327

Nic mnie tak nie irytuje, jak kolejny miliard z naszych pieniędzy na TVP

Sejm właśnie wspomógł media publiczne rekompensatą wynoszącą 1,2 miliarda złotych. Instytucje te nie radzą sobie finansowo i aby utrzymać je przy życiu potrzebna jest kolejna zrzutka z naszych pieniędzy . Malejące wpływy z abonamentów nie ma przecież nic wspólnego z poziomem jaki prezentuje na przykład TVP?

Jestem na tyle dorosłym facetem, iż pamiętam jak wyglądała telewizja za komuny. Muszę przyznać, że to co zrobił prezes Kurski z telewizją publiczną, moim zdaniem przebija zdecydowanie poziomem propagandy czasy komunistyczne. Tak czystej, nie muśniętej nawet nutką finezji propagandy nie było nawet w latach 80.. W TVP nikt nie udaje – przekaz jest prosty. Ci są dobrzy, a ci są źli. Nie potrafią uszanować nawet dramatycznych wydarzeń (śmierć pana Prezydenta Gdańska) i przy każdej okazji walą z działa prosto do politycznych wrogów.

Owszem rządy innych partii rówineż charakteryzowały się upolitycznieniem telewizji, ale nigdy do takiego stopnia. Działalność TVP w mediach internetowych to też temat na osobny felieton. Tyle jadu, zacietrzewienia i przy okazji braku merytoryki nie pamiętam od dawna w wykonaniu państwowej telewizji. A przecież to są “dziennikarze” opłacani z naszych pieniędzy. To my jesteśmy w tym układzie Panem, który może wymagać bo płaci. Tymczasem jakakolwiek próba dyskusji i krytyki kończy się szybkim banem w mediach społecznościowych.

Dla przykładu – Pani Paczuska chwaląc się i porównując oglądalność filmu Pucz do finału WOŚP zbanowała mnie za taki za taki oto komentarz (przyznacie, że grzeczny). Przypomnę, że w tamtym okresie Paczuska pełniła rolę szefowej wiadomości w TVP

Dla przypomnienia TVP Info napuszczało też ludzi na matki niepełnosprawnych dzieci walczących o lepsze warunki życia, lekarzom wytykało, że jedzą kawior i jeźdzą na zagranicznie wycieczki (co było klamstwem), a ostatnio podczas programu dotyczącego morderstwa prezydenta Gdańska, jasno wskazuje, kto propaguje mowę nienawiści (materiał stronniczy pokazujący jedynie wypowiedzi opozycji). O notorycznych nagonkach na Owsiaka w programach “pseudo satyrycznych” nie wspomnę.

To wszystko nie jest robione w białych rękawiczkach – nikt nie stara się ukryć intencji. Zresztą trudno jest coś ukrywać, czytając to, co TVP Info puszcza na paskach.

Zaraz zaraz Grzesiu, a TVN i Wyborcza?

To jest znana mi od lat linia obrony jedynej słusznej prawdy. Wszyscy kłamią. Tylko, że Wyborcza czy TVN nie dostaną za chwilę miliarda złotych z naszych pieniędzy. Wytłumaczę to jeszcze prościej. Pieniądze, którymi dysponuje nasz ukochany sejm nie są ich. To są pieniądze podatników, czyli nas wszystkich. Partie polityczne ani sejm nie prowadzą działalności gospodarczej (no może poza budową wieżowców w Warszawie), więc nie mają własnych pieniędzy na rozdysponowanie. Nawet gdyby mieli, to uwierzcie, że ostatnią rzeczą byłoby wydanie ich aby pomóc instytucji państwowej.

Gdyby TVN czy Wyborcza miały dostać teraz miliard złotych z naszych pieniędzy byłbym również oburzony. One jednak muszą utrzymywać się same. Nie można ich więc w żaden sposób porównywać do TVP. Mam nadzieję, że dla każdego myślącego człowieka jest to zrozumiałe.

Jest zawsze jeszcze jeden argument “wyborcza żyła z pieniędzy państwa za czasów PO”. Każdemu kto tak twierdzi, polecam sprawdzić, jakie media dziś żyją z pieniędzy państwowych. Jest ich dość spora lista, a ich wpływy z firm państwowych znacząco wzrosły. Poza tym miało być lepiej bez powtarzania patologii prawda?

TVP pozwane

Normalnie ludzie nie wytrzymują już jednak przekazu Kurskiego – są pierwsze pozwy przeciwko TVP. Oczywiście można z łatwością przewidzieć jaki będzie ich rezultat. W końcu żyjemy w państwie prawa i sprawiedliwości, więc ewentualny wyrok na pewno taki będzie. Pozwy od TVP to natomiast esencja medialnej działalności stacji. W końcu komunikat i przekaz jest na tyle jasny, że trzeba go bronić w sądzie nawet jeśli pozwanym jest podatnik, który stacje utrzymuje.

Miliard dla TVP

Telewizje publiczne z misją (te prawdziwe) zawsze wymagają finansowej pomocy państwa. Nie tylko w naszym kraju. Mamy olbrzymie zasoby historycznych audycji, biblioteki muzyczne utrzymywane przez Polskie Radio itp. Są pewne elementy mediów publicznych, które nie mają szans na samofinansowanie. Nie twierdzę więc, że nie powinni nic dostać. Jeśli jednak sięga się po państwowe pieniądze, to trzeba temu państwu służyć. Nie pozywać klientów, nie służyć partiom politycznym. Dostarczać wartość, która będzie doceniona przez obywateli. Takich wartości dziś w TVP nie ma. Nie mam złudzeń, że za rządów Kurskiego jej nie uświadczymy w nadmiarze.