4

Zespół muzyczny tworzony przez roboty korzysta z Kickstartera i zbiera na… wokalistę

Raz na jakiś czas trafiam w Sieci na informacje/tytuły, które muszę przeczytać przynajmniej dwukrotnie. Nie chodzi o bariery językowe – treść jest na tyle dziwna czy zaskakująca, że nie pozostaje nic innego, jak zadać sobie pytanie: co ja właśnie przeczytałem? Tak było dzisiaj, gdy dowiedziałem się, że zespół rockowy złożony z robotów zbiera na Kickstarterze […]

Raz na jakiś czas trafiam w Sieci na informacje/tytuły, które muszę przeczytać przynajmniej dwukrotnie. Nie chodzi o bariery językowe – treść jest na tyle dziwna czy zaskakująca, że nie pozostaje nic innego, jak zadać sobie pytanie: co ja właśnie przeczytałem? Tak było dzisiaj, gdy dowiedziałem się, że zespół rockowy złożony z robotów zbiera na Kickstarterze pieniądze, by stworzyć wokalistę i nagrać płytę. Dobre, prawda?

Człowiek kręci rolką myszki, jego oczom ukazują się dziesiątki, a nawet setki tytułów, robi szybką prasówkę, większość informacji nie zwraca na siebie uwagi i nagle bang! W mózgu pojawia się sygnał, że przed chwilą oczy przerejestrowały coś dziwnego. Rolka rusza w drugą stronę, wracamy do tej intrygującej linijki. Czytamy to, co przywołałem we wstępie. Kręcenie głową, kiwanie głową, uśmiech, podniesienie brwi. No bo jak to: roboty zbierają kasę? Na wokalistę do zespołu? Płytę będą nagrywać. Przy tym doniesienia dotyczące expose wydają się być mało istotne…

Postanowiłem zagłębić się w temat. Poznaję zespół Compressorhead i w głowie zaczyna coś świtać – kiedyś oglądałem filmy z ich występami. Trzy roboty grają na instrumentach, imitują prawdziwych muzyków. I nawet nieźle im to wychodzi – na YouTube notują miliony odsłon. Warto zobaczyć, zapoznać się z projektem w ramach ciekawostki. Warto też wiedzieć, że na odtwarzaniu czyichś utworów pomysł chyba się nie wyczerpie – zespół chce nagrać płytę z własnymi kawałkami. Na to potrzebne są jednak pieniądze. Do tego potrzebny jest też wokalista.

robot zespół 3

robot zespół 2

robot zespół

Piszę o zespole robotów, ale pewnie domyślacie się, że nie są to autonomiczne maszyny – za inicjatywą stoją ludzie. To oni skonstruowali roboty, organizują ich występy, proszą o pieniądze na Kickstarterze, by pójść krok dalej. Ludzie będą budować wokalistę, jeśli uda się zebrać pieniądze (wnioskują o prawie 300 tysiecy euro, na razie zebrali 1/10 tej sumy), ludzie będą koordynować nagrywanie płyty i wymyślać kolejne zadania. Przynajmniej do pewnego momentu – biorę pod uwagę, że za jakiś czas powstanie zespół muzyczny robotów, w którym człowiek będzie odgrywał minimalną rolę.

Maszyny same poproszą o pieniądze lub spróbują je zarobić, same stworzą sobie repertuar, same zorganizują swoje występy. Przecież do tego dążymy, ten stan jest celem kolejnych firm i producentów maszyn: autonomiczna praca. Nie musi być ona powtarzalna, to mamy już dzisiaj – teraz chodzi o stworzenie robotów, które staną się bardziej ludzkie. A co będzie lepszym dowodem na sukces tego przedsięwzięcia, jeśli nie koncert mechanicznego zespołu? Albo inna forma występów artystycznych? W teatrze czy na scenie kabaretowej też mogą wystąpić. W tym ostatnim przypadku mogę nawet napisać, że czekam – patrząc na poziom skeczy rodzimej sceny dochodzę do wniosku, że roboty nie będą w stanie wypaść gorzej…

bonusy

W tym wszystkim najbardziej zastanawia mnie kwestia wyglądu maszyn: „na ludzkie podobieństwo”. Tak jak kiedyś tworzyliśmy bogów przypominających nas (lub odwrotnie – zdania są podzielone), tak dzisiaj tworzymy maszyny, które mają przypominać człowieka. Nie jestem psychologiem, by to tłumaczyć, ale pewnie w ten sposób próbujemy jakoś zdławić niepokój przed maszynami. Skoro już mają działać jak ludzie, to niech ich przypominają.

Bo czy faktycznie jest potrzebny zespół złożony z czterech dużych maszyn, by tworzyć muzykę? Nie, wystarczyłby do tego odpowiedni program, ludzkie motywy są zbędne. Nie dotyczy to jedynie zespołu – jakiś czas temu oglądałem film, w którym pokazywano robota prowadzącego motor. Przypominał człowieka. Czy producent nie mógłby stworzyć pojazdu, który sterowałby sam sobą, bez dodawania zbędnego obciążenia? Pewnie by mógł. Ale z jakiegoś powodu dorzucił humanoida. Z tego samego lub podobnego powodu na scenach będą występować zespoły takie jak Compressorhead.

Grafika tytułowa: youtube.com