12

Nowe wersje Google Camera oraz YouTube na Androida wprowadzają oczekiwane funkcje

Jak wspominałem w pierwszym wpisie na temat Google Camera, długo czekałem na tę aplikację, która umożliwi mi robienie panoram sferycznych, podkreślałem jednak, że Google ma jeszcze nad czym pracować w celu poprawy jakości i uzupełnieniu brakujących funkcji. Jak się okazuje, długo nie trzeba było czekać i aktualizacja Google Camera się pojawiła, uzupełniając część brakujących funkcji […]

Jak wspominałem w pierwszym wpisie na temat Google Camera, długo czekałem na tę aplikację, która umożliwi mi robienie panoram sferycznych, podkreślałem jednak, że Google ma jeszcze nad czym pracować w celu poprawy jakości i uzupełnieniu brakujących funkcji. Jak się okazuje, długo nie trzeba było czekać i aktualizacja Google Camera się pojawiła, uzupełniając część brakujących funkcji i dodając nowe, nieznane wcześniej możliwości. Do zmian kosmetycznych można zaliczyć podświetlenie ikony odpowiedzialnej za zmianę ustawień, którą wcześniej można było przeoczyć.

Pojawiła się też brakująca funkcja czasowego opóźnienia wykonania zdjęcia w zakresie 3 bądź 10 sekund. Jest także możliwość wyboru proporcji zdjęcia oraz, co za tym idzie, większy wybór rozdzielczości. Polecam zwrócić uwagę, która z proporcji jest dla waszego telefonu natywna, innymi słowy jaki kształt ma matryca. W przypadku mojej Z1 proporcje wynoszą 4:3 i tylko w takim układzie dostępna jest maksymalna rozdzielczość 20 megapikseli. Dla układu 16:9 rozdzielczość spada do 15,5 megapiksela. W innym telefonie sytuacja może być odwrotna.

Screenshot_2014-06-05-09-35-36

Zupełną nowością, niedostępną nigdy wcześniej, są nowe tryby panoramy. Dotąd dostępne były jedynie opcje panoramy poziomej bądź pionowej, w formie wąskiego, długiego paska o wysokości (szerokości) pojedynczego zdjęcia. Osobno była dostępna panorama sferyczna i to był koniec możliwości. Teraz pojawiły się opcje szerokiego kąta oraz rybiego oka. Szeroki kąt to po prostu równo rozłożona matryca zdjęć wielkości 3 na 3 zdjęcia, która pozwala rozszerzyć kąt widzenia i ująć więcej otoczenia, dając efekt zbliżony do pojedynczego zdjęcia, zrobionego obiektywem o krótszej ogniskowej – proporcje zostaną zachowane i efekt finalny nie wygląda jak panorama.

Screenshot_2014-06-05-09-36-31

Screenshot_2014-06-05-09-38-21

Druga opcja to efekt rybiego oka. Punktów w których zostanie zrobione zdjęcie jest znacznie więcej i przypomina to trochę panoramę sferyczną, z tą różnicą, że fotograf zamiast znajdować się wewnątrz kuli z kropek, patrzymy na nią z zewnątrz, a więc kropki zagęszczają się przy krawędziach – nie są równomiernie rozłożone. Nie musimy się również obracać o 360 stopni – rybie oko pokrywa połowę sfery, czyli 180 stopni. Efekt jest całkowicie inny, niż w przypadku panoramy sferycznej, co obrazują poniższe zdjęcia zaczerpnięte z serwisu Android Police.

2014-06-05_104702

To na razie koniec nowości. Na więcej musimy poczekać do czasu kolejnej aktualizacji. Zwracam również uwagę, że do najzwyklejszych zdjęć zwykle najlepiej sprawdza się aplikacja producenta, który najlepiej zna matryce, którą zastosował w telefonie i często efekt generowany przez aplikację firm trzecich jest gorszy. Nie musi tak być, ale warto mieć to na uwadze i samemu zrobić porównanie. W przypadku programów do edycji, które same potrafią robić zdjęcia, można zwykle importować fotografie zapisane w pamięci telefonu. Osobiście Google Camera stosuje głównie do tego, czego nie mam w aplikacji fotograficznej od producenta, czyli do panoram sferycznych.

YouTube

Aplikacja do oglądania YouTube na Androida również doczekała się małej aktualizacji, która teraz umożliwia kontrolowanie jakości odtwarzanego wideo. Dotąd można były jedynie włączyć lub wyłączyć funkcję HQ, czyli wysokiej jakości. Teraz, wzorem tego co mamy w przeglądarce, możemy ręcznie określić jakość w zakresie od 144p, przez 240p, 360p, aż do 720p. Jakość 1080p i większa nie jest w aplikacji dostępna. Wciąż dostępna jest opcja auto, która tak jak było do tej pory, automatycznie dobierze jakość odtwarzania do mocy obliczeniowej urządzenia mobilnego i szybkości łącza, bez naszego udziału. Niestety aktualizacja nie była dla mnie jeszcze dostępna w momencie pisania artykuły, dlatego posiłkuję się zrzutami ekranu z serwisu Android Police.

2014-06-05_104129