Finney od Sirin Labs
9

Społeczność dała 160 milionów dolarów na ten telefon. Nawet Messi go poleca

Bezpieczny smartfon to stwierdzenie, które trudno obiektywnie i uczciwie ocenić. Na dobrą sprawę nie istnieje urządzenie, które zapewniałoby perfekcyjne bezpieczeństwo, a w każdym miesiącu pojawiają się nowe informacje o zagrożeniach dla posiadaczy modeli z Androidem czy iOS. Sporym krokiem naprzód będą jednak dopiero telefony z blockchain.

Ludzie w to uwierzyli

Warto zacząć od tego, że Sirin Labs oficjalnie zaprezentował Finney. Model ten przedstawiono na grafikach jeszcze w zeszłym roku i rozpoczęto kampanię crowdfundingową, która zakończyła się sporym sukcesem. Udało się przez ten czas zebrać dokładnie 157,6 miliona dolarów. Ten wynik robi wrażenie, a dodatkowo nie mówimy o zupełnie nowym producencie. Ta izraelska firma zadebiutowała wcześniej urządzeniem Solarin, wyróżniający się szyfrowaniem danych AES-256 oraz kosmiczną ceną (14 tysięcy dolarów). Teraz jednak podeszli do tematu w bardziej przystępny sposób.

Od strony podzespołów to prawdziwy flagowiec. Dysponuje 6-calowym ekranem o proporcjach 18:9, niewielkimi ramkami, wcięciem u góry, napędza go Snapdragon 845 z 6 GB RAM i 128 GB pamięci wbudowanej ze slotem microSD, a dalej znajdziemy aparat 12 Mpix z f/1.8 oraz kamerkę 8 Mpix z f/2.2. Całością zarządza Sirin OS, bazujący na Androidzie 8.1. Firma chwali się jego bezpieczeństwem oraz certyfikacją przez Google, choć najlepszy test ich oprogramowanie przejdzie dopiero na żywo. Przeciętnie prezentuje się jedynie bateria o pojemności 3280 mAh.

bezpieczny smartfon Finney

Warto wspomnieć, że telefon oferuje nawet drugi wyświetlacz. Tego jednak nie zobaczymy od razu, ponieważ należy najpierw go wysunąć. Nie, nie podeszli do tego w stylu LG czy Meizu. Tu służy on do korzystania z zimnego portfela. Pozwala on generować oraz przechowywać klucze bezpośrednio na urządzeniu bez konieczności łączności z internetem, co zdecydowanie podnosi poziom bezpieczeństwa. Mimo wszystko połączenie z siecią przynosiłoby tu więcej zagrożeń niż korzyści.

Bezpieczny smartfon, ale nie bez wad

Ogółem Finney jest dostępny w przedsprzedaży. Zabawne tylko pozostaje to, że przechodząc na dedykowaną podstronę, zobaczymy jego wizualizację, która ma niewiele wspólnego z aktualnymi grafikami, a pod samym zdjęciem umieszczono napis Wygląd może ulec zmianie. Naprawdę tak trudno zmienić jeden obrazek?

W całym ekosystemie Sirin Labs najważniejsze miejsce zajmuje SRN. Ich autorski produkt można nawet nabyć tylko i wyłącznie w tej walucie, choć jej stawka w dolarów pozostaje zawsze niezmieniona. Całość ma być naturalnie bezpieczna, stanowić pewny portfel kryptowalut, wspierać zdecentralizowane aplikacje oraz zabezpieczać transakcje wykorzystujące blockchain.

bezpieczny smartfon Finney od Sirin Labs

Jeżeli jesteście ciekawi tego, jak firma o nim opowiada, warto obejrzeć poniższy film. W tym wideo chwalą się nawet, że ich pomysł zaaprobował sam Lionel Messi, piłkarz FC Barcelony, uznawany za jednego z najlepszych, o ile nie najlepszego.

Na razie mamy dużo opowieści. Nowe modele z linii Finney wykorzystują dokładnie technologię IOTA od Tanglera, bazującą na blockchainach. W skrócie można opisać je jako łańcuch danych, który jest przechowywany i używany w zdecentralizowanej sieci komputerowej. Nie ma on systemu zarządzania, ani komputera centralnego. W praktyce ta technologia jeszcze nigdy nie została złamana, zresztą stworzona została pod kątem sektora kryptowalut. Na dobrą sprawę najlepiej jest poczekać na wyniki pierwszych testów. Potencjał widzę tu potężny, więc sam sukces zbiórki to sprawa oczywista, choć obawiam się nieco, czy sam producent nie przecenił swoich możliwości.

źródło: The Verge