Kalendarium

Wydarzyło się 2 września

Maciej Sikorski
1

Szkoła wystartowała już na dobre (studenci teoretycznie mają jeszcze miesiąc wolnego - zazdroszczę), media tradycyjne i społecznościowe przypomniały o wybuchu II Wojny Światowej. Zaczęła się mentalna jesień. Na pocieszenie mamy kolejne kalendarium. Wśród kilku ciekawych rocznic jedna pozycja, która...

Szkoła wystartowała już na dobre (studenci teoretycznie mają jeszcze miesiąc wolnego - zazdroszczę), media tradycyjne i społecznościowe przypomniały o wybuchu II Wojny Światowej. Zaczęła się mentalna jesień. Na pocieszenie mamy kolejne kalendarium. Wśród kilku ciekawych rocznic jedna pozycja, która od dawna wzbudza u mnie lęk.

To cię zainteresuje Wydarzyło się 1 września

Zostanie kamieni kupa

Jakiś czas temu rozmawiałem z Ojcem o nowych technologiach i wspomniałem wówczas, że rozwój tej branży jest ciekawy, oszałamiający wręcz i pociągający, ale ostatecznie może się zakończyć katastrofą. Powodów ewentualnej apokalipsy udałoby się wymienić kilka, wtedy pomyślałem o burzy magnetycznej. Takiej naprawdę potężnej, niszczycielskiej, wpędzającej rozwinięte kraje w wielkie tarapaty i chaos. Nie będę ukrywał, że obawiam się takiego scenariusza - trudno sobie wyobrazić takie zjawisko i odpowiedzieć na pytanie, jak byśmy sobie poradzili w obliczu kataklizmu. Dlaczego teraz o tym piszę?

2 września 1859 roku rozpoczęła się na Ziemi niezwykle intensywna burza magnetyczna. Tę wywołała burza słoneczna, czyli silna eksplozja w atmosferze Słońca. Efektem była m.in. niezwykle efektowna zorza polarna o dużym zasięgu (obserwowana nawet na Karaibach), uszkodzeniu uległy też sieci telegraficzne. Brzmi niegroźnie, ale warto pamiętać, że mowa o połowie XIX wieku - świat nie był wówczas uzależniony od energii elektrycznej. Dzisiaj sprawy mają się inaczej:

Według NASA nieco większa burza, taka jak w 1921 roku, zniszczyłaby w samych Stanach Zjednoczonych ok. 350 transformatorów i lokalnych stacji elektroenergetycznych, dostarczających energii dla 130 milionów osób. Burza wielkości tej z 1859 roku mogłaby zniszczyć cały system energetyczny krajów uprzemysłowionych. Spalone transformatory nie mogą być naprawione, trzeba je wymienić na nowe, a czas produkcji jednego wynosi ok. 12 miesięcy, pod warunkiem, że fabryka ma zapewnione dostawy surowca i energii, na co w takich warunkach trudno liczyć. Zapasów transformatorów prawie nie ma. Sieci energetyczne w Europie są ze sobą mocno powiązane, co grozi reakcją łańcuchową – awaria części sieci pociąga za sobą przeciążenie innych fragmentów i kolejne awarie. Ochronę mogą stanowić systemy wczesnego ostrzegania oraz kondensatory zabezpieczające transformatory energetyczne. Obecnie jednak system wczesnego ostrzegania posiada tylko USA i jest on zużyty, a żadna inna ochrona nie jest stosowana.[źródło]

Mam nadzieję, że nie będzie nam dane sprawdzać, czy to prawda i jak funkcjonuje świat po takim zdarzeniu...

Dwa monumentalne filmy

Czas na coś optymistycznego. Sięgnę po filmowe motywy: 40 lat temu zaprezentowano Potop, 14 lat wcześniej oficjalną premierę miał inny wybitny polski obraz - Krzyżacy. Oba widziałem wielokrotnie, do obu zapewne jeszcze wrócę, bo to kawał dobrego kina. Nie tylko w zakresie reżyserii czy aktorstwa - uwagę przyciągają też aspekt wizualny i rozmach. W latach, gdy filmy powstawały, pod względem technologicznym musiały być sporym wyzwaniem. A jednak podołano. Czekam na odświeżoną wersję Potopu, która niedługo ma trafić do kin.

http://youtu.be/uDG0sqn86Dk

Frederick Soddy - noblista od izotopów

To jedno z tych nazwisk, których nie poznaje się bez zgłębiania tajników fizyki, chemii czy listy laureatów Nagrody Nobla. No chyba, że zajrzy się do kalendarium. Soddy urodził się 2 września 1877 roku, przez kilka dekad był profesorem na Uniwersytecie Oksfordzkim. Czym się zajmował?

Prowadził prace badawcze w dziedzinie promieniotwórczości. W roku 1903 stwierdził, wraz z Williamem Ramsayem, tożsamość cząstek α i jąder atomów helu. W tym samym roku, we współpracy z Ernestem Rutherfordem, stworzył teorię rozpadu radioaktywnego oraz przeprowadził analizę promieniowania radu, radonu i toru.

Wprowadził pojęcie izotopów (1910). W roku 1913 sformułował – niezależnie od Kazimierza Fajansa – prawo przesunięć, które do dziś jest często nazywane „regułą Soddy'ego i Fajansa”. Przewidział istnienie izotopów pierwiastków promieniotwórczych. [źródło]

Długie dekady z tunelem średnicowym

Temat powinien zainteresować przede wszystkim mieszkańców stolicy. Prawdopodobnie większość kojarzy tunel średnicowy biegnący pod powierzchnią tego miasta. To część linii średnicowej łączącej trzy dworce: Wschodni, Centralny i Zachodni. Tunel ma ponad kilometr długości i służy miastu od dobrych kilku dekad. Jego budowę rozpoczęto jeszcze w altach 20. XX wieku, a zakończono 2 września 1933 roku. Po wojnie odbudowywany i remontowany, służy do dnia dzisiejszego.

Browar, filantropia i dobre reklamy

W roku 1811 na świat przyszedł Jacob Christian Jacobsen. Któż to taki? Duński przedsiębiorca, który w pierwszej połowie XIX wieku założył browar Carlsberg. Podobno był filantropem i wspierał badania naukowe - postawa godna pochwały. Ukłon wykonam także w stronę twórców reklam i akcji promocyjnych koncernu - trafiło się kilka dobrych pomysłów. Przykład? Polecam ten.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Kalendarium