Roku pańskiego 1998, siódmego dnia, dziewiątego miesiąca na świat przyszła firma Google Inc. Choć nieformalnie, twórcy koncernu (Larry Page i Sergey Brin) rozpoczęli współpracę już dwa lata wcześniej, to oficjalnie, wczoraj miała miejsce dziesiąta rocznica powstania Google. Dzisiaj zadać możemy sobie pytanie: jaki byłby dzisiaj internet, gdyby Google nie powstało, bądź nie odniosło takiego sukcesu? […]

Roku pańskiego 1998, siódmego dnia, dziewiątego miesiąca na świat przyszła firma Google Inc. Choć nieformalnie, twórcy koncernu (Larry Page i Sergey Brin) rozpoczęli współpracę już dwa lata wcześniej, to oficjalnie, wczoraj miała miejsce dziesiąta rocznica powstania Google. Dzisiaj zadać możemy sobie pytanie: jaki byłby dzisiaj internet, gdyby Google nie powstało, bądź nie odniosło takiego sukcesu?

Na sukces tej firmy złożyło się kilka czynników. Pierwszym z nich jest sztandar firmy, czyli wyszukiwarka, która pozwoliła internautom dotrzeć do zasobów sieci. Ciężko dzisiaj nam to sobie wyobrazić, ale pierwsi użytkownicy sieci musieli przesyłać sobie wzajemnie adresy znanych stron www, gdyż nie istniały, bądź nie działały jeszcze skutecznie metody przeszukiwania internetu. Google pozwoliło natomiast znaleźć treści, których istnienia niewielu było wcześniej świadomych.

Kolejnym czynnikiem, który przyczynił się do obecnej sytuacji Google są błędne posunięcia Microsoftu w okresie euforii (1995-2001) trwającej na giełdzie, związanej z bańką internetową (dot-com bubble). Gates i Balmer byli tak zajęci walką na rynku software, że nie zauważyli nowego sektora branży, który niczym „róg obfitości” miał być źródłem bogactwa, dla każdego, kto do niego sięgnie. Google w tej sytuacji, mogło się spokojnie rozwijać. Ostatecznie jednak Microsoft zdominował rynek przeglądarek www ze swoim Internet Explorer. Sama sieć pozostała jednak nietknięta, a przyszli giganci rozpoczęli swoją podróż na szczyt.

Trzecim czynnikiem, który wpłynął na obecny kształt i wyniki dziesięciolatka jest umiejętny dobór partnerów i właściwe decyzje zarządu Google. Pod przewodnictwem Erica Schmidta firma wprowadziła szereg bardzo popularnych obecnie usług, które pod wieloma względami stanowią trzon współczesnej sieci. Wyszukiwarka Google jest elementem między innymi przeglądarki Firefox. Ostatnio firma wypuściła swoją własna przeglądarkę – Chrome, która stanowić ma wsparcie dla własnych internetowych aplikacji takich jak: Gmail, Docs czy Calendar. Google jest właścicielem największej na świecie internetowej sieci reklamowej, z usług, której korzystają znane portale. Koncern jest również właścicielem wielu popularnych serwisów, takich jak: YouTube, Blogger czy Orkut (bardzo popularny w Brazylii). Mnogość usług i kanałów dystrybucji sprawia, że Google dociera bezpośrednio do większości internautów na świecie, a pośrednio wielu ludzi nawet nie korzystających z sieci, a to z kolei przekłada się na sukces.

Źródło ilustracji: www.4fun.blox.pl

Jaka będzie przyszłość Google? Na pewno firma ta zmierzyć będzie musiała się z tematem ochrony danych osobowych, który co jakiś czas powraca w kontekście ilości danych zwykłych internautów jakie firma posiada i gromadzi. Myślę również, że otwarta wojna między Microsoft a Google również będzie miała miejsce, choć nie powinniśmy sobie wyobrażać jej jako jakiegoś dramatycznego pojedynku między Anakinem i Obi-Wanem rodem z „Zemsty Sithów”. Będzie to raczej wzajemne kopanie się po kostkach w formie blokowania usług konkurencji. Oczywiście wszystko w granicach prawa, rzecz jasna.

Jeśli natomiast celem Google jest dominacja nad światem jak twierdzą niektórzy, to możemy spodziewać się w sklepach spożywczych GMleko z reklamami AdKarton. Myślę, że nastąpi to około 20 rocznicy istnienia koncernu, której dla Google życzę.