0

To najlepszy moment, żeby wrócić do PUBG albo zacząć! Twórcy wzięli się w końcu do roboty

Gatunek battle royale nie pojawił się wraz z premierą PUBG, ale to właśnie ta gra sprawiła, że nagle miliony osób z całego świata chciały stanąć do walki, gdzie numerem jeden może być tylko jeden zespół lub zawodnik. Choć tytuł ten był koszmarem dla wielu z Was, to i tak na pewno spróbowaliście w niego zagrać. Nie ma w tym nic dziwnego. Omawiana produkcja pojawiała się wszędzie i pobijała kolejne rekordy. Niestety, do czasu. Na rynku pojawiła się konkurencja, fani mieli dość licznych błędów, a ważnych zmian praktycznie nie było. Średnia liczba uczestników zaczęła spadać, a sam PlayerUnknown’s Battlegrounds przestał być gorącym tematem. Wtedy twórcy ogłosili plan naprawczy pod nazwą "FIX PUBG". Dziś można powiedzieć, że był to wspaniały pomysł.

PUBG rosnie w sile

Pełna mobilizacja i plan usprawnienia gry

Od zapowiedzi naprawy tego battle royale minął już prawie rok. Czy faktycznie deweloper dotrzymał wszystkich obietnic? Jeżeli wejdziecie na stronę FIX PUBG to znajdziecie tam wiele cennych informacji. Większość założeń udało się zrealizować. Mowa tutaj o optymalizacji klienta gry, wdrożeniu systemu do walki z oszustami, eliminacji dziesiątek błędów i wiele więcej. Niektóre rzeczy nadal nie zostały poprawione, ale warto tutaj wspomnieć, że lista zwiększyła się od sierpnia 2018. Twórcy zaczęli dodawać różne wydarzenia, testowali kolejne tryby, oddali w ręce graczy kolejne mapy, a całkiem niedawno bardzo mocno odświeżyli pierwszą i najbardziej lubianą — Erangel.

Co miesiąc pokazują, jak bardzo im zależy na tym, aby PUBG było coraz lepsze i bardziej przystępne. Nie brakuje więc stałych zmian w balansie broni, zupełnie nowych przedmiotów, samochodów czy przepustek sezonowych podzielonych na płatne i bezpłatne. Teraz gracze otrzymują o wiele więcej nagród, niż przed rokiem nie wydając przy tym dodatkowych pieniędzy. Oczywiście, jeżeli ktoś chce może zakupić season passa i zgarniać jeszcze więcej rzeczy, ale jest to w pełni opcjonalne. Wszyscy fani mają dostęp do tych samych rzeczy i pod względem rozgrywki nikt nie może czuć się poszkodowany. Tutaj deweloper stara się znaleźć najlepsze rozwiązanie dla wszystkich i jak na razie bardzo dobrze sobie radzi.

Czwarty Sezon PUBG

Ile tak naprawdę się zmieniło?

Średnio co dwa-trzy miesiące wracamy ze znajomymi do PlayerUnknown’s Battlegrounds i za każdym razem czuć, jak wiele się w tej grze zmienia. Strzelanie uległo mocnej poprawie, coraz mniej jest sytuacji, gdzie dany zawodnik nie wie, dlaczego zginął, a dzięki eliminacji błędów cała zabawa jest jeszcze bardziej przyjemna. Mamy zmienną pogodę, lekko poprawioną oprawę, usprawniony ekwipunek, a jazda autem nie przypomina już wyścigów cegieł na torze wyścigowym. Całkiem niedawno dodano pojazd opancerzony, który z początku był trochę zbyt odporny na zadawane obrażenia, ale deweloper już osłabił odpowiednio jego parametry. Dzięki temu walka z nim jest bardziej wyrównana, a siedzący w nim zawodnicy nie czują się tak bezpiecznie.

Wiele z tych zmian pojawiło się w grze na przestrzeni roku, ale jak teraz podliczyć wszystko, to muszę przyznać, że robi to na mnie ogromne wrażenie. PlayerUnknown’s Battlegrounds z sierpnia 2018 zniknęło bezpowrotnie. Ciągłe usprawnienia sprawiły, że tytuł ten stał się lepszy na wielu płaszczyznach. Nawet lot spadochronem to zupełnie inna bajka niż kiedyś. Teraz cały proces jest nie tylko dokładniejszy, ale również bardziej realistyczny. Choć PUBG nigdy nie miało zbyt wiele wspólnego z prawdziwym światem, to pewne elementy udało się oddać dość wiernie, co też przekłada się na lepsze wrażenia z zabawy.

Co dalej z PUBG

PUBG to nadal PUBG

Jeżeli próbowaliście swoich sił z tą produkcją, ale nie czuliście żadnej więzi, to obecna wersja PUBG tego nie zmieni. To nadal battle royale, który spowodował popularyzację tego gatunku z tą różnicą, że udało się go usprawnić praktycznie w każdym aspekcie. Same zasady jednak pozostały bez zmian. Nadal można szybko zginąć, mecze z obcymi ludźmi mogą się zakończyć negatywnie, a nieostrożność to droga do przegranej. Podstawą zabawy jest przeszukiwanie budynków, zbieranie przedmiotów, krycie się w krzakach i unikanie niepotrzebnych konfrontacji. Natomiast strzelanie, zachowanie broni, detekcja kolizji, interakcja z otoczeniem uległy znaczącej poprawie. Trzeba też pamiętać o cyklicznych wydarzeniach, czasowych trybach i przeróżnych wyzwaniach.

Nie brakuje zadań dziennych, tygodniowych czy miesięcznych, za które można otrzymać trochę monet i przedmiotów. Warto się więc starać w każdym meczu, jeżeli nie walcząc o pierwsze miejsce, to chociaż o tę marchewkę od twórców. Nie zrozumcie mnie źle. PUBG nadal wymaga pewnych poprawek, ale dziś nikt nie może jej już nazwać betą, a twórców oskarżać o nieróbstwo i liczenie zarobionych pieniędzy. Cieszę się, że deweloper wziął się do pracy i dostarcza nie tylko nową zawartość, ale przede wszystkim optymalizuje swoje dzieło. W świecie gier to coraz częstsza praktyka i miejmy nadzieję, poskutkuje tym, że już w dniu premiery dane produkcje będą oferować więcej i działać lepiej.

Pewnie część z Was posiada PUBG, ale w pewnym momencie poczuliście znużenie, albo po prostu mieliście dość. W wolnej chwili dajcie tej grze kolejną szansę, a czuję, że nie pożałujecie. W najgorszym wypadku ją odinstalujecie. Tak naprawdę nic nie tracicie, a możliwe, że zostaniecie pozytywnie zaskoczeni.