21

1/7 ludzkości korzysta z Messengera. A mi to przypomina trochę Gadu-Gadu [komentarz]

W lipcu zeszłego roku Messengera używał 1 miliard użytkwników. Zaledwie 8 miesięcy później liczba ta wzrasta o 200 mln. Nastąpił także wzrost zaangażowania użytkowników. Kopiowanie konkurencji się opłaciło.

Testowana najpierw w Polsce, następnie wprowadzona do kolejnych krajów kopia Stories od Snapchata wewnątrz Messengera zaskakuje popularnością samego szefa produktu Davida Marcusa. Od wakacji 2016 komunikator Facebooka doczekał sie także innych nowości – grupowych wideorozmów oraz szybkiego aparatu stawiającego na błyskawiczne robienie zdjęć, nakładanie naklejek oraz filtrów, a także interaktywnych masek. Ponadto doczekaliśmy się przecież opcji udostępniania lokalizacji na żywo przez określony czas oraz reakcji (dokładnie takich samych co na Facebooku).

Skrajnie negatywnych opinii na temat nowości nie brakuje. Messenger staje się istny kombajnem, co przypomina odrobinę historię GG (Gadu-Gadu), lecz wygląda na to, że sztuka kopiowania i upychania kolejnych funkcji wychodzi Facebookowi na zdrowie. Użytkownicy Androida mogą sięgnąć po alternatywę – Messenger Lite – lecz będą zmuszeni do zrezygnowania z niektórych funkcji (np. udostępnianie lokalizacji) lub po prostu zainstalować starszą wersję aplikacji z pliku apk i jej nie aktualizować. Będzie to skutecznie działanie do momentu, w którym Facebook nie zablokuje dostępu takim przypadkom. Co ciekawe, to właśnie Messengerowi w wersji Lite Facebook zawdzięcza dużą część wzrostu liczby użytkowników.

„Korzystam, bo inni używają”

To wszystko dowodzi, że Messenger jest i będzie nie do zatrzymania. Pomimo oburzenia użytkowników, wciąż ich przybywa – na miejsce jednego, który zrezygnuje pojawia się kilku nowych. Oczywiście sukces Messengera jest oparty przede wszystkim o fundament bazy użytkowników Facebooka, ale dzięki rozdzieleniu tych dwóch usług, z komunikatora z powodzeniem korzystają także ci, którzy Facebooka opuścili lub nigdy nie posiadali tam konta. Sam znam kilka takich osób i to był rzeczywiście genialny krok w wykonaniu firmy Marka Zuckerberga.

Telegram jest w mojej ocenie znacznie lepszym komunikatorem od Messengera, ale wygrywa wygoda. Wygodą jest szybki i bezproblemowy dostęp do znajomych, których większość znajdziemy właśnie na Messengerze, szczególnie w takich krajach jak Polska, która jest jednym z bastionów komunikatora Facebooka.