9

Twórcy „Westworld” zabierają się za serial na bazie „Fallouta”

Ekranizacja gier to temat dość kontrowersyjny. Jakość adaptacji jest różna, niestety z przewagą bardzo kiepskich. Nawet te dobre nie są jednak w stanie dogodzić wszystkim fanom. Tym razem, tego trudnego zadania podjęli się twórcy „Westworld”, którzy nakręcą dla Amazon Prime serial, bazujący na kultowej serii gier „Fallout”.

Specyficzna postapokalipsa

Świat Fallouta to terytorium Stanów Zjednoczonych zniszczone przez wojnę atomową, zwane Pustkowiami. Technologia w grze nie bazuje na aktualnych osiągnięciach technicznych, tylko na świecie, którego rozwój skręcił tuż po II Wojnie Światowej w trochę inną stronę.

Przypomina to trochę steampunk, tylko z technologią przesuniętą od pary do atomu, komputerów lampowych i innych technologii znanych z początku zimnej wojny. Do tego w fabułę wpleciono mnóstwo wątków psychologicznych, socjologicznych i społecznych, z mieszkańcami eksperymentalnych Krypt, poddanymi podstępnym testom, na czele.

Krótko mówiąc, showrunnerzy serialu mają z czego czerpać. Twórcy zapewniają, że chcą zachować specyficzny klimat znany z najlepszych części tej franczyzy. Dzięki temu widz otrzyma „odpowiednią dawkę ironicznego humoru i klimat nawiązujący do postapokaliptycznych filmów klasy B”, który jest charakterystyczny dla tej serii.

Produkcja

Nie mniej, ogarnięcie tego klimatu nie będzie zadaniem łatwym, ale kto jak nie Jonathan Nolan i Lisa Joy mieliby sobie z tym poradzić. Za produkcję odpowiedzialni będą wspólnie Amazon Studio wraz z Kilter Films. Bethesda Game Studios i Bethesda Softworks mają z nimi ściśle współpracować, a producentem wykonawczym będzie także studio Lionsgate.

Gamingowe postapo na topie

Dla miłośników gier postapokaliptycznych szykują się więc emocjonujące czasy. W produkcji lub przygotowaniach są też seriale na podstawie „The Last Of Us” i „Halo”. Pozostaje trzymać kciuki za scenarzystów i realizatorów, licząc na to, że te emocje oznaczać będą ekscytację, a nie irytację i wkurzenie.

Źródło: variety.com