22

Jestem pewien, że już dawno zapomnieliście o nowym Outlook.com

Podobnie jak wielu innych użytkowników mam już za sobą ponad rok oczekiwania na nowy wygląd przeglądarkowego Outlooka. Nowa wersja poczty Microsoftu została zaprezentowana 21 maja 2015 roku, uruchomione zostały nawet zapisy, które miały zapewnić wzceśniejszy dostęp dla zainteresowanych, lecz od tamtej pory wciąż do czynienia mamy jedynie z komunikatem "coming soon".

Nic więc dziwnego, że taka sytuacja stała się obiektem lekkich żartów. Niejaki Brett Howse z AnandTech zaczepił konto Outlooka na Twitterze i wyraził nadzieje na udostępnienie nowej wersji webowej skrzynki pocztowej w 2017 roku. Nie sądzę, by Brett spodziewał się odpowiedzi, ale takowej się doczekał. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że aktualny plan Microsoftu zakłada wdrożenie nowego interfejsu skrzynki dla wszystkich użytkowników jeszcze przed końcem wakacji. Nie byłoby to żadnym zaskoczeniem, gdyby jednak i ten termin nie został dotrzymany…

Opisując w zeszłym roku nowości nadchodzące do Outlook.com byłem naprawdę optymistycznie nastawiony do działań Microsoftu. Wydawało się, że firmie będzie zależało na jak najszybszym udostępnieniu zmian, by usługa pocztowa była spójna pod względem wizualnym z nowym Windows 10. Tak się nie stało, a w międzyczasie kilkukrotnie wypierałem z pamięci sam fakt zapowiedzi Microsoftu. Kilkukrotnie, najczęściej przypadkiem, myśl powracała, lecz nawet wielokrotnie potwierdzana obecność na liście chętnych do sprawdzenia najnowszej odsłony Outlook.com nie przynosiła żadnych rezultatów.

Najważniejszą cechą nowego Outlooka jest integracja z innymi usługami, jak OneDrive i Office Online, a także wyższy stopień personalizacji wyglądu. Jednym z istotniejszych elementów, dostępnych już teraz, jest Skype, z którego skorzystamy bezpośrednio w webowej skrzynce. Zgodzę się, że Microsoft bardzo ambitnie podszedł do modernizacji przeglądarkowego Outlooka, ale nie uwierzę, by projekt przerósł oczekiwania inżynierów zespołu odpowiedzialnego za ten produkt. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest mileczenie Microsoftu – firma nie komunikowała jasno żadnych postępów czy opóźnień. Nikt nam niczego nie obiecywał, ale wygląda to mało poważnie.

Wśród nas są szczęśliwcy, którzy uzyskali dostęp do nowego Outlook.com, jednakże nie natrafiłem wśród nich na żadnego polskiego użytkownika. Według moich informacji pewnym sposobem na zdobycie dostępu jest posiadanie konta, w którego ustawieniach wybrany jest inny kraj niż Polska, lecz oczywiście nie zagwarantuje to wcześniejszego uzyskania nowego wyglądu. Jeżeli pośród naszych Czytelników są osoby, które mają już okazję skorzystać z odświeżonej odsłony poczty Microsoftu, dajcie znać.