18

Backup z wersjonowaniem plików częścią Windows 8. Sam chętnie skorzystam, skoro będzie w systemie

Użytkownicy komputerów to takie dziwne istoty, które w większości wypadków w ogóle nie zabezpieczają swoich najcenniejszych danych, mimo, że sporo się o tym mówi. Dysk w każdej chwili może odmówić współpracy i wszystko co na nim mamy zostanie bezpowrotnie stracone, np. zdjęcia, które robiliśmy przez ostatnie kilka lat. Być może dostaniemy nowy, jeśli jest na […]

Użytkownicy komputerów to takie dziwne istoty, które w większości wypadków w ogóle nie zabezpieczają swoich najcenniejszych danych, mimo, że sporo się o tym mówi. Dysk w każdej chwili może odmówić współpracy i wszystko co na nim mamy zostanie bezpowrotnie stracone, np. zdjęcia, które robiliśmy przez ostatnie kilka lat. Być może dostaniemy nowy, jeśli jest na gwarancji, ale danych nikt nam nie zwróci. Oprócz tego laptopa możemy zgubić, mogą go nam ukraść lub ulegnie uszkodzeniu w przypadku zrzucenia go z biurka. Co zrobić aby uchronić użytkowników przed ich własnym beztroskim podejściem do bezpieczeństwa danych? Najlepiej zintegrować funkcję backupu z systemem i uczynić ją jak najprostszą w użyciu.

Jeśli miałbym wymienić główne przyczyny dla zaniechania robienia kopii bezpieczeństwa, to oprócz lenistwa, niewiedzy i braku wyobraźni, na które mamy umiarkowany wpływ, wymieniłbym konieczność zakupu dedykowanego programu do backupu (dodatkowe wydatki) oraz konieczność skonfigurowania go do działania (konieczny czas i wiedza). Microsoft postanowił usunąć oba problemy w swoim nadchodzącym systemie operacyjnym. Chociaż za brak backupu ciężko winić kogokolwiek poza samym użytkownikiem, frustracja po utracie danych zwykle w bezsilnym gniewie przelewana jest na producenta sprzętu i system operacyjny. Dlatego chronienie użytkowników przed nimi samymi się Microsoftowi opłaca i wpływa na zadowolenie korzystania z systemu.

Backup całego systemu został wprowadzony w Windowsie 7, Możemy przygotować nośnik ratunkowy i przywrócić obraz partycji systemowej. Tym sposobem korzystanie z oprogramowania firm trzecich przestało być koniecznie. Ogranicza to dodatkowe wydatki, to zwykle też jeden program mniej do zainstalowania. Mimo wszystko jest to rozwiązanie dedykowane raczej zaawansowanym użytkownikom. Dropbox pokazał, że liczą się przede wszystkim pliki stworzone przez samego użytkownika, a nie cały system i programy. Nasze dokumenty, zdjęcia, wszystko to, czego nie da się ponownie pobrać z sieci, bo jest unikalne, nasze. Aby chronić tego rodzaju pliki w Windows 8 znajdziemy funkcje backupu koncentrującą się an tych właśnie plikach.

Nowy rodzaj backupu nazywa się Historią Plików i taką funkcję właśnie spełnia. Skupia się na zabezpieczeniu wszystkich plików, które znajdują się w naszych bibliotekach. Co istotne, plik zostaje skopiowany za każdym razem, kiedy zostanie zmodyfikowany, domyślnie w godzinnych odstępach czasowych, a wszystkie jego wersje są zachowywane. Oznacza to, że w każdej chwili możemy przywrócić nie tylko niechcący skasowany czy uszkodzony plik, ale wszystkie poprzednie jego wersje. W tym celu wystarczy kliknąć na ikonę Historii na wstążce w eksploratorze Windows. Zobaczymy wszystkie pliki z danego folderu, a po wybraniu konkretnego pliku, wszystkie jego wersje w postaci poziomej galerii. Możemy wybrać dowolna z nich i przywrócić, albo zastępując oryginalny plik, albo zachowując oba. Oprócz tego zabezpieczone pliki można przeszukiwać korzystając z tagów i atrybutów plików.

Największymi zaletami systemowego rozwiązania ma być prostota konfiguracji i dostosowanie do pracy na urządzeniach mobilnych. Aby uruchomić kopię bezpieczeństwa z wersjonowaniem, wystarczy ją włączyć i wybrać domyślny nośnik służący do zapisu danych. Odpowiednia nowa opcja pojawia się obok funkcji przyspieszenia systemu (Readyboost), podczas podłączania zewnętrznego nośnika.

Funkcja backupu wbudowana w system musi uwzględniać specyfikę korzystania z urządzeń mobilnych, czyli ciągłej zmiany stanu, podłączony lub odłączony kabel zasilania, stany uśpienia i hibernacji, ciągłe podłączanie i odłączanie nośnika służącego do zapisu kopii bezpieczeństwa. Rozsądne korzystanie z mocy obliczeniowej jest tutaj również kluczowe. Microsoft zapewnia, że rozwiązał wszystkie te problemy.

Backup zostaje wstrzymany podczas usypiania komputera i wznowiony po jego uruchomieniu. Uwzględnia stan systemu, czy użytkownik jest zalogowany, czy komputer jest obciążony, czy działa na ‚jałowym biegu”. Najlepiej obrazują to wykresy, kiedy procesor lub dysk zostają obciążone przez system lub działania użytkownika, obciążenie związane z backupem natychmiast spada, do momentu, aż zasoby komputera zostaną zwolnione. Jeśli natomiast nośnik zewnętrzny nie jest dostępny, wszelkie zmiany w plikach użytkownika są buforowane na dysku systemowym, do czasu ponownego podłączenia go np. po powrocie do domu.

Zasadniczo całość systemu działa automatycznie, jednak zaawansowani użytkownicy mają kontrolę nad rozmaitymi ustawieniami. Możemy określić, jak często mają być generowane nowe wersje plików, w zakresie od 10 minut do 24 godzin. Decydujemy również jak długo mają zostać zachowane stare wersje plików w zakresie od miesiąca wzwyż, aż do zachowania na zawsze, bez limitu czasowego. Mamy również wpływ na to, jak dużo miejsca na dysku systemowym mogą zająć wersje przetrzymywane tymczasowo. Nie zabrakło też wyłączania konkretnych folderów z całego procesu kopiowania, jak i dostępu do logów czy podłączenie backupu dla całej grupy domowej.

Połączenie obrazu całej partycji systemowej, wraz z wersjonowaniem plików użytkowników w zasadzie zaspokaja potrzeby większości z nas i czyni płatne rozwiązania typu Acronis czy Norton Ghost zbędnymi. OSX od jakiegoś czasu posiada funkcje Time Machine, dobrze, że również Windows nadrobił zaległości w tej materii.

Co jednak istotne w tym wypadku, wiele funkcji nowego systemu Windows dotyczy nie tylko użytkowników tabletów, czy komputerów z ekranami dotykowymi, lecz również tych, którzy preferują całkowicie tradycyjny pulpit. Takich cech jest znacznie więcej, które jeszcze opiszę w nadchodzących artykułach. Pewnie żadna z nich z osobna nie jest wystarczająca aby myśleć o przesiadce, ale wszystkie razem tworzą bardzo ładny zestaw, który faktycznie poprawi nasze doświadczenie korzystania z komputera. Biorąc pod uwagę, że upgrade ma kosztować niecałe 40$ bez względu na to, czy będziemy uaktualniać XP, Vistę, czy siódemkę, oferta może okazać się naprawdę atrakcyjna.

Więcej informacji o nowym rodzaju backupowania plików można znaleźć na oficjalnym blogu Microsoftu.