Bezpieczeństwo w sieci

To samo hasło do banku i Facebooka to bezmyślność, a jednak…

Grzegorz Ułan
6

Warszawski Instytut Bankowości (WIB) oraz Związek Banków Polskich (ZBP) udostępnili wyniki badania „Postawy Polaków wobec cyberbezpieczeństwa 2021”, według których okazuje się, że Polacy postrzegają banki jako liderów w zakresie cyberbezpieczeństwa.

Wprawdzie w porównaniu z poprzednim badaniem spadł odsetek rodaków, którzy wysoko oceniają banki w Polsce z 61% do 54%, jednak to nadal spora przewaga nad kolejnymi na liście firmami technologicznymi czy wojskiem i policją.

Z kolei najmniejszym zaufaniem w kontekście ochrony przed cyberzagrożeniami cieszą się sklepy internetowe oraz media społecznościowe.

Taka ocena banków w Polsce pozwala w zdecydowanej większości korzystać z bankowości elektronicznej, aplikacji mobilnych banków czy z kart płatniczych bez obaw o bezpieczeństwo zgromadzonych środków.

Tak deklaruje 71% badanych, oceniając wysoko standardy banków wdrażane w obszarze cybebezpieczeństwa, które pozwalają czuć się spokojnym lub raczej spokojnym o swoje środki.

Jednak kolejne odpowiedzi mogą wzbudzać niepokój. Polacy tak bardzo oddali bezpieczeństwo swoich środków w ręce banków, że nie czują się współodpowiedzialni za bezpieczeństwo transakcji dokonywanych w sieci.

Od wielu lat, instytucje finansowe ponoszą znaczne koszty związane z rozbudową systemów cyberbezpieczeństwa i stosują liczne narzędzia, aby utrzymywać wysoki poziom tej infrastruktury. Niemniej jak podkreśla WIB i ZBP, odpowiedzialność za bezpieczeństwo usług finansowych spoczywa nie tylko na bankach (jak uważa 74% Polaków), ale w dużej mierze na konsumentach. W związku z powyższym, ekspertów niepokoi fakt, że zaledwie 29% użytkowników bankowości elektronicznej czuje się współodpowiedzialna za bezpieczeństwo transakcji dokonywanych w sieci.

Jak słabym ogniwem w tym całym łańcuchu jest klient, świadczą odpowiedzi na temat stosowanych haseł. Jedynie co trzeci Polak nigdy nie wykorzystuje tego samego hasła w bankowości, co w przypadku poczty e-mail lub mediów społecznościowych. Z kolei 40% z badanych zdarza się to, nawet często lub bardzo często. Kolejne 27% przyznaje, że robi to rzadko lub bardzo rzadko.

Nieco optymizmu dodaje fakt, że połowa z badanych korzysta z silnych i długich haseł złożonych też z liczb czy znaków specjalnych. Z drugiej jednak strony już 23% z nas nie stosuje żadnego zabezpieczenia dostępu do smartfona.

38% wykorzystuje do tego kod PIN, 32% odcisk palca (10% skan twarzy), hasło - 20%, a symbol 18%.

Mimo braku poczucia odpowiedzialności za bezpieczeństwo swoich środków zgromadzonych w bankach, w większości znamy i stosujemy zasady bezpieczeństwa. Prawie 80% z nas nie otwiera załączników w wiadomościach e-mail i nie klika w linki przesłane przez nieznanych nadawców. Ponad 60% natomiast nie przechowuje loginów czy haseł do bankowości elektronicznej w smartfonie lub portfelu, a prawie połowa z badanych ma ustawione limity transakcji.

Na koniec pytanie, które mam nadzieje nie jest zapowiedzią wprowadzenia nowych opłat w naszych bankach. Ankietowanych zapytano czy byliby skłonni ponosić dodatkowe koszty za podniesienie poziomu zabezpieczeń swoich środków i 40% odpowiedziało, że nie - wzrost o 6 p.p. w porównaniu z zeszłym rokiem, ale 39% zgodziłoby się na nie w wysokości kilku złotych miesięcznie, 15% kilkadziesiąt złotych i 6% nie liczyłoby się tu z kosztami.


Badanie w ramach projektu Bezpieczeństwo w Cyberprzestrzeni na zlecenie Warszawskiego Instytutu Bankowości zrealizował Instytut Badań Pollster. Termin realizacji badania: lipiec 2021 roku. Próba: n= 1010 osób. Technika badawcza: badanie zrealizowane metodą wspomaganego komputerowo wywiadu przy pomocy strony www (CAWI).

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu