Bezpieczeństwo

Wyciekły dane miliona (!) kart płatniczych. Połowa z nich wciąż aktywna

KR
Krzysztof Rojek
23

Przestępcy ujawnili dane setek tysięcy aktywnych kart płatniczych w celach... promocyjnych. To pokazuje, jak wiele naszych danych jest w ich rękach i dlaczego trzeba myśleć o bezpieczeństwie, robiąc zakupy w sieci.

Żyjąc swoim codziennym życiem łatwo jest przekonać samego siebie, że takie rzeczy jak cyberprzestępczość nas nie dotyczą. Patrząc na duże liczby odnośnie kradzieży, ataków i olbrzymie straty z tego powodu dosyć łatwo odnieść wrażenie, że to jest kompletnie inny świat, który nie może być tym samym, w którym my żyjemy. Wszak wciąż dla wielu jedyny cyberatak, z jakim mieli do czynienia to sytuacja, w której jakiemuś znajomemu "włamali się na fejsa". Dlatego rady ekspertów ds. bezpieczeństwa odnośnie tego, żeby ustawiać uwierzytelnienie dwuskładnikowe, bądź chociaż limit płatności online na kartach bankowych przechodzą często bez echa. Cóż, może dzisiejsza wiadomość coś zmieni.

Informacje o 1 000 000 kart w sieci. Duża część wciąż działa

O sytuacji na swoim Twitterze poinformował Niebezpiecznik. Według jego informacji, w ramach promocji nowego, nielegalnego marketplace'u, w którym przestępcy wymieniają się informacjami, serwis upublicznił dane miliona kart płatniczych, pozyskane pomiędzy 2018 a 2019 r. Są to w dużej mierze karty podpięte do różnego rodzaju sklepów internetowych, prawdopodobnie wykradzione ze słabo (a na pewno - niewystarczająco dobrze) chronionych baz danych.

Oczywiście, niektóre z tych kart były już wykorzystywane do fraudów, a część z klientów zorientowała się, że ich dane zostały skradzione i zablokowała kartę. Według Niebezpiecznika w bazie pozostała jednak jeszcze około połowa, czyli 500 tys. aktywnych kart.

Nie wiadomo, czyje dokładnie karty płatnicze znalazły się w bazie, ale jeżeli ktoś "od ręki" publikuje taką ilość danych tylko w celach promocyjnych, strach pomyśleć, ile ma w zanadrzu na sprzedaż. Jeżeli ktoś jeszcze nie śledzi dokładnie swoich wyciągów z konta - warto to robić. Czasami przestępcy potrafią pobierać z konta bardzo małe kwoty tak, by właściciel karty się o tym nie zorientował. Jeżeli natomiast chcemy mieć pewność, że jesteśmy bezpieczni przed tego typu zdarzeniami w przyszłości, warto rozważyć wykorzystanie wirtualnej karty do płatności online.

No i oczywiście - nie podpinać naszej fizycznej karty do miejsc, co do których nie jesteśmy 100 proc. pewni, że będą dbać o nasze bezpieczeństwo.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: