8

Amatorzy fotografii z powietrza jednak muszą obejść się smakiem. Eye3 został wycofany przez Kickstarter

Nie tak dawno pisałem o projekcie który zbierał środki do uruchomienia przez Kickstarter – Eye3. W założeniu miał to być osiągalny niemal dla każdego amatora fotografii, zdalnie sterowany sprzęt latający, który miał umożliwić kręcenie filmów i robienie zdjęć z powietrza. Przedstawione parametry w stosunku do ceny prezentowały się bardzo atrakcyjnie. Projekt już w pierwszych kilku […]

Nie tak dawno pisałem o projekcie który zbierał środki do uruchomienia przez Kickstarter – Eye3. W założeniu miał to być osiągalny niemal dla każdego amatora fotografii, zdalnie sterowany sprzęt latający, który miał umożliwić kręcenie filmów i robienie zdjęć z powietrza. Przedstawione parametry w stosunku do ceny prezentowały się bardzo atrakcyjnie. Projekt już w pierwszych kilku dniach zdobył kwotę trzykrotnie przekraczającą docelowy próg. Jak się jednak okazało, jeżeli coś wydaje się zbyt piękne, żeby było prawdziwe, to tak właśnie jest. W związku z dochodzeniem przeprowadzonym przez internautów projekt został wycofany z Kickstartera. Jestem podwójnie zawiedziony i jednocześnie optymistycznie patrzę w przyszłość.

Sam projekt Eye3 nie był przełomowy w sensie konstrukcji. Wrażenie robiło dopiero połączenie ceny z możliwościami. Podstawowa wersja miała kosztować zaledwie 1000$ i mieć udźwig 6,8 kg, wystarczający aby zawiesić dobrej klasy lustrzankę z odpowiednim obiektywem. Za cenę 2500$ mieliśmy dostać złożony, gotowy do lotu produkt z autopilotem i możliwością przelatywania nad wyznaczonymi przez GPS punktami. Tego rodzaju urządzenia latające istnieją nie od dziś, ale ich cena jest co najmniej dziesięciokrotnie większa i to dopiero początek skali. Wszystko to okazało się zbyt piękne, żeby było prawdziwe.

Pod artykułem na Antyweb na temat Eye3 czytelnicy również zgłaszali swoje zastrzeżenia. Mati w komentarzu napisał:

Panie Janie nie zgodzę się że flyeye to nie zabawka, ponieważ rama którą widać na filmie to nic innego jak chińczyk x-aircraft robiący “zabawki”, radzę poszperać w necie i poszukać czegoś na prawdę profesjonalnego jak draganflyer, cinestar czy droidworks… na filmie nie dowiedziałem się jaka elektronika steruję kopterem oraz gimbalem. Silniki, które zastosował flyeye też żadna rewelacja żal było wydać na silniki axi gold, pulso, avroto czy robbe roxxy. Filmik fajna sklejka różnych (nie)powodzeń autora w budowaniu kopterów ale nie mówmy na nie profesjonalne :-)

Natomiast asq niedawno wkleił w komentarzu link do artykułu, który potwierdza najgorsze obawy. Serwis Spectrum ieee zebrał informacje w jednym miejscu. Internautów którzy przeprowadzili swoje prywatne śledztwo w tym temacie i byli odpowiednio zorientowani w temacie było znacznie więcej. Oto co się okazało.

Przede wszystkim zdjęcia zaprezentowane na Kickstarterze nie odzwierciedlały autorskiej konstrukcji, lecz pochodziły od innego, gotowego zestawu, który można kupić w sieci, podobnie jak zwrócił uwagę Mati w cytacie powyżej. Autorzy trefnego projektu wzięli zdjęcia stąd, a następnie poddali je niewielkim modyfikacjom w Photoshopie. Jakby tego było mało, okazało się, że osoby stojące za eye3 są winne ludziom pieniądze lub produkt za inny, wcześniejszy projekt.

Ostateczna decyzja należała do Kickstartera, który przyjrzał się wszystkim materiałom zebranym przez internautów i zdecydował się zamknąć projekt. Całe szczęście pieniądze ze zbiórki nie przepadły, ponieważ została ona przerwana jeszcze zanim się zakończyła.

Na początku napisałem, że jestem podwójnie zawiedziony takim obrotem sprawy. Po pierwsze dlatego, że był to produkt, który sam chętnie bym nabył nie powstanie i prawdopodobnie w tej cenie nie znajdzie zbyt szybko swojego następcy, po drugie dlatego, że za pierwszym razem chwaliłem małżeństwo, które postanowiło zaryzykować swój czas i pieniądze podejmując ambitny projekt. Rzeczywistość pokazała, że nie mieli tak ambitnych i czystych intencji jak się spodziewałem, wielka szkoda. Wysoce naganne jest wykorzystanie w taki sposób zbiórki pieniędzy osób najbardziej zainteresowanych takim projektem, którzy zwykle sami są fascynatami czy hobbystami.

Mimo wszystko można również wyciągnąć pozytywne wnioski z tego zamkniętego projektu. Po pierwsze, projekty w Kickstarterze są pod czujnym okiem internautów, w śród których znajdują się najrozmaitsi eksperci. To bardzo liczne grono osób czyni wszelkie naciągactwo wybitnie trudnym. Co więcej, jeżeli tego rodzaju projekt w pierwszej chwili wydał się wiarygodny i zebrał tak szybko tak dużą kwotę pieniędzy, to znaczy, że temat jest wart dalszego drążenia. Pomimo tego, że jest już kilkanaście tego rodzaju produktów na rynku, wciąż jest miejsce na konkurencje. Może nie za 2,5k $ ale wyższa i bardziej realistyczna cena wciąż nie przekreśla sukcesu na rynku. Hobbyści zajmujący się modelami latającymi, posiadający odpowiednią wiedzę i doświadczenie mogą pomyśleć o tym, żeby przekuć swoje hobby na rentowny biznes.

 

Na koniec polecam nowy film częściowo wykonany przy pomocy zdalnie sterowanego sprzętu latającego o bardzo dużym „udźwigu” (na zdjęciu powyżej na pokładzie lustrzanka + podczepiony duży model RC). To z tego filmu pochodzą obrazy zamieszczone w artykule i z samym projektem eye3 nie mają bezpośrednio nic wspólnego.