40

Wyobrażacie sobie swoją codzienność bez sieci? Ja już nie

„Winiarski, idź posmakuj normalnego życia, a nie marnujesz je przed ekranem”. Liczę się z takimi komentarzami, ale naprawdę ciężko mi sobie wyobrazić swoją codzienność bez dostępu do sieci i całej wygody, jaka się z nią wiąże. I niedawno zauważyłem, że nie jestem jedyny. Z osobami zainteresowanymi technologiami i elektroniczną rozrywką jest tak, że to właśnie […]

„Winiarski, idź posmakuj normalnego życia, a nie marnujesz je przed ekranem”. Liczę się z takimi komentarzami, ale naprawdę ciężko mi sobie wyobrazić swoją codzienność bez dostępu do sieci i całej wygody, jaka się z nią wiąże.

I niedawno zauważyłem, że nie jestem jedyny. Z osobami zainteresowanymi technologiami i elektroniczną rozrywką jest tak, że to właśnie internet jest głównym źródłem wiedzy i pozyskiwania informacji. Jeśli dochodzi do tego jeszcze praca w sieci (jak chociażby w Antyweb), nie widzę innej opcji. Szukacie wiadomości ze świata gier lub technologii w telewizji? Nie sądzę – programy informacyjne faktycznie czasem je poruszają, ale na ogół w otoczce skandalu, bo przecież kogo interesowałby nowy model telefonu od jakiegoś producenta? Papierowa prasa ma niestety tę przypadłość, że nie nadąża za światowymi informacjami – taka wada cykli wydawniczych. Felietony – tak, mogę je czytać na papierze, newsów już nie.

Sprawdź numer buta, kupimy go w sieci

Zauważyłem jednak ostatnio ciekawe zjawisko. Przez kilka dni nie trzymałem w uszach słuchawek i mimochodem wyłapywałem fragmenty rozmów mijanych osób. Kilka dni temu byłem niechcący świadkiem podrywu. Siłownia, bieżnia, na niej dziewczyna, obok niej chłopak. Śmiechy, chichy, nieefektywny trening, który polegał na przewracaniu oczami i odgarnianiu włosów. Na koniec wymienili się numerami telefonów? Nie – „odezwę się do Ciebie na fejsie”. Jeśli oczywiście zapamięta imię, nazwisko i zdjęcie profilowe pomoże w znalezieniu poznanej niewiasty.

Nike_Unicenter_Store_General_View_original

Sklep z obuwiem w jednym z warszawskich centrów handlowych. Młoda para przymierza buty, jedno z nich w tym czasie wpatruje się w ekran smartfona i czegoś szuka. Przy wyjściu zapamiętują numer i model buta, słyszę „na allegro jest 40 zł taniej, dobrze że przymierzyłaś, to jesteśmy pewni numeru”. Powiecie, że to trochę „polskie cebulactwo”, ale miło, że dzisiejsza młodzież jest tak zaradna i oszczędza pieniądze rodziców. Ciekawe, czy poszli potem do kina, zobaczyli rozpiskę i skomentowali, że szkoda kasy i obejrzą w sieci.

Takie przykłady można mnożyć. Ja też często łapię się na tym, że to sieć staje się dla mnie jednym z podstawowych sposobów zarówno na pozyskiwanie informacji jak i kontakt z nowo poznanymi osobami. Spotykamy ich w Antywebie dużo, szczególnie na konferencjach i wyjazdach. Zauważyłem, że nie wymieniamy się już numerami telefonów, tylko dodajemy do znajomych na Facebooku. I mogę to dziś powiedzieć bez cienia wątpliwości – Messenger wygrał praktycznie ze wszystkim jeśli chodzi o narzędzia do kontaktu. Facebookowego czata używam częściej niż smsów i innych form szybkiej komunikacji. Maili, jeśli wypowiedź ma być dłuższa lub bardziej formalna.

pogoda

Wygodna i szybkość dostępu do informacji

W sieci szukam informacji o godzinach otwarcia sklepów, cenach biletów na weekendowe wypady z synem. Tam zaglądam chcąc sprawdzić, o której grają w kinie film, gdzie znajdę najbliższy sklep z jakimiś towarami. Z sieci biorę informacje o pogodzie, na sieciowych mapach sprawdzam drogę i odległość przed zaplanowaną podróżą. Szukałem niedawno tapicera i byłem wręcz rozczarowany, że łatwiej było to zrobić przez znajomych – w sieci znalazłem tylko przypadkowe numery. Bez ofert, cenników i możliwości sieciowego kontaktu. Próbuję się przekonać do dużych spożywczych zakupów. Skorzystałem z takiej opcji raz i było w porządku, podejrzewam więc, że za jakiś czas całkowicie zrezygnuje z wycieczek do supermarketu i pakowania pełnych toreb do bagażnika.

Napiszecie, że to uzależnienie od sieci. A ja odpowiem, że skoro jest łatwo, szybko i przyjemnie, to czemu nie korzystać? Skoro jest tu tyle potrzebnych każdego dnia informacji, bez sensu byłoby na siłę szukać mniej wygodnych i bardziej czasochłonnych sposobów ich pozyskiwania.

grafika: 1, 2

V3_big_1