18

W każdej firmie możliwy jest wyciek danych. Adidas też ma z tym problem

adidas
Hej, przecież Adidas "tylko" produkuje odzież sportową? No, właśnie nie. Nawet, jeżeli by jej nie sprzedawał przez internet (a sprzedaje i tego dotyczy problem), to pewnie ma własną infrastrukturę informatyczną służącą do obsługi zamówień. Mając na głowie jeszcze własny sklep w sieci musi liczyć się z tym, że cyberprzestępcy dobiorą się do informacji o klientach i niestety, właśnie do tego doszło.

Jak podaje sam Adidas, do wycieku danych doszło 26 czerwca. Według firmy, problem dotknął tylko tych klientów, którzy korzystali z amerykańskiej wersji sklepu. Cyberprzestępcy mieli uzyskać dostęp do nazw użytkowników, zaszyfrowanych haseł oraz danych kontaktowych. Nie ma potwierdzenia, jakoby hakerzy pozyskali także dane kart płatniczych, jednak jest to bardzo mało prawdopodobne. W dalszym ciągu trwa śledztwo mające na celu wyjaśnienie okoliczności ataku.

wyciek danych z adidas

Adidas bada wyciek danych: kilka milionów klientów narażonych na niebezpieczeństwo

Wycieki danych zwyczajnie się zdarzają – trzeba mieć cały czas na uwadze zwiększanie bezpieczeństwa swojej infrastruktury, by oferować klientom jak najwyższy poziom ochrony. Zasadniczo, nikt nie jest jednak w stu procentach zabezpieczony – zawsze może znaleźć się luka, która umknęła niezauważona ekspertom, natomiast hakerzy zdołali ją odnaleźć.

Pewne jest to, że rozmiar tego incydentu jest nieco mniejszy niż w przypadku Under Armour, którego software’owy produkt – usługa: MyFitnessPal okazał się być źródłem bardzo poważnego wycieku. Ponad 150 milionów rekordów dotyczących użytkowników padło łupem hakerów, tuż po zidentyfikowaniu problemu rozpoczęto kampanię masowych zmian haseł w usłudze. A mówią, że sport to zdrowie…