3

Allegro wkracza do Niemiec – mają na tym skorzystać nasi sprzedawcy

Niedawno głośno było o pieniądzach, jakie Naspers, właściciel Allegro, zainwestował w polski startup Brainly - chodzi o kilkadziesiąt milionów dolarów, jak na nasze warunki jest to duża kasa. Informacja ciekawa, ale intrygujące rzeczy dzieją się też w najważniejszym polskim biznesie południowoafrykańskiego koncernu: wczoraj wystartowała platforma Allegro.de, rodzimy biznes e-commerce wszedł do Niemiec. Czy będzie powielany model rozwoju i funkcjonowania, jaki zastosowano u nas? Nie, niemiecki biznes ma trochę inne zadanie, doniesienia powinny ucieszyć polskie firmy, które myślą o sprzedaży towarów poza Polską.

Allegro kilka kwartałów temu poinformowało, że zamyka serwis Molotok.ru – to był ich biznes na rynku rosyjskim. Stosunkowo stary interes, który kiedyś miał duży potencjał, lecz nie udało się go rozwinąć pod skrzydłami polskiego giganta e-commerce (i jego właściciela z RPA). Ta likwidacja nie oznaczała całkowitego wyjścia z rosyjskiego rynku, Naspers ma w regionie inne „odnogi”, ale można mówić o pewnej porażce w zagranicznej ekspansji. Może lepiej będzie na Zachodzie?

Platforma dla sprzedawców z Polski

Wczorajszy start Allegro.de nie był wydarzeniem spektakularnym, bo i niemiecką wersję serwisu trudno uznać za oszałamiającą. To eksperyment w rozsądnej skali. Na stronie znajdziemy kilka kategorii produktów, m.in. elektronika, dom i ogród, dziecko, moda. Towarów nie będą oferować niemieckie podmioty (ani firmy ani osoby fizyczne) – klientami mają być Niemcy, ale po drugiej stronie znajdzie się polski biznes:

– Stworzyliśmy platformę dla polskich sprzedawców, chcących dotrzeć do klientów w Niemczech i na razie temu dedykowany jest ten serwis – mówi Paweł Klimiuk, rzecznik Grupy Allegro.[źródło]

Klimiuk przekonuje, że serwis chce promować wymianę transgraniczną, widać, że ewentualna ekspansja polskich firm na Zachodni rynek miałaby się odbywać pod polską marką. Plan całkiem niezły, dobrze, że większy gracz angażuje się w taki projekt, bo to zwiększa szanse powodzenia. Zwiększa, lecz niczego nie gwarantuje – przekonamy się, jak duże będzie zaangażowanie rodzimych firm, jak mocno będą chciały przekonać niemieckich klientów do zakupów i jak wytrzymają starcie z konkurencją. A skoro już o niej mowa…

Allegro nie jest jedyne – Amazon też działa

Allegro otwierające polskim sprzedawcom drogę na Zachód nie będzie liderem czy wyjątkiem – niedawno pisaliśmy o podobnych poczynaniach korporacji Amazon:

Pięć europejskich sklepów (brytyjski, francuski, włoski, hiszpański i niemiecki) Amazona stoi dla polskich sprzedawców otworem. To efekt uruchomienia programu Marketplace w Polsce. Amerykański gigant ogłosił dziś dostępność narzędzi i instrumentów, które pozwolą sprzedawcom dystrybuować swoje produkty z wykorzystaniem infrastruktury i logistyki firmy. Z poziomu jednego konta każdy polski przedsiębiorca może uzyskać dostęp do milionów klientów. W jego ramach Amazon zapewnia nie tylko dostęp do panelu sprzedaży, ale do całego portfolio swoich usług oferowanych sprzedawcom. Warto dodać tutaj od razu, że już wcześniej przedsiębiorcy z Polski mogli sprzedawać w sklepach Amazona, ale dotąd nie była to funkcja oficjalnie dostępna, promowana i, co najważniejsze, przetłumaczona.[źródło]

Jak widać, sporo dzieje się ostatnio na tym polu, rodzimy handel ma szansę wejść na wyższy poziom rozwoju. Z założeń nowego podatku od handlu wynika, że e-commerce nie zostanie nim objęty, co należy uznać za kolejną dobrą informację. Wypada też pamiętać, że szykują się zmiany w e-handlu na poziomie UE – zapewne i one wpłyną na warunki funkcjonowania i decyzje polskich przedsiebiorców. Przekonamy się, czy pozytywnie.