60

Za rok o tej porze w Chrome może nie być ani Silverlighta ani JAVY

We wrześniu ubiegłego roku inżynierowie Google rozpoczęli swoją krucjatę wymierzoną we wtyczki NPAPI w przeglądarce. W rezultacie dziś, aby uruchomić którykolwiek z tego typu pluginów musimy uporać się z okienkiem, które pyta każdorazowo o zgodę. Nie dotyczy to wyłącznie kilku najpopularniejszych rozwiązań, które dodano do białej listy. Ale nie potrwa to długo, bo za rok […]

We wrześniu ubiegłego roku inżynierowie Google rozpoczęli swoją krucjatę wymierzoną we wtyczki NPAPI w przeglądarce. W rezultacie dziś, aby uruchomić którykolwiek z tego typu pluginów musimy uporać się z okienkiem, które pyta każdorazowo o zgodę. Nie dotyczy to wyłącznie kilku najpopularniejszych rozwiązań, które dodano do białej listy. Ale nie potrwa to długo, bo za rok o tej porze po wtyczkach NPAPI w Chrome nie będzie już śladu.

Netscape Plugin Application Programming Interface (NPAPI) został skreślony przez Google już w ubiegłym roku, kiedy to zapowiedziano stopniowe usuwanie obsługi wtyczek tego typu z przeglądarki. Powodów było wiele – wydajność, bezpieczeństwo, stabilność. Przestarzałe mechanizmy miały być głównym powodem zmartwień użytkowników przeglądarki. Wczoraj na blogu Chrome zapowiedziano ostateczną datę rozprawienia się z tą technologią. Kolejny krok w tym kierunku zostanie poczyniony już w styczniu 2015 roku. Wtedy to Google usunie z przeglądarki białą listę wtyczek, które dotąd mogły działać bez przeszkód.

Co się na niej znajduje? Marki, które zapewne większość z Was dobrze kojarzy: Silverlight, JAVA, Google Talk, Unity, Google Earth. Koncern przez minione miesiące stale monitorował ich popularność, by dostosować proces zakończenia wsparcia do potrzeb użytkowników. Obecnie ciągle dużą popularnością cieszy się Silverlight, co może po części wynikać z tego, że jest używany m.in. przez Netfliksa. Serwis jednak powoli przechodzi na odtwarzacz pisany w HTML5 i ostatecznie też rezygnuje z technologii Microsoftu.

2014-11-25_124232

Od stycznia przyszłego roku zatem wszystkie wtyczki będą blokowane, co oznacza, że ich uruchomienie będzie wymagało wyrażenia zgody przez użytkownika – pytanie pojawi się w formie balonika przy pasku adresu, który widać dobrze na zrzutach powyżej. Nie potrwa to jednak długo, bo już w kwietniu 2015 obsługa NPAPI zostanie wyłączona całkowicie, a dodatki wykorzystujące wtyczki tego typu usunięte z Chrome Web Store. Google pozostawi jedynie furtkę dla deweloperów – flagę, która pozwoli aktywować to rozwiązanie m.in. deweloperom pracującym nad migracją na nowsze standardy. Ostatecznie we wrześniu 2015 roku wsparcie dla NPAPI zostanie całkowicie usunięte z przeglądarki Chrome.

Google przygotował dość rozbudowaną dokumentację na ten temat, gdzie zebrano informacje o procesie rezygnacji z NPAPI, a także wskazano na alternatywy, których użyć mogą deweloperzy. Jeżeli jesteście w jakiś sposób programistycznie związani z tym standardem, warto zajrzeć.

Warto zauważyć, że początkowo NPAPI miało zniknąć z Chrome jeszcze przed końcem 2014 roku. Najwyraźniej jednak Google nie chce się zdecydować na ten krok, wiedząc, że jest jeszcze grono użytkowników oraz usług internetowych, które intensywnie wykorzystują wtyczki tego typu. Stąd opóźnienia. Niewykluczone, że podanych terminów również nie uda się dotrzymać i dojdzie do kolejnych przesunięć terminów. Jedno nie ulega wątpliwości NPAPI jest już właściwie trupem i warto rozejrzeć się za alternatywami.