157

Miało być bez cenzury. Ja i Grzegorz Marczak mamy bana na Albicla!

Szczerze mówiąc, to spodziewaliśmy się tego. W pięć dni po pojawieniu się w polskiej przestrzeni wirtualnej serwisu Albicla, dorobiliśmy się tam bana. Za co? Wygląda na to, że za publikacje na Antyweb oraz krytyczne komentarze POZA nową platformą społecznościową. Bo raczej żadnego punktu regulaminu ani ja, ani Grzegorz nie naruszyliśmy.

Miało być bez cenzury, a okazuje się, że cenzura Albicla sięga również poza ten serwis społecznościowy. Razem z Grzegorzem nie kryliśmy się z krytycznym podejściem do tego serwisu, co było motywowane przede wszystkim kardynalnymi błędami, jakie pojawiły się tuż po otwarciu strony. Eksperci zajmujący się cyberbezpieczeństwem – Zaufana Trzecia Strona znaleźli tam trzy sposobności do wyciągnięcia bazy, entuzjaści wskazywali na kompletnie nielogiczne działanie silnika serwisu – również i my testowaliśmy niektóre bugi/feature’y znajdujące się na Albicla i przecieraliśmy oczy ze zdumienia – jak można było aż tak coś zepsuć?

Czytaj więcej o Albicla:

Mnie i Grzegorza Marczaka zastanawiało to, że Albicla dosyć długo nie działa. Trwało to mniej więcej od wczoraj (z oczywistych przyczyn nie zaglądamy tam regularnie). Po zalogowaniu się do serwisu widzieliśmy pustkę. Jakoś nas to nie zdziwiło, bo wcześniej już taki błąd występował i po jakimś czasie wszystko wróciło do normy. Jednak coraz więcej osób zaczęło nam podpowiadać, że Albicla jednak działa i u nich jest wszystko w porządku. To zwróciło naszą uwagę na możliwy fakt, iż potraktowano nas „banhammerem”.

Zweryfikowaliśmy możliwego bana – korzystając z przeglądarki z zainstalowanym VPN-em (Opera), operując w trybie prywatnym, założyłem inne konto na Albicla (w ruch poszedł tymczasowy mail). Co ciekawe, link aktywacyjny przyszedł po niecałej minucie! (brawo, operatorzy serwisu!) Po przejściu dalej zauważyłem, że Albicla rzeczywiście działa. Szybki rzut oka na nasze konta w tej usłudze i moim oczom ukazało się to:

Jest to chyba jednoznaczny dowód na to, że nasze konta zostały zablokowane przez moderatorów / operatorów serwisu. Ciekawe jest to, że taka informacja nie pojawia się po zalogowaniu na nasze właściwe konta. Może tak miało właśnie być – żebyśmy myśleli, że Albicla nie działa i dali sobie spokój? (bo ileż można pisać o tym, że coś na Albicla nie działa…?) Jeżeli tak właśnie było, to gratuluję ludziom odpowiedzialnym za ten projekt pomyślunku i zaprawdę powiadam im: ten sprytniejszym będzie, kto myśli o dwa kroki do przodu, a nie jeden krok wstecz.

Ban musiał zostać nałożony zapewne wczoraj – Paweł Pilarczyk z ITBiznes zauważył, że konto Grzegorza Marczaka według informacji z Albicla „nie istniało” w serwisie, przynajmniej przez jakiś czas.

Albicla dała nam bana – mogliśmy się tego spodziewać

Tak między nami, nie wierzyliśmy w szumne zapewnienia Pana Tomasza Sakiewicza wedle których Albicla miałaby nie charakteryzować się cenzurą. Nie spodziewaliśmy się jednak, że operatorzy serwisu zdecydują się na tak idiotyczny ruch jak nałożenie banów za publikacje poza portalem! To już jest WYŻSZY POZIOM cenzury, której na Albicla miało po prostu nie był. Szkoda, że nasze konta nie są już widoczne w serwisie i nie możemy Wam pokazać swoich feedów z treściami – nie było tam nic, co mogłoby zirytować moderatorów (poza naszymi personaliami, zapewne znanymi operatorom serwisu Albicla…). Grzegorz miał w tle obrazek z „ośmioma gwiazdkami” – ale przecież to nic strasznego. Nawet w trakcie ostatnich wyborów prezydenckich, środowisko związane z obozem rządzącym tłumaczyło to jako „WYGRA PAD”. Nie wiem tylko, czy od Xboksa, czy od PlayStation.

Co dalej? Zaznaczam, że i tak będę obserwował co się dzieje na Albicla – operatorzy tego serwisu mogą być absolutnie pewni, że nie zdołają mnie zbanować „do końca”. No, chyba, że o poranku przyjdą do mnie smutni panowie i wrzucą mnie do aresztu śledczego na kilka miesięcy. Mam jednak nadzieję, że tak źle nie będzie – chociaż… na wszelki wypadek będę ze sobą nosić szczoteczkę do zębów i parę innych rzeczy. Wiecie, gdyby mnie zgarnęli z ulicy.

Kochani, już podsumowując komedię związaną z serwisem Albicla – byliśmy przygotowani na bana, jednak nie sądziliśmy, że będzie on związany z naszą aktywnością poza tym serwisem społecznościowym. Z moich ustaleń wynika, że tuż po uruchomieniu platformy doszło do ostrej mobilizacji w Klubach Gazety Polskiej – członkowie mają zakładać konta na Albicla i robić tam ruch. Nie, no – świetnie! Jestem pod wrażeniem. Albicla stanie się tym samym kółkiem wzajemnej adoracji do przerzucania się linkami z jedynie słusznych stron. Ewentualnie ktoś raz na jakiś czas wrzuci coś z obozu „nieprawomyślnego” i wszyscy będą się nad tym znęcać.

Czy ban zmieni coś w naszym życiu? Oczywiście, że nie! Albicla to dla nas zupełnie nic nieznaczący twór, który dał nam sporo radości. Będziemy z łzami w oczach wspominać piękne chwile: testowania błędów, czytania pompatycznych wypowiedzi Pana Tomasza Sakiewicza, oczekiwania na maile aktywacyjne… ale wszystko co dobre, szybko się kończy. Życzymy Albicla powodzenia, sprawnych serwerów, udanych testów i owocnego audytu bezpieczeństwa. Przy okazji, pozwoliliśmy sobie zwrócić się do Albicla z prośbą o komentarz – tekst zostanie zaktualizowany, gdy tylko otrzymamy odpowiedź.

Otrzymaliśmy odpowiedź od Albicla. Bardzo lakoniczną:

Jeżeli konto łamało regulamin było blokowane
Pozdrawiamy
Zespół ALBICLA

Poprosiliśmy o szersze wyjaśnienia od Zespołu Albicla, ale po tej wiadomości kontakt się urwał. :(

AKTUALIZACJA:

Wygląda na to, że ja i Grzegorz otrzymaliśmy unbany na Albicla!