5

Archos wydaje tablet z Honeycomb za 199 dolarów, a Google zaciera ręce

Ostatnio sporo się dzieje na rynku tabletów. O ile w segmencie high-endowych modeli sytuacja jest dość ustabilizowana, czyli Apple rządzi a inni producenci starają się swoimi androidowymi tabletami coś z tym faktem zrobić, ale nieszczególnie im to wychodzi, o tyle na „dole” wrze i kotłuje się. W tym segmencie jest spore pole do popisu, co […]

Ostatnio sporo się dzieje na rynku tabletów. O ile w segmencie high-endowych modeli sytuacja jest dość ustabilizowana, czyli Apple rządzi a inni producenci starają się swoimi androidowymi tabletami coś z tym faktem zrobić, ale nieszczególnie im to wychodzi, o tyle na „dole” wrze i kotłuje się. W tym segmencie jest spore pole do popisu, co udowodnił Amazon wydając Kindle Fire, niedawno pisałem również o chińskim produkcie, który już wkrótce ma sięgnąć po amerykański rynek. Tymczasem wczoraj pokazał się nowy produkt, tym razem z Europy.

Kojarzycie francuską firmę Archos? Myślę, że tak. W czasie, gdy Apple rozkręcał rynek tabletów pierwszym iPadem Archos starał się wejść na ten rynek swoimi urządzeniami, które miały oczywiście na pokładzie Androida dla smartphonów. Jednak tablety tej firmy nie zyskały szczególnie dużej popularności, choć zapewne wśród czytelników Antyweba znają się i tacy, którzy w swoim domu sprzęt od Archos mają. Firma dalej rozwija swoją tabletową ofertę i właśnie zapowiedziała nowy produkt.

Archos 70b, to 7 calowy tablet, który ma czym „oddychać” – procesor 1,2 GHz, 512MB RAM i 8GB pamięci. Co jednak najważniejsze, to że ma działać pod kontrolą Androida Honeycomb i kosztować 199$ (zaś w Wielkiej Brytanii 179 funtów). Krótko i treściwie mówiąc – oto pojawia się kolejny, całkiem dobry tablet poniżej 1000 złotych.

Wydaje się, że firma dostrzegła potencjał, jakim jest niska cena. Bo to właśnie cena najbardziej interesuje przeciętnego Kowalskiego, który raczej nawet nie zauważy w praktyce tego, że jego urządzenie nie ma dual-core czy 1GB RAMu. Szkoda tylko, że Archos wydaje swój tablet właśnie z Androidem 3.0, gdy na widnokręgu jest już nowsza jego wersja.

Warto na tę zapowiadaną na styczeń 2012 roku premierę spojrzeć z szerszej perspektywy. Dobrej jakości, ale drogie tablety z Androidem, które miały stać się konkurencją dla iPada nie radzą sobie z powierzonym im zadaniem. Za to coraz dynamiczniej rośnie rynek tanich tabletów, które również korzystają z systemu od Google. I właściwie historia zatacza koło, bo właśnie na tanich produktach Android zyskał swoją popularność i dzięki nim przejmuje powoli rynek systemów mobilnych. Na potwierdzenie tych słów wystarczy przytoczyć dzisiejszą wypowiedź Andy Rubina na Google+, który pochwalił się, że dziennie aktywowanych jest 700 tysięcy urządzeń pod kontrolą Androida.