85

AdTrap to najbardziej idiotyczny pomysł o jakim słyszałem (sorry Krzysiek)

Nie wiem czy w tym kistarterze już naprawdę wszystko przechodzi? Krzysiek opisał dziś AdTrap czyli urządzenie które uwaga! blokuje reklamy na wszystkich naszych urządzeniach podpiętych do internetu. Za jedyne 150 dolarów pozbędziemy się wreszcie tych uprzykrzających życie reklam na www i na naszych telefonach. Nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem Adbloków – Antyweb w […]

Nie wiem czy w tym kistarterze już naprawdę wszystko przechodzi? Krzysiek opisał dziś AdTrap czyli urządzenie które uwaga! blokuje reklamy na wszystkich naszych urządzeniach podpiętych do internetu. Za jedyne 150 dolarów pozbędziemy się wreszcie tych uprzykrzających życie reklam na www i na naszych telefonach.

Nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem Adbloków – Antyweb w części utrzymuje się z reklam. Nigdy nie są inwazyjne i zawsze tematycznie dobrze dobrane. Sam tez często irytuję się na bardzo agresywne formy reklam na portalach – choć mimo to nigdy nie używam Adbloków. Dlaczego? Wyjaśnienie jest dość proste – korzystam z czyjejś pracy czytając teksty czy oglądając video i płacę pośrednio za to właśnie dopuszczając i oglądając reklamy. Nawet jeśli jest to portal typu Onet czy Gazeta i nawet kiedy irytuje nas upychane wszędzie reklam to zawsze też warto uświadomić sobie, że za takim portalem stoją zwykli ludzie którzy chcą utrzymać swoje rodziny i otrzymywać wynagrodzenie za swoją pracę.

Dlatego tak bardzo idiotycznym wydaje mi się projekt który nie tylko blokuje reklamy ale też nabija kasę twórcy takiego rozwiązania? Oznacza to przecież, że im gorzej tym lepiej. Im więcej agresywnych reklam tym więcej zarobią twórcy AdTrap. Gdzie tutaj jest więc logika? Ktoś nie chce oglądać reklam dzięki którym nie płaci za treść w sieci ale zapłaci za urządzenie które je blokuj? Czy tak duża będzie determinacja walczących z reklamami, że już adblock w przeglądarce nie wystarczy?

AdTrap ponoć jest innowacyjnym urządzeniem (taki przerobiony router z filtrem i softem do tego?) które potrzebuje 150 tysięcy dolarów po to aby uruchomić linię produkcyjną i sprzedaż. I jak widać na kickstarterze ten projekt chwycił bo już są blisko uzbierania tej sumy. Dla mnie absurd goni absurd.

Przygoda z takim sprzętem może się jednak szybko zakończyć. Nie jest wcale takie niemożliwe aby któryś z wydawców za granicą pozwał producenta takiego rozwiązania. O ile bowiem ściganie użytkowników sieci czy też twórców wtyczek jest bez sensu (i nie ma tam pieniędzy) o tyle tutaj mamy firmę która zarabia pieniądze na tym, że blokuje możliwość zarabiania pieniędzy innym.

A jeśli już tak naprawdę chcemy pozbyć się tych reklam to po prostu płaćmy za treści, video, muzykę i wszystkie inne cyfrowe dobra w sieci. Wydawcy i twórcy na pewno szybko wtedy rezygnując z reklam mając lepsze i stabilniejsze źródło przychodów. Rozwiąże to wiele dzisiejszych problemów – gwarantuję też, że do internetu wróci jakość na którą dziś wszyscy narzekają.