Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Moje przemyślenia

Zasada pierwsza: poznaj użytkowników swojej aplikacji mobilnej!

KW
Krzysztof Wąsowski
10

Rok 2012 został okrzyknięty rokiem mobile. Rzeczywiście, w zeszłym roku pojawiło się wiele ciekawych inicjatyw, aplikacji i sprzętu mobilnego. Część firm zaczęło myśleć nad zaistnieniem w świecie mobilnym poprzez stworzenie własnych dedykowanych aplikacji czy ciekawych viralowych akcji marketingowyc...

Rok 2012 został okrzyknięty rokiem mobile. Rzeczywiście, w zeszłym roku pojawiło się wiele ciekawych inicjatyw, aplikacji i sprzętu mobilnego. Część firm zaczęło myśleć nad zaistnieniem w świecie mobilnym poprzez stworzenie własnych dedykowanych aplikacji czy ciekawych viralowych akcji marketingowych. Smartphone czy tablet to narzędzie z którym się nie rozstajemy, to fakt. Problem z jakim spotyka się wiele aplikacji mobilnych to nie sama popularyzacja danej aplikacji, a utrzymanie użytkowników przy niej. Problem engagementu zdaje się rozwiązywać startup Appboy.

Appboy to nic innego jak narzędzie pozwalające na zarządzanie relacjami z klientami, czyli innymi słowy CRM dedykowany dla programistów i marketerów, zajmujących się tworzeniem aplikacji mobilnych. Narzędzie, które stworzyli pozwala na segmentację użytkowników aplikacji na grupy na podstawie tego kim są i jak się zachowują pod względem mobile. Po poznaniu zachowań i tego kim są użytkownicy danej aplikacji, marketerzy czy programiści mogą na swój sposób sterować użytkownikami, a dokładniej nakłaniać ich do pewnych zachowań np. poprzez wiadomości e-mail, powiadomienia push, czy powiadomienia wewnątrz samej aplikacji.

Appboy pozwala dzielić użytkowników pod względem wieku, danych demograficznych, zachowań wewnątrz aplikacji, czasu użytkowania aplikacji, czy też zakupów jakie są dokonywane poprzez lub wewnątrz samej appki. Generalnie segmentacja odbiorców, nie jest czymś zupełnie nowym w świecie internetu i marketingu. Znamy ją chociażby z Google Analytics. Jednak ficzer ten dopiero niedawno trafił do branży mobilnej jako narzędzie do targetowania reklam czy samych aplikacji. Przykładem może być aplikacja Personas, która zadebiutowała w zeszłym roku. A jest to narzędzie wykorzystujące właśnie segmentację odbiorców do lepszej analizy i targetowania reklam mobilnych. Personas nie tylko pozwala na sprawdzenie, kto korzysta z danej aplikacji  i jak dostosować aplikację do danej grupy użytkowników oraz w jakie reklamy użytkownicy będą częściej klikać. Nie trzeba chyba mówić, że analityka i segmentacja użytkowników mobile to trend, pod znakiem którego stał będzie rok 2013. Mixpanel i Localytics także planuje iść w kierunku analizy zachowań użytkowników aplikacji mobilnych.

Zgodnie z tym co mówią twórcy Appboy ich podejście do tematu różni się od ich konkurencji. Ich konkurencja skupiła się na samej analizie danych, a nie na użytkownikach. Dla Appboy to użytkownicy stoją na pierwszym miejscu. Dokładne poznanie zachowań i tego kim są użytkownicy jest podstawą, od której wyszli. Trochę w tym prawdy jest. Biorąc pod uwagę przykładowe screeny z ich portalu, można śmiało stwierdzić, że Appboy dosłownie potrafi prześwietlić od stóp do głów użytkowników danej aplikacji.

Samo korzystanie wydaje się być dosyć proste. Dashboard Appboy pozwala na szybki i sprytny podział użytkowników danej aplikacji. Programista czy marketer będzie miał z czego wybierać przy tworzeniu filtrów, które pozwolą mu poznać użytkowników. Filtrować może na podstawie takich czynników jak: płeć, wiek, wersja aplikacji, geolokalizacja, wynik Klout, ilość znajomych na Facebooku, ilość pieniędzy wydanych wewnątrz aplikacji czy czas spędzony na korzystaniu z appki. Są to tylko niektóre z funkcji filtrowania. Przyznam szczerze, że pierwszy raz spotykam się filtrowaniem na podstawie ilości znajomych na FB czy wyniku Klout. Możliwe, że inne firmy także wykorzystują tę metodę. W końcu Facebook to doskonałe narzędzie mierzenia zasięgu danej osoby. Dodatkowo każdy filtr można modyfikować na kilka sposobów, np. płeć – kobieta lub mężczyzna, ilość znajomych na Facebooku – 600 – 900, wynik Klout – powyżej 70 itd.

Programiści mają praktycznie nieskończone pole do mierzenia i badania zachowań użytkowników aplikacji. Dodatkowo, Appboy ma w planach wdrożyć system badania fizycznych zachowań użytkowników. Oznacza to tyle, że poprzez dodanie dosłownie kilku linijek kodu do istniejącej aplikacji programista będzie mógł określić jak z aplikacji korzystają użytkownicy lub jakie zachowania najlepiej na nich wpływają. Czy np. wolą klikać w przyciski na ekranie czy może wolą przewijalne menu? Brzmi to trochę jak totalna inwigilacja ala późny ZSRR, jednak chyba tak to własnie musi wyglądać i chcąc nie chcąc z czasem wszyscy będziemy tego doświadczać.

Zbieranie danych i segmentacja użytkowników to oczywiście tylko jedna część Appboy. Po tych czynnościach programista może w łatwy sposób przygotować specjalne kampanie, dzięki którym będzie mógł dotrzeć do poszczególnych grup użytkowników aplikacji. Jak wiemy każda grupa docelowa chętniej kliknie w reklamy, które są kierowane dokładnie do niej. Przygotowanie kampanii polega na stworzeniu ram czasowych dla niej, wybraniu odpowiednich narzędzi dotarcia do wybranej grupy docelowej czy też wybrania czy kampania ma być powtarzalna co pewien czas.

Appboy w wersji alpha wystartował dosyć niedawno, wcześniej przechodził zamknięte beta testy. Aktualnie startup pracuje nad wdrożeniem testów A/B, dodatkowo w najbliższej przyszłości pojawi się możliwość pobierania danych użytkowników i zapisywania ich do plików CSV.

Wydaje się, że Appboy może pomóc w rozwiązaniu podstawowego problemu z jakim borykają się programiści i marketerzy. Czyli przywiązania użytkownika do aplikacji po jej pobraniu z marketu. Dwa największe markety mobilne posiadają aktualnie w swojej bazie po ok. 750 000 aplikacji, także użytkownicy mają z czego wybierać. Nikogo nie powinno więc dziwić, że użytkownicy nie są przywiązani w żaden sposób do danych aplikacji i często je zmieniają. Żadnej Ameryki nie odkryję stwierdzając, że samo pobranie aplikacji z marketu o niczym nie świadczy. Liczy się co dalej zrobi użytkownik, a jeżeli dany programista czy marketer chce utrzymać użytkownika przy aplikacji musi go poznać. Ot, taka odwieczna bolączka wszystkich speców od marketingu, że chcą poznawać ludzi, dla których tworzą produkty. Bo najłatwiej jest przygotować coś dla kogoś kogo się zna.

Model biznesowy Appboy opiera się o freemium. Użytkownicy korzystający z ich narzędzi, mając darmowy dostęp do platformy i tego co oferuje. Opłaty zaczynają się od 10 000 aktywnych użytkowników w aplikacji i postępują progowo. Zatem im większa liczba użytkowników aplikacji tym większe opłaty za korzystanie z Appboy. Póki co twórcy nie zdradzają ilości programistów, która już korzysta z ich platformy, jednak podobno liczba ta sięga już co najmniej 6-ciu cyfr. Zgodnie z zapowiedziami w przeciągu kilku najbliższych tygodni Appboy ma się pochwalić kilkoma dużymi klientami. Pozostaje tylko czekać. Sama inicjatywa i platforma jest godna podziwu. Biorąc pod uwagę siłę smartphonów i to, że stały się częścią życia większości społeczeństwa na naszym świecie Appboy może być na swój sposób przełomowym produktem. Produktem, który pozwoli z precyzją skalpela targetować kampanie reklamowe i ficzery w aplikacji. Myślę, że to właśnie w 2013 roku możemy zobaczyć jeszcze większy boom na mobile. Startupy pokroju Appboy mogą być czynnikiem zapalnym i pomóc marketerom przekonać tych nieprzekonanych jeszcze firm do zainwestowania w mobile.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

StartupużytkownicyUX