcie takowego portu nie będzie oznaczało jedynie nowszych, lepszych(?) słuchawek w zestawie z iPhonem, ale również kolejną dużą zmianę, którą szykuje Apple.

A na tę zmianę składać się będą dwie nowości. O pierwszej z nich pisał już Paweł, gdy wspominał o rzekomych planach Apple na wykorzystanie portu Lightning do przesyłania dźwięku. Nowe słuchawki, które prawdopodobnie znajdą się w pudełku z iPhonem 7 będą wyposażone właśnie w złącze Lightning, oferujące większe możliwości niż standardowy mini-jack. Spodziewamy się, że w parze z nim pojawi się więc nowy format i być może zostanie on nawet wprowadzony do Apple Music w ramach nowego planu w ofercie. Byłoby to ciekawe posunięcie, gdyż jedyną usługą, która do tej pory próbowała spopularyzować streaming bezstratnego formatu jest Tidal (wcześniej WiMP), lecz bez większych sukcesów.

Spoglądajc na ostatnie lata aktywności Apple w kategorii iPodów już chyba nikt nie ma wątpliwości, że odświeżanie sprzętu jest obecnie jedynie gestem wobec oddanych użytkowników tych urządzeń, aniżeli prawdziwym biznesem dla firmy. Tym bardziej prawdopodobne stają sie informacje o próbach przeniesienia zainteresowania iPodami na iPhone’a, który w swojej nowej wersji będzie oferował coś, czego użytkownicy iPodów zbyt prędko się nie doczekają, o ile w ogóle. Jest jednak jeszcze jedna część tej całej układanki, która zaciekawiła mnie najbardziej.

iPhone6-3Up-AppleMusic-Features-PR-PRINT-1

Najświeższe raporty dotyczące planów Apple wspominają o nowym modelu słuchawek, które najprawdopodobniej będą brandowane marką Beats. Nazwa? AirPods, co może już sugerować czym Apple będzie chciało nas zachwycić w swoim nowym produkcie. Mowa naturalnie o słuchawkach bezprzewodowych. Model ten nie będzie jednak przypominał dotychczasowych produktów w ofercie Beats, ponieważ Apple podąży ścieżką, po której kroczą już Motorola oraz Bragi. Tak się składa, że druga z wymienionych firm właśnie niedawno rozpoczęła wysyłkę zamówionych wcześniej egzemplarzy swoich słuchawek – Dash. Czym się wyróżniają? Powiem krótko: zapomnijcie o kablach. Pojedyncze słuchawki ładowane są w specjalnym etui, posiadają dotykowe panele oraz wbudowany akcelerometr i żyroskop do obsługi niektórych czynności (np. odrzucanie połączenia ruchem głowy). Z telefonem łączą się za pomocą Bluetooth’a, lecz komunikacja pomiędzy samymi słuchawkami odbywa się przy użyciu krótkozasięgowego systemu komunikacji (near-field magnetic induction communication).

Jak na tle tego produktu wypadnie propozycja Apple? Podejrzewam, że funkcje oferowane przez AirPods będą zbliżone, do tego co znajdziemy w produkcie od Bragi, lecz dzięki sile marketingu firmy z Cupertino ich debiut odbije się znacznie głośniejszym echem i zdobędą większą popularność niż konkurencja. Bez problemu więc wyobrażam sobie jednego z pracowników Apple na scenie podczas prezentacji, który zapowiada wyczekiwaną przez wszystkich premierę. Jeżeli iPhone 7 będzie faktycznie wspierał ładowanie bezprzewodowe, to już dziś możemy przypuszczać, pod jakim hasłem odbędzie się wydarzenie poświęcone głównie nowemu iPhone’owi.