16

WoW na iPhona, ale grać to się chyba nie da

World of Warcraft to gra której nikomu chyba nie trzeba przedstawiać, spektakularny sukces firmy Blizzard która zapowiedziała, że zrobi mega hit online i zrobiła. WoW pobił chyba wszelkie rekordy ilości graczy. Tym bardziej zaciekawiła mnie informacja oraz film pokazujący WoW na telefonie iPhone (oczywiście są to jakieś testy i nikt na razie nie mówi o […]

World of Warcraft to gra której nikomu chyba nie trzeba przedstawiać, spektakularny sukces firmy Blizzard która zapowiedziała, że zrobi mega hit online i zrobiła. WoW pobił chyba wszelkie rekordy ilości graczy. Tym bardziej zaciekawiła mnie informacja oraz film pokazujący WoW na telefonie iPhone (oczywiście są to jakieś testy i nikt na razie nie mówi o tym iż kiedykolwiek będzie z tego coś więcej)

Prezentacja gry wygląda naprawdę imponująco, interfejs wygląda dokładnie tak samo, gra dość dobrze prezentuje się na mały ekranie i z tego co widać gra działa. Jak to osiągnięto? Czy iPhone ma aż taką wydajność? Sztuczka polega na tym iż tak naprawdę gramy na zewnętrznej maszynie do której łączymy się zdalnie. Obraz (320×240@5fps) pochodzi więc całkowicie z zewnętrznego źródła a nasz telefon służy jedynie jako ekran wyświetlający dane.




Czy da się w ten sposób grać? Moim zdaniem nie. 5 klatek na sekundę to dużo za mało aby można było prowadzić nawet rozgrywki RPG. Lagi to kolejna zmora tego rozwiązania, mimo iż WoW to nie gra w której najważniejszy jest ping to jednak w momentach pojedynków lag jest równie dużym killerem jak i podczas klasycznych strzelanek online. Pytanie czy kiedykolwiek taka technologia i tego typu rozwiązania do grania na urządzeniach mobilnych się sprawdzi?

Czytają o podobnych rozwiązaniach zastanawiam się czy wszyscy poza Polską mają naprawdę tak dobry i stabilny internet na urządzeniach mobilnych? Podczas korzystania z 3G mam czasami problemy z ściągnięciem poczty (transmisja na chwilę się zatrzymuje potem wznawia itp) i jest to efekt niezależny od telefonu i operatora. Z zasięgiem 3G, eadge też nie jest najlepiej ale to chyba nie tylko nasz problem – będąc w Monachium czy Genewie też obserwowałem podobną czkawkę jeśli chodzi o transmisję danych.