38

Wojna Trumpa w której wygranych nie będzie

Jestem absolutnie zaskoczony tym, jak daleko rząd USA posunął się w wojnie handlowej z Chinami. Banowanie z wszelkich kontraktów handlowych Huawei jest bardzo mocnym ciosem wymierzonym w Chiny. Ciosem, który ma pokazać, że w tej wojnie USA potrafi posunąć się dużo dalej.

W bajki, iż jest to z troski o bezpieczeństwo wierzą chyba tylko ci najbardziej naiwni. Jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniądze. A Trump potrzebuje mocnych argumentów w negocjacjach, jakie toczy z Chinami.

Wojna ta może być bardzo bolesna dla firm technologicznych po obu stronach. Huawei bez Google może stracić swoją pozycję na rynku mobilnym w Europie i Indiach. Wprawdzie szykują własny system operacyjny, ale umówmy się, nie zastąpi on w Europie Google.

Co ważniejsze, decyzja administracji USA ma dużo dalej idące konsekwencje. Jeśli wczytamy się dokładniej w to, co tak naprawdę zostało zablokowane, to jest to również możliwość sprzedaży do Huawei produktów z amerykańskimi podzespołami. Dla przykładu, Huawei nie będzie mógł kupić od tajwańskiego dostawcy sprzętu, jeśli mają one w sobie podzespoły produkowane w USA.

Amerykańskie firmy też jednak mogą znaleźć się w opałach. Huawei w zeszłym roku wydał 11 miliardów dolarów na zakup części i chipów od amerykańskich firm. Wiele amerykańskich firm technologicznych z Apple na czele produkuje swoje urządzenia właśnie w Chinach. Taki Qualcomm, trzy czwarte swojej sprzedaży zawdzięcza Chinom, do tego Huawei jest jednym z większych klientów. (za Nymag)

Myślicie, że jeśli ban faktycznie dojdzie do skutku to Chiny nie odpowiedzą? Będą kalkulować straty i nie uderzą w amerykańskie podmioty? Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której z tygodnia na tydzień wszystkie fabryki produkujące sprzęt i podzespoły technologiczne dla USA, zostaną tymczasowo zamknięte. Kto jak kto, ale Chiny nie będą długo się zastawiać, obawiam się wręcz, że ich odpowiedź może być jeszcze mocniejsza.

Przychody Huawei za 2019 rok:

Huawei

Konsekwencje wywołane banem dla Huawei mogą być więc nieprzewidywalne. Owszem, obie strony konfliktu przeżyją. Huawei również przeżyje – jest za duży, aby problemy w USA / EU zagroziły egzystencji firmy – tym bardziej, że ma ona silne wsparcie w Chinach i nie mówię tutaj tylko o przychodach z rynku lokalnego.

Stan zadłużenia USA w Chinach wynosi 1,13 biliona USD (stan na luty 2019). Chiny są największym zagranicznym wierzycielem USA. W sumie dług USA u państwa zagranicznych wynosi ponad 4 biliony dolarów.

Pytanie, jaki to będzie miało wpływ na rozwój technologii, skoro dwie światowe potęgi zaczną na zmianę wymierzać sobie ciosy? Co z Lenovo i innymi chińskimi firmami – czy powinni czuć się zagrożeni? Czy ktoś wyobraża sobie rynek PC w USA bez komputerów Lenovo lub komputery bez dostępu do usług Google? A może rozpocznie się handlowy konflikt z Koreą i na celowniku pojawią się takie marki jak LG czy Samsung?

Gdyby to nie był Trump powiedziałbym, że to sztuka “twardych” negocjacji, która ostatecznie nie doprowadzi do konsekwencji i czarnych scenariuszy, jakie teraz wszyscy rozpisujemy. To jest jednak Trump. Zrobi wszystko, aby postawić na swoim, nawet jeśli miałoby go to kosztować więcej niż zakładał.

Technologiczne i ekonomiczne konsekwencje wojny Trumpa mogą być bardzo duże. Oby do tego nie doszło, bo dotkną one również nas w Europie, a nikomu nie jest na rękę kolejny kryzys ekonomiczny lub perturbacje finansowe.