68

Będziemy bóstwami żyjącymi w Matrixie!

Czy człowieka można „streścić” do względnie prostego programu mieszkającego w pamięci komputera? Co zastąpi krzem? Czy ludzie staną się tak potężni jak bogowie? Michio Kaku, jeden z najsłynniejszych naukowców XXI wieku w wywiadzie dla Antyweb.pl odpowiada na te pytania, ale też stawia kolejne. Karol Kopańko, Antyweb.pl: Jaka będzie przyszłość ludzkości? Ray Kurzweil przewiduje, że w […]

Czy człowieka można „streścić” do względnie prostego programu mieszkającego w pamięci komputera? Co zastąpi krzem? Czy ludzie staną się tak potężni jak bogowie? Michio Kaku, jeden z najsłynniejszych naukowców XXI wieku w wywiadzie dla Antyweb.pl odpowiada na te pytania, ale też stawia kolejne.

Karol Kopańko, Antyweb.pl: Jaka będzie przyszłość ludzkości? Ray Kurzweil przewiduje, że w ciągu 20 lat będziemy w stanie przenieść całą naszą świadomość do postaci cyfrowej i żyć na dyskach komputerów.

Michio Kaku: Ray jest moim przyjacielem. Spotykaliśmy się wielokrotnie przy okazji różnych programów radiowych i telewizyjnych. Jednak ja jestem fizykiem i muszę odpowiedzieć na pytanie, czy jest to możliwe z naukowego punktu widzenia. Odpowiedzią jest tak! Nie ma żadnych praw powszechnych, które czyniłyby tezy Ray’a niemożliwymi do zrealizowania.

Ray wspomina o 20 latach.

Tego akurat nie jestem pewien. Znając obecny postęp technologiczny sądzę, że to kwestia kilku najbliższych dekad, więc zapewne moje, jak i Ray’a, pokolenie już tego nie zobaczy.

A może jest jeszcze dla Was nadzieja na nieśmiertelność? Technologia rozwija się coraz szybciej i szybciej.

Tak się nam wydaje ponieważ jesteśmy „wewnątrz”. Uważamy, że cały czas dotrzymujemy kroku Prawu Moore’a. Ba! Myślimy nawet że podwajanie osiągówi w ciągu 18 miesięcy dotyczy wszystkiego. To nie jest prawda. Spójrzmy tylko na software, który jest oparty o ludzki umysł i wymyka się takiemu pojmowaniu.

Ale np. sekwencjonowanie genomu człowieka, jest coraz szybsze.

Tak, ale to dlatego, że jest dokonywane przez roboty.

A jak zmieni się środowisko naszego życia dzięki technologiom?

Internet znajdziemy w naszych szkłach kontaktowych. W ciągu 10-15 lat będziemy żyli w Matrixie.

Dosłownie jak w tym filmie?

Tak, już teraz badaczom z MIT w Los Angeles udało się „wszczepić” wspomnienia w mózg myszy. Najpierw nauczyli ją odnajdywania ścieżki, a potem za pomocą różnych farmaceutyków sprawili, że zapomniała drogę jaką przebywała wcześniej bez problemu i wtedy przystąpili do działania. Zakończonego sukcesem – „wczepili” jej wspomnienie ścieżki.

Udowodniono przez to, że mózg można programować jak komputer?

Dzięki analizie impulsów docierających do hipokampusa, gdzie przechowywane są wspomnienia, mogliśmy najpierw zapisać ich sekwencję, a potem odtworzyć zupełnie taką samą.












Czyli w przyszłości będziemy uczyli się języków w kilka sekund?

Takie są przewidywania, aczkolwiek postęp jest wciąż powolny i wiele czasu może minąć, dopóki do nauki pilotowania helikoptera będzie wystarczało naciśniecie jednego przycisku.

A chipy w mózgu? Mogą to przyspieszyć?

Już teraz z nich korzystamy. Wiele niepełnosprawnych osób ma je w swoich głowach, dzięki czemu mogą poruszać mechanicznymi kończynami, albo surfować po Internecie, sprawdzać maila czy Facebooka. Nawet mój kolega po fachu Stephen Hawking korzysta z czegoś takiego. Jeśli tylko spojrzysz na dolną część jego okularów to zobaczysz malutki chip, który umożliwia mu komunikację z komputerem.

Wszystkie te chipy oparte są na krzemie, a jednak jego era się kończy. Co go zastąpi?

Tak, niewątpliwie będziemy musieli znaleźć jakiś nowy materiał. Wkrótce tranzystory staną się tak małe, że ich zachowaniem zacznie rządzić zasada nieoznaczoności Heisenberga, czyli praktycznie stracą one swoje zastosowanie. Dlatego my, fizycy pracujemy nad komputerami optycznymi, atomowymi, fantomowymi, biologicznymi, grafenowymi… Żaden z nich nie jest  jeszcze pewną kwestią, choć wszystkie budzą nadzieje.

A nie sądzi Pan, że takie przewidywanie to tylko wróżenie z fusów, które rzadko kiedy się sprawdza?

Wiele osób podchodzi do mnie i pyta: „Gdzie jest mój latający samochód, gdzie moje wakacje na Wenus!?”. Ale my fizycy nigdy czegoś takiego nie przepowiadaliśmy. To była rzeczywistość kreskówek, która stała się społeczną podstawą futurologii.

Napisałem książkę „Fizyka rzeczy niemożliwych”, w której patrzę 500 lat w przyszłość. Przedstawiłem w niej nie tylko świat w soczewce i komunikację z robotami. Opisuję coś, co bardziej Cię zaciekawi: podróże w czasie, telepatię i teleportację. Głównym pytaniem jest – czy przeczą one prawom fizyki. Otóż nie, nie przeczą.

Jednak niekiedy nawet naukowcy się mylą.

Niestety tak.Weźmy takie „szybsze od światła neutrina”, które miały być rewolucją, a okazało się, że źle skalibrowano GPS. Więc Einstein wciąż jest w mocy.Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że jego teoria względności wcale nie stoi w sprzeczności w podróżami w czasie. Wg niego, przestrzeń można rozciągać i ściągać.

Myślimy, że czarne dziury są złe, ale w dużym skrócie uważamy, że będziemy mogli stworzyć za ich pomocą pierścień i przesłać przez niego obiekt, który następnie znajdzie się we Wszechświecie alternatywnym. Wg Einsteina takich wszechświatów jest nieskończenie wiele.

Niestety do tego potrzebujemy bardzo dużo energii, którą czerpać moglibyśmy np. z gwiazd, a to jest już typ drugi czy nawet trzeci typ cywilizacji wg skali Kardaszewa. A my obecnie jesteśmy na etapie zerowym.

Ale wg przewidywań niedługo awansujemy.

Tak prawdopodobnie ok. 2100 roku. Typ drugi to kwestia ok. dwóch wieków, a trzeci to kolejne milenium.

W przyszłości będziemy mieli takie możliwości jak bogowie?

Pewnie gdybyśmy już teraz mogli podróżować w czasie i przenieśli się do średniowiecza, to ówcześni ludzie patrzyliby na nas jak na bogów. Do pewnego stopnia możemy to też przenieść na możliwości naszych wnuków, których również moglibyśmy traktować jak bóstwa.

Weźmy greckich bogów. Byli nieśmiertelni. To właśnie w tym kierunku będzie dążyła medycyna. A taki Apollo – bóg Słońca. My też będziemy kontrolowali gwiazdy. Zeus i jego kontrola umysłu? Nie będzie miała przed nami tajemnic. Nie możemy zapominać o zwierzętach – Pegazie, będącym krzyżówką konia i ptaka. Inżynieria genetyczna umożliwi nam mieszanie w genach.

Jak wtedy poradzimy się z problemem ich „przechowywania”?

Nie wiadomo czy wsadzić je do zoo czy na Harvard. To problem moralny. Zwierzęta, które stworzymy będą miały uczucia, będą mogły odczuwać ból. Będziemy za nie odpowiedzialni.

Wywiad przeprowadziłem podczas konferencji e-nnovation.