Świat

W Ameryce będą wysyłać SMS'y i zdjęcia na numer alarmowy [ale dopiero za 5 lat]

WU
Wojciech Usarzewicz
7

FCC, taka grupa trzymająca władzę w kwestiach komunikacji w USA, zapowiedziała nowe przedsięwzięcie - wprowadzenie możliwości wysyłania wiadomości tekstowych, zdjęć i filmów na numer alarmowy 911. To takie amerykańskie 112. Do tego wszystkiego 911 ma jeszcze automatycznie przyjmować informacje geolo...

FCC, taka grupa trzymająca władzę w kwestiach komunikacji w USA, zapowiedziała nowe przedsięwzięcie - wprowadzenie możliwości wysyłania wiadomości tekstowych, zdjęć i filmów na numer alarmowy 911. To takie amerykańskie 112. Do tego wszystkiego 911 ma jeszcze automatycznie przyjmować informacje geolokalizacyjne - wszystko po to, by sam numer stał się jeszcze przydatniejszy w sytuacjach zagrożenia.

Przewodniczący FCC, Julius Genachowski mówi, że prace nad wprowadzonymi zmianami zaczęły się już rok temu, po strzelaninie w kampusie Virginia Tech w 2007 roku. Nie będę się czepiać, ale chłopaki mają zapłon, jak nasi politycy. Odnośnie zapłonu jeszcze, oczywiście jak każdy plan wielkiej i szanowanej instytucji, nie wejdzie w życie w ciągu najbliższych 5 czy 10 lat. Cóż, instytucje rządowe to nie startupy, tam się rzeczy robi wolno.

I fakt, trzeba przyznać, że pomysł jest ciekawy - zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że społeczeństwo robi się nam coraz bardziej multimedialne. A do tego trzeba przyznać również, iż czasem nie da się zadzwonić, a łatwiej na “ślepo” wystukać SMSa. Obawiam się jednak, że za 10 lat to będą już inne formy komunikacji, toteż 911 i jego nowe funkcje mogą być nieco przestarzałe.

Mam również nadzieję, że nikomu w Europie, czy w Polsce nie przyjdzie do głowy wprowadzać czegoś podobnego. Tak, niby byłoby fajnie i wygodnie, ale słynnego już numeru 112 nie da się porządnie w naszym kraju wprowadzić. A gdyby komuś odbiło i zachciało się wprowadzać jeszcze nowsze rozwiązania, to na poprawne działanie 112 już w ogóle zabraknie pieniędzy i czasu.

No ale dobra, niech robią - tylko nieco szybciej. A co bardziej “charytatywni” inwestorzy powinni przeznaczać swoje pieniądze na serwisy typu Ushahidi - zdawać by się mogło bowiem, że to, co FCC chce zbudować w pięć lat, kilka osób z Afryki zbudowało w miesiąc. No, może trwało to nieco więcej. I może i Ushahidi nie jest połączone ze służbami publicznymi tak jak numery alarmowe, ale jeśli chodzi o wiadomości tekstowe, wideo czy zdjęcia, to spełnia wszystkie wymogi, które postawiło sobie FCC. I jest za darmo.

I teraz się zastanawiam, tak na prawdę, czy cieszyć się, że “nowa” technologia ma być wykorzystywana w numerach alarmowych, martwić się, że Polacy nie mogą dopieścić numeru 112, czy śmiać się, że FCC wyda majątek na coś, co w Afryce zrobiono za darmo (no dobra, w części, ale to zawsze coś). Kurcze, może by faktycznie straż pożarną, policę czy pogotowie ratunkowe oddać w ręce prywatnych przedsiębiorców?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: