Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Moje przemyślenia

Zamiast szukać taniej stacji wykorzystajmy smartfony do mniejszego spalania

JT
Jakub Tepper
56

Przedstawiony wczoraj przez Grzegorza pomysł na wyszukiwarkę okolicznych, najtańszych stacji benzynowych brzmi ok, ale przyjąwszy założenia obecne w naszym kraju niestety traci kompletnie na znaczeniu. Po pierwsze, najtańsze stacje benzynowe u nas to te sprzedające paliwo przy supermarketach, gdzie...

Przedstawiony wczoraj przez Grzegorza pomysł na wyszukiwarkę okolicznych, najtańszych stacji benzynowych brzmi ok, ale przyjąwszy założenia obecne w naszym kraju niestety traci kompletnie na znaczeniu. Po pierwsze, najtańsze stacje benzynowe u nas to te sprzedające paliwo przy supermarketach, gdzie z kolei jakość woła o pomstę do nieba. W nagłej potrzebie można nalać, ale ciągłe korzystanie z tego paliwa szczególnie w przypadku niestarych diesli może skończyć się boleśnie.

Kolejny ogromny minus, to poleganie na aktualizacji użytkowników. Jeśli już chcę zaoszczędzić te kilka groszy na litrze, to oczekuję wszędzie najświeższych i aktualnych danych. Zastanawianie się czy wpisana kwota jest z dziś, czy z wczoraj, a może sprzed tygodnia niestety całkowicie dyskwalifikuje ten produkt w jego obecnym stadium. Ale nie bójcie się, amerykańscy naukowcy są na posterunku! Ci podeszli od, moim zdaniem, słusznej strony i chcą wykorzystać smartfony do zmniejszenia ilości spalania. A tankuje niech każdy gdzie chce.

SignalGuru do obniżenia spalania naszego pojazdu wykorzystuje smartfona i umieszczoną na jego tylnej ścianie kamerę. System umieszcza się na szybie, a jego zadaniem jest znajdywanie świateł na skrzyżowaniach przed nami. Następnie przewidywane jest kiedy sygnalizacja zmieni barwę na zieloną, a ma to na celu nie dopuszczanie do zatrzymania pojazdu, co przy ponownym ruszaniu oczywiście gwałtownie zwiększa spalanie. Naukowcy pracujący nad oprogramowaniem twierdzą, że w testach udało im się zmniejszyć spalanie "na mieście" o ok. 20%. Zważywszy, że większość i tak spala w granicach 5-10 litrów, to litr-dwa na setce przynoszą z czasem całkiem spore oszczędności. I dla portfela, i dla środowiska.

Na chwilę obecną w testach wyszedł autorom błąd na poziomie dwie trzecie sekundy w Cambridge, około 1 sekundy w Singapurze i 2.5 sekundy w najgęściej zaludnionych obszarach. Jak na tak dziwaczną i nowatorską technologię to i tak nie jest źle. Niestety póki co oprogramowanie nie jest jeszcze publicznie dostępne.

A Wam która koncepcja oszczędzania się bardziej podoba? Tańsze paliwo czy mniejsze spalanie?

[źródło]

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Mobile