35

Według tej prognozy 20 mln graczy porzuci swoje PC w ciągu 4 lat

O tym, że rynek PC dla graczy umiera słyszymy mniej więcej co pół roku, a ten jak na złość cały czas dobrze się trzyma i nawet rośnie, wbrew powszechnym trendom. Tym razem do chóru czarnowidzów dołącza instytut Jon Peddie Research, który przewiduje, że w najbliższych 4 latach aż 20 mln graczy porzuci swoje PC na rzecz konsol i platform chmurowych.

Konsola jest lepsza, bo tańsza niż PC

Jon Peddie Research (JPR) to instytucja zajmująca się analizą rynku PC ze szczególnym naciskiem na sektor kart graficznych. To właśnie ta firma co kwartał publikuje statystyki sprzedaży GPU i na tej bazie tworzy też swoje projekcje na przyszłość. Z ich najnowszego raportu wynika, że między 2018, a 2022 rokiem nawet 20 mln graczy zrezygnuje ze swoich PC na rzecz konsol. Głównie mają to być osoby posiadające zestaw komputerowy z niższej półki (zdefiniowany jako taki o cenie zakupu poniżej 1000 USD). Z powodu spowolnionego postępu na rynku kart graficznych, a także coraz większej liczby gier, które dostępne są tylko na konsolach, swój wzrok w stronę grania na TV ma też zwrócić część osób posiadających znacznie wydajniejszy sprzęt.

Warto jednak przy tym odnotować, że liczba graczy na świecie szacowana jest na około 2,2 mld ludzi, z czego 1,2 miliarda ma grać właśnie na komputerach PC. W takiej perspektywie te 20 mln nie robi już wielkiego wrażenia. Jeszcze ciekawie wyglądają przychody jakie generują gry. Gracze PC wydali w 2018 roku niespełna 33 mld USD, posiadacze konsol 34,6 mld USD, a platformy mobilne zgarnęły bagatela 70,6 mld USD rosnąć o 25% w ciągu roku (źródło).

Nie bez znaczenia może być fakt, że w przyszłym roku powinny pojawić się nowe modele konsol od Sony oraz Microsoftu, które zaoferują mocniejszą specyfikację i nie będą aż tak bardzo odstawały od najlepszych PeCetów. Natomiast dla tych, którzy grają tylko okazyjnie też pojawi się alternatywa w postaci serwisów chmurowych. Jednym z główny graczy na tym polu może być Google Stadia. Phil Harrison odpowiedzialny za ten projekt ostatnio ponownie potwierdził, że do grania w 4K wystarczy łącze o przepustowości 30-35 Mbps. Stwierdził również, że na rynkach gdzie usługa ma zadebiutować, większość graczy nie powinna mieć problemów przez zbyt słabe łącza internetowe.

Rynek GPU ma się dobrze, ale ograniczenia dają się we znaki

Rynek GPU przeżywał swój największy boom nieco ponad rok temu w trakcie bańki kryptowalutowej. Po załamaniu kursu BTC i pozostałych walut, sprzedaż drastycznie spadła. Premiera nowych kart NVIDIA opartych na architekturze Turing wiele w tej kwestii nie zmieniła. Ray-tracing nie porwał graczy, a wydajnościowo nowe karty nie wnoszą żadnej rewolucji. Niestety wszyscy odczuwamy spowolnienie z racji coraz wolniejszego postępu w kwestii redukcji rozmiaru tranzystorów. Prawo Moore’a przestaje działać, a kolejne GPU i CPU zapewniają zaledwie kilkuprocentowy wzrost wydajności. To za mało, aby napędzić rynek, na którym czas pomiędzy kolejnymi wymianami sprzętu cały czas się wydłuża, bo zwyczajnie coraz mniej osób odczuwa taką potrzebę. Niestety nic nie zapowiada też żadnej rewolucji i taki stan rzeczy może utrzymać się przez dłuższy czas…

źródło: JPR