31

Za to właśnie kochamy/nienawidzimy iPhone’a (*niepotrzebne skreślić)

Co najbardziej lubimy w iOS? Oferowane przez system funkcje, wygląd interfejsu użytkownika, a może integrację ze sprzętem? Powodów może być wiele – tak samo jak wielu jest użytkowników urządzeń z nadgryzionym jabłkiem. Deweloperzy mają jeden, dla którego uwielbiają iOS. Pieniądze. Z tego samego też powodu wielu użytkowników nad iOS przedkłada Androida. Liczba darmowych aplikacji w […]

Co najbardziej lubimy w iOS? Oferowane przez system funkcje, wygląd interfejsu użytkownika, a może integrację ze sprzętem? Powodów może być wiele – tak samo jak wielu jest użytkowników urządzeń z nadgryzionym jabłkiem. Deweloperzy mają jeden, dla którego uwielbiają iOS. Pieniądze.

Z tego samego też powodu wielu użytkowników nad iOS przedkłada Androida. Liczba darmowych aplikacji w Android Markecie jest znacznie większa, niż w App Store. W połączeniu z stosunkowo niską ceną telefonów i tabletów z Androidem sprawia to, że mobilny system Google’a jest coraz bardziej popularny. Z punktu widzenia deweloperów liczą się jednak przede wszystkim przychody uzyskane ze sprzedaży aplikacji.

Jak pokazują najnowsze statystyki, deweloperzy uwielbiają iPhone’a i iPada. Pokazuje to stały wzrost płatnych aplikacji na iOS. Na programach i grach dostępnych tylko dla iPhone’a programiści zarabiają – uwaga – 4 razy tyle, co cały Android Market. Z kolei na aplikacjach dla iPada – 2 razy tyle. Nic więc dziwnego, że coraz więcej w App Store pojawia się płatnych materiałów.

Z raportu Distmo wynikają ciekawe wnioski. Coraz wyraźniej widać różnice między modelem Apple’a i Google’a. Wystarczy rzucić okiem na przyrost darmowych aplikacji w obu sklepach. W ostatnim roku Android Market w tym względzie poszybował w górę, szybko wyprzedzając App Store. Już taki podział odbija się na dochodach obu firm.

Przyrost darmowych aplikacji

Natomiast tych, którzy nie lubią App Store właśnie za płatne aplikacje, powinna ucieszyć wiadomość, że wzrasta też liczba programów i gier udostępnianych na zasadzie freemium. Nie ma ich tak wiele, co w Android Markecie, ale deweloperzy coraz częściej doceniają taki model udostępniania swoich programów. W listopadzie uzyskany dzięki nim przychód w amerykańskim App Store wyniósł ponad 40%.

Przyrost aplikacji typu freemium

Nie trzeba być żadnym specjalistą, żeby stwierdzić, że różnice między sklepami Google’a i Apple’a będą się pogłębiać. Firma z Mountain View zarabia przede wszystkim na reklamach, dlatego też może pozwolić sobie na udostępnianie większej liczby darmowych aplikacji. Apple natomiast postawił głównie na sprzedaż aplikacji.

Dzisiaj jest to kura znosząca złote jajka. Pytanie, czy za parę lat, kiedy iOS straci na popularności, model Apple’a nadal będzie zdawać egzamin?