22

AdSense dla RSS-ów za 20 PLN miesięcznie to strata czasu

Od ponad miesiąca RSS-y mojego bloga starszą reklamami serwowanymi przez Adsense. Włączyłem tę formę reklam głównie dlatego aby sprawdzić jakie to wielkie pieniądz się zarabia w ten sposób. Po ponad miesiącu testowania mogę podzielić się i pochwalić killkom spostrzeżeniami na temat reklam w RSS-ach. Zanim jednak zacznę chciałem podkreślić iż moje wnioski dotycząc oczywiście Polski, […]

Od ponad miesiąca RSS-y mojego bloga starszą reklamami serwowanymi przez Adsense. Włączyłem tę formę reklam głównie dlatego aby sprawdzić jakie to wielkie pieniądz się zarabia w ten sposób. Po ponad miesiącu testowania mogę podzielić się i pochwalić killkom spostrzeżeniami na temat reklam w RSS-ach.

Zanim jednak zacznę chciałem podkreślić iż moje wnioski dotycząc oczywiście Polski, bloga o dość wąskiej tematyce oraz bardzo świadomych użytkowników. Myślę, że warto o tym pamiętać zanim całkowicie przekreśli się taką formę reklamy.

Pierwszą wadą polskiej edycji adsense w RSS-ach jest bardzo mała ilość reklam, obserwując to co pojawia się pod moimi wpisami w Google Reader można by na palcach jednej ręki wymienić firmy czy produkty które się reklamują. Właściwie z braku reklamodawców niezależnie od tematu wpisu przez kilka czy kilkanaście wpisów z rzędu jest emitowana reklama tej firmy hostingowej.

Jeśli już są jakieś reklamy to przeważnie w formie tekstowej – nie jest to oczywiście grzech pierworodny natomiast z pewnością brakuje ciekawych kreacji graficznych. Jeśli już pojawia się jakaś grafika to wygląda tak strasznie iż tylko przypadek może sprawić, że ktoś w nią kliknie.

Kolejny zarzut to po prostu brak reklam – nie wiem czy naprawdę tematyka mojego bloga tak zawęża ilość reklamodawców ale czasami po prostu adsense nie podsyła żadnych reklam. Jest to o tyle ciekawe, że reklamy o podobnych formach są dostępne i publikowane w innych miejscach (czyli nie RSS-ach).

Włączając reklamy w RSS-ach nie liczyłem na wiele, chociaż patrząc na rosnące statystyki subskrybentów mogło by się wydawać że będzie to bardziej efektywny kanał niż strona www bloga. Niestety wszystkie powyżej wymienione czynniki wpływają w bardzo dużym stopniu na to ile można na takiej reklamie dystrybuowanej przez AdSense zarobić. W moim przypadku po prawie miesiącu na moim koncie pojawiał się kwota w granicach (bo nie chcę podawać konkretnej liczby gdyż to chyba lamie regulamin) 20 -25 PLN i to przeliczając przy bardzo korzystnej cenie dolara! CPM jest tak niski iż zaczynam zastanawiać się czy to nie jest jakiś błąd statystyczny.

Jeśli wiec ktoś z was zastanawiał się nad tym czy Googlowski adsense w RSS-ach ma sens to mogę odpowiedzieć wprost – nie ma. Szkoda nawet naszych 5 minut aby klikać i ustawiać sobie reklamę. Zastanawiam się też jak wyglądała by sytuacja gdyby zamiast Adsesne były publikowane jakieś ciekawe reklamy z dobrą i dopasowaną kreacją i tematyką?