6

Barcamp dla EduPunków

Autorem tekstu jest Piotr Peszko, pasjonat uczenia się, fan e-learningu poszukujacy nowych rozwiązań dla starych problemów. Autor bloga o edukacji i pomysłodawca konferencji educamp. Kiedy osiągnie się pewien wiek, kształtuje się ego. Niestety naturalna chęć do próbowania, popełniania błędów, swobodnego rozmyślania i korzystania z nowoczenych technologii jest odgórnie niszczona. Ograniczana i wtłaczana w standardowe ramy szkoły. To […]

Autorem tekstu jest Piotr Peszko, pasjonat uczenia się, fan e-learningu poszukujacy nowych rozwiązań dla starych problemów. Autor bloga o edukacji i pomysłodawca konferencji educamp.

Kiedy osiągnie się pewien wiek, kształtuje się ego. Niestety naturalna chęć do próbowania, popełniania błędów, swobodnego rozmyślania i korzystania z nowoczenych technologii jest odgórnie niszczona. Ograniczana i wtłaczana w standardowe ramy szkoły. To jakby krępowanie szarych komórek, jak starochińskie wiązanie stóp żeby nie rosły.

Czy można coś z tym zrobić?

Nie mam pewności, ale wiem, że warto próbować. Idea spotkań EduCamp zrodziła się w internecie i tu żyje, materializując się już piąty raz. Bez krawatów, opłat i biletów EduCamp to miejsce, gdzie idee, problemy, budżety, marzenia i doświadczenie mają szansę ułożyć się w spójną wizję zmian.

Szkoła się zmienia

Fakt jest taki, że szkoła mało nas interesuje, jeśli do niej nie chodzimy albo nie chodzą do niej nasze dzieci. Z mojego egoistycznego podejścia mogę powiedzieć, że chciałbym, aby coś zmieniło się, zanim moja córka pójdzie do szkoły. Liczę na to, że jej nauczyciele będą zarażeni pasją uczenia, tak jak ci, których spotykam na konferencjach.

Jeśli chodzi o polskie szkoły, to niestety mają niesamowicie wysoką inercję i bardzo silne hamulce, a jednocześnie bardzo się od siebie różnią. Na szczęście widać powolne zmiany. Znajdują się zapaleńcy, tacy jak na przykład Łukasz Rumiński, nauczyciel angielskiego, który sam zrobił interaktywną tablicę, czyli odpowiednik Microsoft Surface.

Dzięki educampowi poznaję całe mnóstwo takich osób. Czasami nazywam ich EduPunkami. Walczą z systemem i uczą lepiej.

Dlaczego warto?

Odpowiem dość przewrotnie. Żeby spotkać ludzi podobnych sobie, czyli zarażonych pasją do efektywnego nauczania i uczenia się. Jeśli ktoś już kocha uczenie się, a także uczenie innych, to powinien pojawić się we Wrocławiu, żeby poznać innych eduPunków i korzystać z ich doświadczeń.

Bardzo dziękuję Grzegorzowi za to, że zgodził się wspierać oddolną inicjatywę dedykowanego nauczycielom barcampu – EduCamp School, na którego serdecznie wszystkich zapraszam.