12

Układy Intela miały napędzać iPada czyli ciąg dalszy ciekawostek z biografii Jobsa

Biografia Steve’a Jobsa ujawnia coraz bardziej interesujące szczegóły z ostatnich lat funkcjonowania Apple. Część z Was pamięta zapewne plotki jakie krążyły po sieci tuż przed premierą iPada. Część z osób komentujących wtedy mistyczny tablet Apple, była przekonana, że będzie on czymś w rodzaju MacBooka z dotykowym ekranem, pracującego pod kontrolą Mac OS X. Tak się […]

Biografia Steve’a Jobsa ujawnia coraz bardziej interesujące szczegóły z ostatnich lat funkcjonowania Apple. Część z Was pamięta zapewne plotki jakie krążyły po sieci tuż przed premierą iPada. Część z osób komentujących wtedy mistyczny tablet Apple, była przekonana, że będzie on czymś w rodzaju MacBooka z dotykowym ekranem, pracującego pod kontrolą Mac OS X. Tak się jednak nie stało. Otrzymaliśmy urządzenie z systemem pochodzącym z iPhone’a, przechrzczonym na iOS oraz napędzane układem ARM. Kulisy powstania iPada zdradzają jednak, że sprawy mogły przybrać zupełnie inny obrót.

Amerykański PCMag podał informację, według której Steve Jobs zdradził autorowi swojej biografii – Walterowi Isaacsonowi, że chciał aby tablet oraz smartphone Apple były napędzane układami Intela. Był to bardzo wczesny etap prac nad nowym produktem, w trakcie tranzytu komputerów Apple z układów PowerPC do procesorów Intela. Pomysł dotyczył układów z serii Atom. Spotkał się jednak z oporem wewnątrz firmy. Tony Fadell – jeden z ówczesnych wiceprezesów koncernu, uważał że produkt mobilny taki jak tablet powinien być napędzany jednostką ARM, który umożliwi zdecydowanie dłuższy czas pracy.

Jobs był jednak przekonany, że układ ARM nie będzie w stanie dostarczyć wystarczającej mocy obliczeniowej. Pamiętajmy jednak, że opisywane tutaj wydarzenia miały miejsce w okolicach 2005 roku, gdy dysproporcja konsumenckiej wydajności pomiędzy x86 oraz ARM był dużo większa niż obecnie. Architektura Cortex znana z iPada oraz wielu współczesnych tabletów i smartphone’ów, miała dopiero trafić na rynek.

Szef Apple jednak ustąpił i ostatecznie wybrane zostały układy ARM. W cytowanych przez PCMag fragmentach książki, Jobs wyjaśnia Isaacsonowi, że decyzja spowodowana była obawą przed pozyskaniem przez Intela zbyt dużej wiedzy o technologii opracowanej przez Apple. Według niego, wiedza ta mogłaby zostać sprzedana konkurencji, w postaci gotowych rozwiązań. Steve miał również wątpliwości co do kiepskiej jakości zintegrowanych układów typu SoC, dostępnych w tamtym czasie, w ofercie Intela. Jobs bez skrępowania mówi, że „grafika dostępna w układach Intela ssie”. Argument nie do obalenia. Taka deklaracja obecnie brzmi jednak dość dziwnie, gdyż wszystkie, nowe komputery Apple posiadają układy graficzne Intela. Wyższe modele dodatkowo posiadają grafikę Radeon.

Podejrzewam jednak, że wspomniana wypowiedź pochodziła z czasów gdy komputery Apple posiadały wyłącznie układy graficzne NVIDII.

Powyższa historia to jeden z tych epizodów w branży komputerowej, które dowodzą, że popularne produkty mogłyby dzisiaj wyglądać zupełnie inaczej, gdyby nie pojedyncza decyzja. Nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że zastosowanie Atoma w iPadzie i iPhonie byłoby jedną z największych porażek w historii przemysłu.