75

Apple M1 demoluje procesory Intela… tylko nie obsługuje zewnętrznych GPU

Apple zaskoczyło nas nieco faktem zaprezentowania całkiem nowego procesora jakim jest M1. Co prawda nadal jest to tylko modyfikacja układu A14, który znajdziemy w smartfonach, ale zmiany są całkiem znacznie i wygląda na to, że mają duży wpływ na wydajność. W pewnych zastosowaniach prześciga nawet układy wielordzeniowe układy Intela.

Apple M1 demoluje układy Intela w testach

Daleki jestem jeszcze od stwierdzenia, że układy Apple M1 staną się początkiem rewolucji na rynku. Na to jeszcze za wcześnie, bo cały czas czekamy na pierwsze testy komputerów z tymi układami, które pokażą nam jak faktycznie działa macOS Big Sur i silnik Rosetta 2, który pozwala na działanie aplikacji pisanych pod x86 na układach ARM. W sieci pojawiają się póki co pojedyncze testy, np. w Geekbench 5 lub Affinity Photo i tam przewaga nowych układów Apple wygląda miażdżąco. Trudno się jednak do tego w pełni odnieść, bo to wyniki w aplikacji pisanej specjalnie pod procesory ARM, a porównanie między różnymi platformami nie do końca musi być miarodajne.

Affinity Photo to aplikacja do obróbki zdjęć, która posiada wbudowany benchmark. Tutaj mamy wyniki z porównania do sześciordzeniowego układu Intela taktowanego zegarem 3,7 GHz, który montowany jest w iMacu z 2019 roku. Różnica na korzyść Apple M1 jest kolosalna, 504 vs 310 pkt w teście jednowątkowym i 2032 vs 1515 pkt w teście wielowątkowym. M1 ma 8 rdzeni, ale tylko 4 z nich są stworzone z myślą o maksymalnej wydajności, a 4 oszczędne są nie tylko słabsze ale pracują również z niższym taktowaniem. Ciekawy jest też wynik GPU, który nie odstaje znacznie od wyniku Radeon Pro 580X. Affinity potwierdza, że te wyniki można porównać między sobą i w takim kontekście M1 wypada imponująco. Na dobre wyniki Apple M1 może mieć też fakt, architektury pamięci jaką stosuje Apple, która dzieli pamięć pomiędzy CPU i GPU pozwalając im wydajniej współpracować.

Bardzo ciekawą analizę wydajności nowego układu, na bazie Apple A14 wykonał również AnandTech. Te testy też wskazują na to, że pozycja Apple M1 jest bardzo mocna, a to dopiero pierwsza wersja tego układu, który w Macbook Air nie ma nawet aktywnego chłodzenia. Pewnie nie we wszystkich aplikacjach nowy chip będzie spisywał się idealnie, ale z czasem gdy większość aplikacji zostanie przepisana na architekturę ARM, to może być tylko lepiej. Jak dodamy do tego dłuższy czas pracy na baterii czy np. lepszą jakość obrazu z kamerki do wideorozmów, dzięki procesorowi obrazu wbudowanemu w układ M1, to pojawiają się kolejne argumenty za przesiadką.

Kiedy kolejne komputery z procesorami Apple?

O tym, że Apple zamierza mocno postawić na swoje układy świadczy chociażby fakt, że ze sprzedaży całkowicie wycofano Macbooki Air z procesorami Intela. To najlepiej sprzedający się model w ofercie, więc od opinii klientów na jego temat będzie wiele zależało. Trudno jednak szacować kiedy możemy spodziewać się kolejnych modeli komputerów Mac z procesorami z rodziny M. Wygląda na to, że póki co mają one pewne ograniczenia, jak chociażby obecność tylko dwóch portów Thunderbolt (w formie USB typu C) oraz brak wsparcia dla zewnętrznych kart graficznych.

Mimo wszystko w tych bardziej zaawansowanych zastosowaniach dodatkowa karta graficzna może być potrzebna, a M1 nie obsługuje takowej ani wewnętrznie przez interfejs pokroju PCI Express, ani zewnętrznie przez Thunderbolt. Obecne akcesoria nie są z nowymi komputerami kompatybilne. To spory problem, który Apple będzie musiało zaadresować w nadchodzących miesiącach. I nawet jeśli zintegrowane GPU spisuje się obecnie całkiem nieźle, to obawiam się, że dojście do wydajności układów AMD czy NVIDIA droga jeszcze daleko. Pokonanie zintegrowanych chipów Intela to natomiast żadne wyzwanie.