Apple

Apple i Samsung pokonali nie tylko konkurencję, ale też matematykę. Stachanowcy

MS
Maciej Sikorski
11

Od kilku kwartałów media serwują dane, z których wynika, że aż 99% zysków ze sprzedaży smartfonów zgarniają dwie firmy: Apple i Samsung. Przewaga nad innymi producentami była miażdżąca, ale jeszcze w granicach logiki. Tym razem jednak pojawiły się dużo ciekawsze obliczenia – wspomniane firmy zgarnęł...

Od kilku kwartałów media serwują dane, z których wynika, że aż 99% zysków ze sprzedaży smartfonów zgarniają dwie firmy: Apple i Samsung. Przewaga nad innymi producentami była miażdżąca, ale jeszcze w granicach logiki. Tym razem jednak pojawiły się dużo ciekawsze obliczenia – wspomniane firmy zgarnęły w sumie 103% zysków z tego sektora (mowa o całym roku 2012). Nic tylko czekać aż zaczną badać zawartość cukru w cukrze…

Być może wielu z Was wynik 103% nie zdziwi, ale ja miałem z tym spory problem i nagłówek zbił mnie z tropu. Okazało się, że sprawa nie była aż tak bardzo skomplikowana – w zestawieniu wzięto po prostu pod uwagę straty konkurencji i przyjęto, iż straty jednych oznaczają zyski drugich. Gorsze wyniki Motoroli, Sony i Nokii poprawiły zatem notowania Apple i Samsunga.

Niekwestionowanym liderem zestawienia okazał się gigant z Cupertino, który w roku ubiegłym zgarnął aż 69% zysków z sektora smartfonów (w IV kwartale 2012 było to nawet 72%). Samsung może się pochwalić 34% zysków. Choć obie firmy razem przebijają już 100%, to na podium znalazło się jeszcze miejsce dla jednego producenta – mowa o HTC. Tajwańczycy zdołali urwać jeden procent zysków z tego biznesu. Na zero wyszły firmy LG oraz BleckBerry (do niedawna RIM).

Tak przedstawiają się wyniki z roku poprzedniego. Można w tym miejscu zadać pytanie, czy podobny scenariusz czeka nas w roku 2013? Prawdopodobnie tak. BlackBerry rusza z nową platformą i niezłymi smartfonami, ale rozruch całego przedsięwzięcia może trochę potrwać. Nawet jeżeli ten projekt zakończy się sukcesem i BB wróci do gry, to nie w najbliższych miesiącach/kwartałach. Motorola pozostaje największą zagadką całego segmentu. Krążą plotki na temat smartfonu z wyższej półki cenowej, którym firma ma postraszyć Apple i Samsunga, ale pogłoski mają to do siebie, że często pochodzą z kosmosu/od skrzatów/z wietnamskich serwisów, którym przestałem ufać. Dopóki nie pokażą "pogromcy iPhone’a i całej serii Galaxy", dopóty będziemy mogli się zakładać, kiedy Motorola opuści ten rynek.

Firmie HTC i tak poświęciłem już w tym tygodniu sporo miejsca, więc nie ma sensu do tego wracać – poczekajmy jeszcze dwa tygodnie i zobaczymy, czym zaskoczą nas Tajwańczycy. LG od dawna obiecuje zmiany na lepsze i póki co niewiele z tego wynika. Sony jest restrukturyzowane, ale trudno powiedzieć, kiedy (i czy w ogóle) zaczną zarabiać na sprzęcie mobilnym poważne pieniądze. Jak widać, konkurencja Samsunga i Apple albo nie ma na siebie pomysłu i raczej nie odbierze zysków liderom albo zmaga się ze zmianą strategii i trochę potrwa nim osiągnie zamierzone efekty.

Zastanawia trochę brak chińskich producentów we wspomnianym zestawieniu. Producenci z Państwa Środka stanowią coraz większą siłę w tej branży i można zakładać, iż nie dokładają do swoich interesów. Jednak na dobrą sprawę, umieszczenie tych korporacji w prezentowanym rankingu raczej nie zmieniłoby obrazu rynku zdominowanego przez dwóch graczy. Choć od dłuższego czasu ich stosunki nie wyglądają najlepiej, to powiedzenie, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta, póki co nie znalazło odzwierciedlenia w rzeczywistości. Być może nastąpi to w kolejnych latach. Na razie mamy do czynienia z duetem nie do przebicia, który w tym roku może się zabawić w prawdziwych stachanowców i złamać nawet granicę 103% normy…

Źródło: fotosnimok.blogspot.com

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Smartfonzyski