111

Żenujący Hejt Park na temat opłaty reprograficznej „Ch… nie poeta”

Bardzo lubię format jakim jest Hejt Park na Kanale Sportowym na YT. Uważam, że cała ta inicjatywa jest świetnie zrealizowanym pomysłem. Niestety, wczorajszy odcinek był dramatycznie żenującym popisem prostactwa. Miała być rozmowa z artystą na temat opłaty reprograficznej.

Niestety dobór gościa oraz argumenty prowadzącego spowodowały, że był to popis żenady, prostactwa, heheszków z jakich śmieje się podpita gawiedź i argumentów (z obu stron), od których mózg mnie boli.

Nie chcę oceniać intelektu i stanu umysłowego gościa, natomiast prowadzący widać bawił się dobrze widząc, że zaproszona osoba ma tyle słabych punktów, iż atakowanie ich jest proste łatwe i przyjemne. A gawiedź piszczy i cieszy się, bo rzeź i wyśmiewanie lubimy jeszcze bardziej niż myślenie.

Kontrast takiego odcinka w porównaniu do np. rozmowy z Mazurkiem czy Gwiazdowskim jest tak olbrzymi, że aż szokujący. Warto też zauważyć, że rozmowy merytoryczne ze świetnymi gośćmi zrobiły naprawdę dobre wyniki, wręcz rewelacyjne wyniki (ok. 300 000 wyświetleń). Zresztą w tym formacie jest naprawdę wiele świetnych odcinków. Niestety ktoś postanowił jednak, że można go zacząć obniżać poprzez prymitywne tematy prowadzone w prymitywny sposób z bardzo dziwnymi gośćmi. Zresztą widać, że Kanał Sportowy zaczyna też romansować z FAME MMA, czyli tworem, który trudni się organizacją walk pato youtuberów i ludzi, których jedynym dokonaniem jest nazwanie ku*** czy złodziejem kogoś w internecie.

Hejt Park o opłacie reprograficznej wyglądał trochę tak jakby ktoś złapał dziecko, które na boisku krzyczy, że jest Lewandowskim. Zapłacił mu 600 PLN postawił przed kamerą i udowodnił, że Lewandowski jest starszy, wyższy, mieszka gdzie indziej i na dodatek jest o wiele lepszym piłkarzem, a ty jesteś “ch…, a nie piłkarz”. Brawo, prawdziwy dziennikarski sukces.

Całą ta rozmowa nie miała najmniejszego sensu, bo ani jedna ani druga strona nie potrafiły użyć merytorycznych i trafnych argumentów. Kręcenie się w kółko teorii prowadzącego, bez dobrej riposty gościa było spektaklem, którego nie dało się oglądać.

A problem z artystami jest realny, opłata reprograficzna nadchodzi i jest bardzo kontrowersyjna ze względu na zmiany w ustawie. Na dodatek sami artyści nie bardzo mają pojęcie o co w tym wszystkim chodzi, kompromitują się używając nietrafionych argumentów i budują tragiczny wizerunek.

Temat jest więc i intrygujący i na czasie. Nie da się go jednak dobrze opowiedzieć i zrozumieć, kiedy udajemy sebiska, bo “jestem prostym chamem i już”. Nie da się rozmawiać merytorycznie, kiedy zaprasza się gościa, o którym się pisze “ch…j nie poeta”. Nie da się wreszcie rozmawiać, kiedy nie chce się słuchać i chociażby próbować zrozumieć inną stronę.

Bardzo cenię sobie Kanał Sportowy za to, że takich rozmów w nim wcześniej nie było. Zaczęły się jednak od momentu, kiedy rozmowa z Najmanem pobiła ich rekordy oglądalności. Pamiętam, że podczas tamtego programu zadzwoniła jakaś pani z prośbą aby nie obniżać do takiego poziomu do tej pory świetnie prowadzonego kanału. Borek z tego co pamiętam również zgodził się z tym, że nie bardzo chce prowadzić takie rozmowy.

Niestety Krzysiek Stanowski, którego cenię za twarde stawianie sprawy i bardzo często super ciekawe i merytoryczne materiały, poczuł się ostatnio jak gladiator na arenie. I zamiast ciekawych programów mamy teraz igrzyska, których poziom jest tak niski, że po 3 minutach wiem kto wygra i ile dostał kasy absolutnie niezdolny do walki przeciwnik.

Parafrazując prowadzącego napiszę “Ch…, a nie Hejt Park”